Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 235 000 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Który dziś?

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

Troche o mnie

✈Witam nazywam się Sebastian i chodzę do 1-klasy technikum.Zamieszkuje w Piotrkowie Trybunalskim.Moje zainteresowania to lotnictwo,interesuje się nim od 6-roku życia.Moim celem życiowym jest zostanie pilotem samolotu(bardzo bym chciał latać na samolotach takich jak leta-410,king air 350 lub inne samoloty turbośmigłowe).To tyle o mnie zapraszam na mojego bloga. Pozdrawiam lotniczo ✈

O moim bloogu

Najaktualniejsze wiadomości ze świata lotnictwa oraz filmy, zdjęcia i różne ciekawostki. Zapraszam!

Jak ci się podoba ten blog?






zobacz wyniki

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

jakiś tekst

Zdjęcia w galeriach.


Ekwador kupił 7 śmigłowców Dhruv

poniedziałek, 30 czerwca 2008 8:29

Hindustan Aeronautics Limited (HAL) poinformował o wygraniu przetargu na 7 śmigłowców dla ekwadorskich wojsk lotniczych.


Druhv w czasie tegorocznych targów lotniczych w Berlinie. Do tej pory zakłady HAL dostarczyły 76 śmigłowców w wersji wojskowej i uzyskała zamówienia na 159 innych – głównie od sił zbrojnych Indii / Zdjęcie: ILA

Lekki śmigłowiec Dhruv (o maksymalnej masie startowej 5 500 kg) pokonał w przetargu propozycje Elbitu, Eurocoptera i rosyjskiego Kazana. Głównym powodem okazała się niska cena – 50,7 mln USD – o kilkadziesiąt procent mniejsza niż pozostałych propozycji. Umowa finalizująca zakup ma zostać podpisana w ciągu kilku tygodni.

Jest do dla HAL wydarzenie o tyle ważne, że do tej pory dostarczyła Dhruvy dla kilku państw (Nepalu, Birmy, Izraela i Boliwii), ale nigdy nie więcej niż w 1-2 egz.

Jest to również stosunkowo istotny zakup dla 60-tysięcznych sił zbrojnych Ekwadoru. Jego wojska lotnicze wykorzystują prawie 50 śmigłowców, w tym amerykańskie UH-1N oraz lżejsze konstrukcje Eurocoptera (AS 555 Fennec i SA 310 Ecureuil). Biorąc pod uwagę konieczność przynajmniej częściowego ich wycofania w przyszłości, HAL ma nadzieję na dalsze kontrakty.


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Katastrofa samolotu NC-212

poniedziałek, 30 czerwca 2008 8:23

W indonezyjskiej dżungli rozbił się wojskowy samolot CASA/Nurtanio NC-212 Aviocar wyposażony w specjalną aparaturę kartograficzną. Wszystkie osoby na pokładzie zginęły.

W katastrofie, do której doszło w czwartek o 10:28 czasu lokalnego, zginęło 18 osób (5 członków załogi i 13 pasażerów), które leciały samolotem. Hałas związany z wypadkiem słyszeli okoliczni mieszkańcy. To oni dotarli jako pierwsi na jego miejsce.

Ze względu na trudny teren i fatalne warunki atmosferyczne, poszukiwania wraku przez specjalistyczne służby trwały bardzo długo. Przełamany na dwie części wrak znaleziono dopiero w piątek, ok. 60 km od Dżakarty, na stoku góry Salak, niedaleko miasta Borok na zachodniej Jawie. Śmigłowce ekipy ratunkowej – Bolkow Bo105 i Super Puma, z których tylko te pierwsze były w stanie wylądować na prowizorycznym lądowisku – dotarły tam dopiero w sobotę. Wówczas stwierdzono, że nikt nie przeżył katastrofy.

Wyprodukowany w 1984 samolot CASA/Nurtanio NC-212-200M Aviocar (nr A-2106) – jeden z ośmiu podobnych z 4. eskadry indonezyjskich wojsk lotniczych (Tentara Nasional Indonesia) z bazy Abdulrahman Saleh w Malang – wystartował z wojskowej bazy Halim Perdanakusuma koło Dżakarty o 9:23. Wśród pasażerów tylko 6 było cywilami. Trzech z nich było cudzoziemcami z W. Brytanii, Indii i Singapuru, pracującymi na rzecz Credent Technology – przedsiębiorstwa specjalizującego się w obrazowaniu satelitarnym o dużej zdolności rozdzielczej i skanowaniu laserowym. W feralnym locie prezentowali oni nowe wyposażenie elektrooptyczne wysokiej rangi oficerom armii indonezyjskiej.

To już druga katastrofa indonezyjskiego NC-212 w 2008. W styczniu rozbił się prywatny NC-212, należący do Dirgantara Air Service, z trzema osobami na pokładzie. Wówczas także wszyscy zginęli.


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Śmierć ministra w katastrofie w Gwatemali

niedziela, 29 czerwca 2008 8:34

W katastrofie śmigłowca Bell 206 w Gwatemali zginął minister spraw wewnętrznych, jego zastępca i dwóch członków załogi.


Ofiary wczorajszej katastrofy – ministrowie Vinicio Gomez i Edgar Hernandez w feralnym śmigłowcu. Bell 206L-3 (z rejestracją cywilną TG-HOF), który się rozbił, należał do marynarki wojennej Gwatemali.

Śmigłowiec spadł wczoraj na dżunglę w północnej części Gwatemali, niedaleko miejscowości Cubulco. Wysokiej rangi politycy lecieli z lotniska Mundo May w miejscowości Flores w prowincji Peten do odległej o 350 km stolicy. Łączność radiową i radiolokacyjną ze śmigłowcem utracono o 13:15 czasu lokalnego, około godziny po starcie. Według niektórych źródeł, lot odbywał się w trudnych warunkach atmosferycznych, w deszczu i mgle.

Do katastrofy doszło ok. 100 km od Flores. Zginął w niej minister spraw wewnętrznych Vinicio Gomez i jego zastępca Edgar Hernandez, a także pilot por. Mario Ávila Salazar i drugi pilot – Rony Mejía, czyli wszyscy obecni na pokładzie.


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

5 ofiar katastrofy An-2 pod Moskwą

niedziela, 29 czerwca 2008 8:34

Niedaleko podmoskiewskiego Pszczino rozbił się z powodu awarii silnika samolot An-2. Wszyscy, którzy byli na pokładzie zginęli.

Po awarii silnika, na wysokości 1,5-2 km, pilot próbował awaryjnie wylądować, jednak samolot zaczepił o przewody elektryczne, upadł na zalesiony teren w pobliżu rzeki Oka, i spłonął. Ofiary to dwóch członków załogi i trzech pasażerów.

An-2 wystartował z lądowiska w wiosce Bolszoje Gryzłowo. Pasażerowie zamierzali fotografować okolicę. Około 10 minut po starcie utracono łączność z załogą. Do katastrofy doszło ok. 5 km od miejsca startu, krótko przed 18:00. Wozy straży pożarnej, które dojechały po kilku minutach na miejsce upadku samolotu, ugasiły pożar ok. 18:40.


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Cięcia w United Airlines

sobota, 28 czerwca 2008 7:36

Wzrastające ceny paliw zmusiły kolejną amerykańską linię lotniczą do poważnych zwolnień. United Airlines zamierza zrezygnować z usług 950 pilotów.

Na początku tego miesiąca opisaliśmy plany zwolnień 3000 pracowników Continental Airlines (zobacz: Amerykańscy przewoźnicy tną koszty, zapowiadając, że śladami tej linii pójdą następne.

Przedwczoraj podobną decyzje podjęły United Airlines. Zdecydowały się pozbyć 1600 pracowników obsługi naziemnej i kadry kierowniczej oraz 950 z 7800 pilotów. Wiąże się to z decyzją o wycofaniu 100 najstarszych, a więc najdroższych w utrzymaniu samolotów. Cały proces rozpocznie się zaraz po wakacjach i potrwa do końca 2009.

Nieco wcześniej United wyśle na urlop 1450 pilotów, tych, którzy zostaną wytypowani do zwolnienia, a także zaangażowanych przez wojsko (służących jako piloci rezerwy w jednostkach transportowych) i przebywających na długotrwałych zwolnieniach z przyczyn osobistych. Pozwoli to zmniejszyć koszty związane z wypłatami premii czy dodatków.

Obok United Airlines i Continental Airlines wstępne plany zwolnień określiła również Delta Air Lines, która chce pozbyć się 4000 pracowników. Zapowiadająca największe redukcje, American Airlines, do tej pory nie ujawniła swoich planów. Powodem jest obawa przed silnymi w tej linii związkami zawodowymi.

Paradoksalnie, zaledwie w grudniu 2007, prezydent George Bush podpisał ustawę o wydłużeniu czasu pracy pilotów cywilnych do 65 lat (zobacz: Przesunięty limit wieku dla pilotów w USA. Wiązało się to wówczas z rosnącym zapotrzebowaniem linii lotniczych na doświadczone załogi. Niestety, wzrost cen paliw pokrzyżował plany ekspansji amerykańskiego lotnictwa pasażerskiego.

Według centrum AIR, zajmującego się pośrednictwem pracy dla pilotów, w przypadku obowiązywania starych zapisów – mówiących o przechodzeniu na emeryturę w wieku 60 lat – w 2008 z linii lotniczych odeszłoby 2000 osób. Tymczasem będzie ich jedynie 400. Pozostali w większości pozostaną w pracy. Zwolnienia obejmą przede wszystkim najmłodszych stażem pilotów.


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Premiera the Jet

sobota, 28 czerwca 2008 7:35

Cirrus Design przedstawił prototyp samolotu The-Jet, najnowszej i jedynej jak dotąd konstrukcji odrzutowej przedsiębiorstwa. Samolot ma być najtańszym odrzutowcem na rynku.


The-Jet przed hangarem, w dniu premiery samolotu. Maszyna jest bardzo podobna do Eclipse 400 

Na początku maja Cirrus doniósł o rozpoczęciu montażu finalnego prototypu, oznaczonego jako V1 (zobacz:). Kilka dni temu – równo rok po ujawnieniu makiety Jeta – odbył się roll-out samolotu. The-Jet może dzięki temu rozpocząć serie prób, na razie naziemnych. Przedstawiciele producenta twierdza, że oblot będzie możliwy w ciągu następnych miesięcy, a pierwszych dostaw należy się spodziewać w 2010.

Samolot jest reklamowany jako najwolniejszy, najmniejszy i najtańszy samolot odrzutowy dostępny na rynku. Ma osiągać prędkość mniejszą niż 560 km/h, przewożąc 5 dorosłych osób (razem z pilotem) i dwójkę dzieci. Cirrus szacuje jednak, że samolot nie będzie kosztował więcej niż 1,3 mln USD za egz.

Dzięki temu producent chce powtórzyć sukces swoich tłokowych SR-20 i SR-22, które zdobyły licznych zwolenników właśnie dzięki umiarkowanej cenie. Cirrus planuje również wyposażyć The-Jeta w spadochron, wzorowany na zastosowanym w maszynach tłokowych.


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Większa kontrola brytyjskich samolotów?

czwartek, 26 czerwca 2008 19:26

Lord Carlie of Berriew, ekspert brytyjskiego rządu ds. terroryzmu, chce wprowadzenia ścisłej kontroli lotów samolotów prywatnych, w celu uniknięcia zamachów z ich użyciem. Pomysł spotkał się z oporem środowiska lotniczego.


[podpis]Strach przed wykorzystaniem lekkich samolotów do celów terrorystycznych rozpowszechnił się głównie w USA. Jednak częściej używany jest jako forma propagandowego nacisku tak, jak stało się przed atakiem na Irak w 2003. Izraelskie i amerykańskie media, powołując się na dane wywiadowcze donosiły wówczas o przygotowywaniu przez reżim Saddama Husajna floty rolniczych Dromaderów (na zdjęciu), do bezzałogowych lotów nad państwo żydowskie, ze zbiornikami wypełnionymi bronią chemiczną. Wielu uznało te niespójne i nieprawdopodobne doniesienia za prawdę… / Zdjęcie: PZL Mielec[/podpis]

Lord obawia się, że lekkie samoloty mogą zostać wykorzystane do samobójczych ataków na budynki lub zgromadzenia ludzi. Postuluje zaostrzenie kontroli samolotów lecących z krajów Unii Europejskiej do Wielkiej Brytanii. Ma to się łączyć z wprowadzeniem elektronicznego systemu namierzania maszyn, by w każdym momencie móc kontrolować ruch poszczególnych samolotów. Chodzi przy tym szczególnie o to, by weryfikować, czy dany samolot przybywa z miejsca, które zadeklarował pilot w planie lotu. Projekt ten musi spotkać się w przychylnym odbiorem innych państw Unii.

Póki co został zdecydowanie skrytykowany przez brytyjskie środowisko lotnicze. Martin Robinson, szef miejscowego oddziału międzynarodowego stowarzyszenia pilotów i właścicieli samolotów IAOPA, wskazał, że na terenie Wysp jest ok. 8500 prywatnych samolotów, operujących z 500 lotnisk i lądowisk. Co więcej, wielu operatorów lotnisk, jak i samych pilotów, zaczęło korzystać samodzielnie z bardziej zaostrzonych rygorów, dotyczących planów lotów. Dodał, że zagrożenie wykorzystaniem małych samolotów nie jest większe niż w przypadku zwykłych samochodów, takich, jaki został wykorzystany w ubiegłym roku do próby staranowania wejścia lotniska w Glasgow.

Pomysł spotkał się również z chłodnym przyjęciem w łonie samego rządu. Szefowa resortu spraw wewnętrznych (Home Departament), Jacqui Smith stwierdziła, że brak jest doniesień wywiadu o planowaniu zamachów bombowych przy użyciu lekkich, prywatnych samolotów. Dodała jednak, że problem jest rozpatrywany przez jej urząd i jest przedmiotem dyskusji na forum Unii Europejskiej.


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zderzenie dwóch J-8

czwartek, 26 czerwca 2008 19:25

Wczoraj ok. 8:50 czasu lokalnego doszło do zderzenia dwóch chińskich samolotów J-8. Piloci zdołali się katapultować i przeżyli.

Do zderzenia doszło na północy kraju, w Mongolii Wewnętrznej, ok. 20 km od jej stolicy – Hohhot (ok. 400 km na zachód od Pekinu). Jeden z samolotów spadł na przedmieścia i eksplodował, drugi rozbił się na pustkowiu, gdzie spłonął. Nie ma informacji o stratach na ziemi.

Samoloty Shenyang J-8 zderzyły się w czasie lotu treningowego. Piloci doznali tylko niewielkich obrażeń.


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

FILMY

czwartek, 26 czerwca 2008 8:56
NA YOUTUBE.PL PO UMIESZCZAŁEM FILMY O SAMOLOTACH ZAPRASZAM  sebcioxD. !!
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Chińskie Airbusy

czwartek, 26 czerwca 2008 8:55

Rozpoczął się proces transportu podzespołów samolotów Airbus A320, które mają trafić do montowni w chińskim Tianjin.

Podzespoły samolotu, w tym przednia i tylnia sekcja kadłuba, para skrzydeł stateczniki oraz pylony silników, zostały załadowane na barkę w Hamburgu i zostaną przewiezione do miejscowego portu, a stamtąd, drogą morską, w ciągu miesiąca trafią do zakładów w Chinach.

Montowania w tym kraju to wspólne przedsięwzięcie Airbusa (który ma 51% akcji) i chińskiego konsorcjum przemysłowego, składającego się z wolnej strefy ekonomicznej Tianjin (29,5%), państwowych zakładów AVIC I (9,8%) oraz AVIC II (9,8%).

Europejski koncern zamierza montować w Chinach tylko samoloty rodziny A320, a więc stosunkowo niewielkie, z jednym przejściem między siedzeniami pasażerów. Do 2010 zakład ma montować ok. 40 samolotów rocznie. Wszystkie będą przeznaczone na miejscowy rynek, który – według analityków Airbusa – wchłonie 2 670 nowych samolotów pasażerskich w ciągu najbliższych 20 lat.


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wejście w życie umowy o zakupie Mangusty

środa, 25 czerwca 2008 19:39

Wczoraj w zakładach Turkish Aerospace Industries, Inc. (TAI) odbyła się uroczystość oficjalnego rozpoczęcia programu produkcji śmigłowców uderzeniowych T129 ATAK, czyli wersji Agusty A129CTB.


A129 Mangusta to jeden z najmniejszych śmigłowców uderzeniowych świata. Eksploatujący je Włosi są z nich jednak zadowoleni, wiążąc duże nadzieje z modernizacją większości swoich śmigłowców do wariantu International (A129CTB) o mocniejszych silnikach, z nowoczesną awioniką oraz systemami uzbrojenia. Stosunkowo małe rozmiary i masę traktują jako poważny atut, szczególnie w razie ich wykorzystania w misjach ekspedycyjnych / Zdjęcie: AgustaWestland

Mangusty zwyciężyły turecki przetarg na śmigłowiec uderzeniowo-rozpoznawczy 30 marca 2007, a umowa z TAI i AgustaWestland (jako podwykonawcą) została podpisana 7 września. Przewiduje ona dostarczenie tureckim wojskom lądowym 50 śmigłowców, z opcją na 41 kolejnych egz., za sumę ok. 2 mld Euro.

Montaż maszyn będzie odbywał się w zakładach TAI, których pracownicy będą odpowiedzialni za całość programu. Większość podzespołów dostarczą Włosi, natomiast drugi podwykonawca, turecki ASELSAN, wykona komputer misji, systemy wskazywania celów, nawigacji, łączności i walki radioelektronicznej.

Okres badawczo-wdrożeniowy, związany ze stworzeniem nowych podzespołów i ich integracją, ma trwać 5 lat, a dostawy – kolejne 4,5 roku.

TAI uzyskała jednocześnie prawo do eksportu T129 ATAK, z wyłączeniem Włoch i Wielkiej Brytanii.


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Testy następców F-5

środa, 25 czerwca 2008 8:54

Między lipcem i grudniem 2008 w szwajcarskiej bazie lotniczej Emmen odbędą się próby samolotów, z których zostanie wybrany następca myśliwców F-5E/F Tiger.


Dla zakładów Saaba, oferujących Gripena (na zdjęciu), przetarg szwajcarski na prawdopodobnie 30-35 samolotów, jest ogromnym wyzwaniem. Bez nowych zamówień eksportowych Szwedzi będą musieli już wkrótce znacznie ograniczyć produkcję, polegając głównie na stosunkowo niewielkich, modernizacyjnych zamówieniach rodzimych wojsk lotniczych. W podobnej sytuacji jest francuski Dassault, który do tej pory nie sprzedał za granicę żadnego Rafale / Zdjęcie: Gripen International

W ramach programu Partial Tiger Replacement (TTE) poszukiwany jest następca dla 54 szwajcarskich F-5, których wycofywanie rozpocznie się w 2010 (zobacz: Następcy szwajcarskich F-5). Pierwotnie wysłano zapytanie ofertowe dla czterech producentów: Boeinga (F/A-18E/F Super Hornet), EADS (Eurofighter), Dassault Aviation (Rafale) i Gripen International (JAS 39 Gripen). 1 maja z rywalizacji wycofali się jednak Amerykanie i do etapu prób przystąpią jedynie 3 modele samolotów.

Rozpoczną się one 28 lipca. Zostanie wtedy zainaugurowany prawie 4-tygodniowy cykl prób Gripena. Później, w dniach 13 października do 7 listopada testowany będzie Rafale, by od 10 listopada do 5 grudnia sprawdzać Eurofightera.

Wszystkie próby będą wykonane zgodne z jednym scenariuszem. Producenci dostarczą dwuosobowe wersje samolotów. Pierwszym pilotem będzie oficer szwajcarskich wojsk lotniczych, drugim, oblatywacz producenta. Testy mają określić zdolności bojowe poszczególnych samolotów, a także kwestie związane z ich naziemną obsługą. W ramach prób każdy samolot odbędzie ok. 30 lotów, korzystając z bazy Emmen, jak również Meiringen, Sion i Payerne.

Szwajcarzy, po porównaniu wyników prób, jak również oferowanych cen jednostkowych i kosztów związanych z wdrożeniem nowych maszyn, zwrócą się do producentów o przedstawienie kolejnej, skorygowanej oferty. Raport z wyników ich porównania powinien zostać stworzony w maju 2009. W lipcu przyszłego roku oczekiwana jest ostateczna decyzja o wyborze zwycięzcy.


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

W 40 dni dookoła świata

środa, 25 czerwca 2008 8:54

Niemiec Marc Aurel Lehmann kontynuuje swój lot dookoła świata lekkim Diamondem DA40XL. Przedsięwzięcie nie ma nic wspólnego z biciem rekordów – zajmie ok. 40 dni. Nie jest jednak lotem wycieczkowym.


Marc Aurel Lehmann (z prawej) i drugi pilot, Karl-Heinz Maxwitat

Lehmann rozpoczął swoją przygodę z lotnictwem w 2004, kiedy na kolejne urodziny najbliżsi zafundowali mu kurs pilotażu. Rok temu nabył lekkiego DA40XL, odbierając go z amerykańskiej fabryki Diamonda w Londynie, w stanie Ontario. W maju 2008 rozpoczął lot do wytwórni, w celu przeprowadzenia przeglądu gwarancyjnego i doposażenia awioniki Garmin G1000. Tyle, że zamiast lotu przez Atlantyk, zafundował sobie podróż na wschód, dookoła świata. Według Lehmanna było to jego marzenie, odkąd został pilotem.

Drugim członkiem załogi został bardzo doświadczony, 68-letni Karl-Heinz Maxwitat, który od 1953 spędził w powietrzu ponad 10 tys. h. Był m.in. pilotem wojskowym w NRD, latając na myśliwcach MiG-21.

Przed wylotem zamontowano w samolocie dodatkowy zbiornik paliwa. Standardowy zasięg, przy maksymalnej prędkości przelotowej i z rezerwą paliwa, wynosi bowiem 1330 km, a więc zbyt mało, by pokonać dystanse międzykontynentalne.


Samolot Lehmanna. Diamond w tej wersji napędzany jest 180-konnym silnikiem, zapewniającym maksymalną prędkość przelotową nieco ponad 280 km/h. Piloci nie narzekali jednak na długotrwałość lotu. Chwalili wygodę siedzeń i podkreślali wyjątkowość widoków, niemożliwych do obejrzenia z pokładów szybszych, wyżej latających samolotów

Lot rozpoczął się 11 maja, na małym lotnisku Bienenfarm, niedaleko Berlina. Trasa wiodła przez południe Europy, kraje Bliskiego i Dalekiego Wschodu, Alaskę i Kanadę. Obecnie samolot przeszedł już serwis w zakładach Diamonda i załoga przygotowuje się do lotu przez Atlantyk, z międzylądowaniami w kanadyjskim St. Jones i na Azorach.


Trasa lotu. Międzylądowania odbyły się w Chorwacji, Grecji, Kuwejcie, Dubaju, Indiach , Tajlandii, Wietnamie, Japonii, Alasce i północnej Kanadzie / Zdjęcie i grafika: flugzeug-weltumrundung.de

Mimo deklaracji Marca Aurela Lehmanna, że lot ma charakter przygody, a nie wyczynu, trudno uznać przedsięwzięcie za typowo wycieczkowe. Faktem jest, że szybciej okrążono glob przy użyciu motocykla, a ostatni lot dookoła świata bardzo lekkim odrzutowcem (VLJ) Cessna Citation Mustang trwał 84 h (zobacz: Lot dookoła świata – z przygodami; Rekord nie został pobity), to najdłuższy etap – z Japonii na Alaskę – miał długość aż 4160 km i trwał prawie 17 h.


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zabytkowe myśliwce w cenie

wtorek, 24 czerwca 2008 15:30

Amerykańskie przedsiębiorstwa, zajmujące się handlem lub restaurowaniem zabytkowych samolotów wojskowych przeżywają okres intensywnego rozwoju. Do grona kolekcjonerów dołączają najbogatsi obywatele USA.


P-38 Lightning Glacier Girl Roda Lewisa. Jest to obecnie jeden z 4 latających samolotów tego typu w USA / Zdjęcie: M. O`Leary

Provenance Fighter Sales Inc. z Murrieta zajmuje się restauracją i handlem zabytkowymi samolotami, głównie wojskowymi z okresu II wojny światowej. Przedstawiciele przedsiębiorstwa poinformowali, że w ciągu paru ostatnich lat ich obroty zwiększają się w tempie 20% rocznie i nic nie wskazuje na to, by tendencja ta miała się odwrócić. Jest to wyjątek na tle innych gałęzi przemysłu lotniczego, trapionego skutkami wzrostu cen paliw.

Jeszcze niedawno zainteresowanie takimi maszynami wyrażała bardzo wąska grupa odbiorców. Byli nimi lekarze oraz piloci linii lotniczych (ci z kolei często mieli za sobą karierę wojskową). Obecnie coraz częściej kupują takie samoloty najbogatsi Amerykanie, to zaś podbija ceny.

Na rynku USA najbardziej pożądanych jest kilka modeli. Są to North American P-51 Mustang, Vought F4U Corsair, Supermarine Spitfire i Curtiss P-40 Warhawk. Od początku dekady ich średnia cena wzrosła dwukrotnie. Np. za Corsaira płaciło się ok. 2 mln USD, teraz trzeba wyłożyć 4 mln.

Przyczyną takiego stanu rzeczy jest to, że do kolekcjonowania starych samolotów wojskowych włączyli się najbogatsi Amerykanie, w tym współzałożyciel Microsoftu Paul Allen czy teksański naftowiec, Rod Lewis. Ten ostatni nabył w 2006 od Provenance Lockheeda P-38 Lightning Glacier Girl za prawie 7 mln USD. Samolot został wcześniej wydobyty spod pokrywy lodowej Grenlandii, odrestaurowany do stanu z 1942 i zbyty przez pierwszego właściciela spółce z Murietta za nieujawnioną kwotę. Obecnie nowy właściciel przygotowuje się do przelotu do Anglii, tą sama trasą, którą 6 Lightningów i 2 bombowce leciały z USA 66 lat temu.

Zainteresowanie myśliwcami tłumaczy się tym, że są to jeszcze względnie samoloty dostępne (co więcej, ich liczba powiększa się powoli lecz stale o maszyny wydobywane z miejsc różnego rodzaju potyczek lub kraks), a ponadto, są one łatwe w utrzymaniu. O ile bombowce wymagają całego zespołu serwisowego, dla obsługi jednosilnikowych myśliwców wystarcza jeden mechanik i hangar.

Provenance samodzielnie nie zajmuje się remontami i odbudową samolotów. Robią to specjalizujący się w poszczególnych podzespołach poddostawcy. Z reguły przywrócenie samolotu do stanu używalności trwa ponad rok. Spółka z Marietta sprzedaje w ciągu roku kilka-kilkanaście takich maszyn, osiągając obrót ok. 30 mln USD.


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Katastrofa L-39ZO na Węgrzech

wtorek, 24 czerwca 2008 8:16

W piątek ok. 11:30 rozbił się samolot szkolno-treningowy L-39ZO węgierskich wojsk lotniczych. Obaj piloci zginęli.

Do katastrofy doszło na północnym zachodzie Węgier, w pobliżu lotniska Fehergyarma. Samolot L-39ZO Albatros należał do składu 59. eskadry z bazy Kecskemet.

Piloci – por. Zoltán Ignácz (31 l.) i płk András Janicsek (47 l.) – po wykryciu awarii, w odległości 200 km od bazy, usiłowali dolecieć do najbliższego lotniska, by awaryjnie lądować. Ponieważ prędkość lotu spadła poniżej minimalnej, usiłowali się katapultować się z płonącego samolotu na wysokości 45 m. Niestety, fotele katapultowe zawiodły.

Wstępne ustalenia wskazują na to, że do awarii doszło wskutek przekroczenia przez samolot dopuszczalnych obciążeń w czasie wykonywania gwałtownego manewru, nieprzewidzianego planem lotu. Rzeczywiste przyczyny bada specjalna komisja.

Płk András Janicsek był doświadczonym instruktorem z nalotem ponad 2700 godzin. Niedawno uczestniczył w ćwiczeniach w Kanadzie na samolotach JAS39 Gripen. Pozostawił żonę i trójkę dzieci. Por. Zoltán Ignácz dopiero zaczynał karierę. Przygotowywał się do lotów na myśliwcach MiG-29 lub Gripen.

Do poprzedniej katastrofy samolotu L-39 na Węgrzech doszło w lipcu 1995. Wówczas obaj piloci przeżyli.


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Katastrofa L-29

poniedziałek, 23 czerwca 2008 17:44

W niedzielę rano w Millville, w stanie Nowy Jork, rozbił się prywatny Aero L-29 Delfin. Zginęły 2 osoby.


Wrak amerykańskiego Delfina. Samolot był pomalowany na niebiesko, z czerwonym pasem na skrzydłach / Zdjęcie: Cody Glenn, Daily Journal

Samolot należał do 65-letniego Williama Creana. Razem z nim zginął pasażer, 57-letni Frederick Gault. Feralny L-29 został wyprodukowany w Czechosłowacji w 1972. Był więc jednym z młodszych egzemplarzy tego typu (w latach 1963-1974 wyprodukowano 3500 L-29, głównie na zamówienie wojsk lotniczych państw Układu Warszawskiego, poza Polską, która wybrała PZL TS-11 Iskrę). Po wycofaniu z lotnictwa wojskowego, został sprzedany do USA i tam odrestaurowany.

Według świadków, zaraz po starcie silnik przestał pracować i samolot stracił sterowność, spadając w lesie, niecały kilometr od końca pasa nr 28 lotniska Millville. Mimo wycieku paliwa, nie doszło do pożaru. Obaj członkowie załogi zginęli w czasie zderzenia z ziemią.

Na razie nie ustalono przyczyn wyłączenia się silnika.


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

NetJets kupuje 40 Gulfstreamów

poniedziałek, 23 czerwca 2008 10:15

W piątek kompania NetJets ogłosiła zamówienie kolejnych 40 samolotów Gulfstream G450 i G550 wartych 1,9 mld USD.

Samoloty mają być dostarczane po 8 (4+4) rocznie od 2012 do 2016. Umowa dotyczy także długoterminowego serwisowania zakupionych maszyn. NetJets zapłaci za obsługę ponad 250 mln USD z 1,9 mld USD, na które opiewa cała umowa.

Nowy kontrakt to przedłużenie dostaw, które mają zostać zrealizowane w 2011 na podstawie kontraktu z 2006. NetJets zamówił wówczas po 4 G450 i G550. Obecnie flota Gulstreamów posiadanych przez NetJets to 110 samolotów: 21 G550/V, 55 G400/450/IV-SP i 34 G200. Pierwszy z nich, GIV-SP, został zakupiony w 1995. Pierwszego Gulfstreama V NetJets kupił w 2000. Kompania, która posiada samoloty 15 typów, jest największym operatorem Gulfstreamów na świecie.


oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

W katastrofie Piper Cuba zginęły 2 osoby

niedziela, 22 czerwca 2008 21:22

W piątkowej katastrofie samolotu Piper Super Cub na Florydzie zginęły 2 osoby.

Samolot ok. 12:15 po przeciągnięciu wpadł w korkociąg nad lotniskiem Placid Laced niedaleko Lake Placid. Obaj lecący Piperem, pilot Mason Smoak i pasażer David Maehr, zginęli. Maehr był naukowcem z University of Kentucky, który prowadził badania na kilkoma gatunkami zwierząt na Florydzie.

Piper PA-18-150 (N988PC) wykonywał loty nad Highlands County, obserwując populacje niedźwiedzi, łosi i panter. Należał do 3/4 Time z Lake Placid. Został wyprodukowany w 1989 (nr ser. 1809010).


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

TURBOLET LĄDOWANIE

niedziela, 22 czerwca 2008 14:34

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

JEST REKORD POLSKI!

niedziela, 22 czerwca 2008 13:06
  

Na lotnisku w Michałkowie padł dzisiaj rekord Polski w największej jednoczesnej formacji skoczków.

45 osób skacząc jednocześnie z 3 samolotów TURBOLET utworzyło regulaminową figurę. Reszta należy do sędziów.

Gratulujemy organizatorom SKYDIVE.PL! Na ich stronach można znaleźć relacje z kolejnych dni BWC08. Foto skydive.pl


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 874136
Bloog istnieje od: 3532 dni

Lubię to

Mój status GG: GG: 9159725 jakiś tekst