Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 381 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Który dziś?

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Troche o mnie

✈Witam nazywam się Sebastian i chodzę do 1-klasy technikum.Zamieszkuje w Piotrkowie Trybunalskim.Moje zainteresowania to lotnictwo,interesuje się nim od 6-roku życia.Moim celem życiowym jest zostanie pilotem samolotu(bardzo bym chciał latać na samolotach takich jak leta-410,king air 350 lub inne samoloty turbośmigłowe).To tyle o mnie zapraszam na mojego bloga. Pozdrawiam lotniczo ✈

O moim bloogu

Najaktualniejsze wiadomości ze świata lotnictwa oraz filmy, zdjęcia i różne ciekawostki. Zapraszam!

Jak ci się podoba ten blog?






zobacz wyniki

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl

jakiś tekst

Zdjęcia w galeriach.


Lotniska gotowe na piłkarską gorączkę

czwartek, 31 maja 2012 10:12

W środę 30 maja na Lotnisku Chopina odbył się briefing prasowy podsumowujący przygotowania polskich lotnisk do obsługi zwiększonego ruchu pasażerskiego w czasie turnieju UEFA EURO2012. - Wszystko zapięte jest na ostatni guzik – zapewnił Rafał Marczewski, krajowy koordynator ds. lotnisk w spółce PL.2012.

W czasie trwania mistrzostw Europy do Warszawy przyleci co najmniej 750 nierozkładowych samolotów charterowych, które przywiozą  kibiców na mecze rozgrywane na Stadionie Narodowym – poinformował dyrektor lotniska Michał Marzec. Łącznie ze „zwykłymi” czarterami oraz rejsami rozkładowymi w warszawskim porcie wyląduje ponad 16,5 tys. samolotów. Liczba oferowanych miejsc dla pasażerów sięga 2 milionów.

Michał Marzec przypomniał, że dla obsłużenia tego wzmożonego ruchu konieczne było zniesienie ograniczeń w liczbie startów i lądowań w porze nocnej. W kwietniu Parlament znowelizował ustawę o organizacji turnieju UEFA EURO 2012™, dzięki czemu w czasie mistrzostw w portach lotniczych miast-gospodarzy mistrzostw nie będą obowiązywały ograniczenia w liczbie wykonywanych operacji. Dotyczy to lotnisk w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu i Wrocławiu, Krakowie i Katowicach. „Decyzja o zniesieniu ograniczeń w lotach dziennych i nocnych przyczyni się do zwiększenia przepustowości i dostępności portów lotniczych i przestrzeni powietrznej, a także pozytywnie wpłynie na wzrost gospodarczy państwa” – wyjaśnia uzasadnienie nowelizacji ustawy.

W przypadku Lotniska Chopina oznacza to, że możliwe będzie odprawienie kibiców, którzy bezpośrednio po meczu na Stadionie Narodowym przyjadą na lotnisko i będą chcieli wrócić samolotem do domu. - To ważne ułatwienie, ponieważ bez zniesienia limitu operacji nocnych nie moglibyśmy odprawić samolotów z kibicami zaraz po meczu. Musieliby oni czekać na swój lot aż do rana następnego dnia – powiedział Michał Marzec.

Dyrektor przypomniał również, że podczas piłkarskich mistrzostw dojazd do Lotniska Chopina może być nieco bardziej utrudniony niż zwykle. Od 2 czerwca na ulicy Żwirki i Wigóry, która jest główną arterią łączącą lotnisko z centrum miasta, jeden z dwóch pasów ruchu w każdym kierunku wydzielony zostanie do wyłącznej dyspozycji komunikacji publicznej. – Warto pamiętać o możliwości skorzystania z innych dróg i o konieczności zarezerwowania dodatkowego czasu przeznaczonego na dojazd do lotniska – przypomniał Marzec.

 

Źródło: samoloty.pl


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Awaryjne lądowanie Boeinga 777

środa, 30 maja 2012 12:06

Z powodu awarii silnika, wkrótce po starcie z lotniska w Toronto musiał awaryjnie lądować Boeing 777 kompanii Air Canada. Nikomu nic się nie stało, ale części samolotu spowodowały uszkodzenia budynków i pojazdów na ziemi.

Samolot Air Canada Boeing 777 wystartował do lotu AC001 z Toronto Pearson International Airport do Tokio wczoraj o 14:10 (18:10 GMT). Na jego pokładzie znajdowało się 318 pasażerów i 16 członków załogi. Wkrótce po starcie, na wysokości ok. 1,5 km pilot został zmuszony do zawrócenia z powodu problemów technicznych z jednym z silników. Samolot, po zrzuceniu części paliwa, wylądował na pasie 23 lotniska startu o 15:53. Pasażerowie musieli pozostać w Toronto na noc i polecieli do Japonii dopiero dziś rano.

Lokalna policja informuje, że na trasie przelotu samolotu przechodnie znajdowali drobne fragmenty jego zespołu napędowego (zdjęcie: Rick Madonik – Torstar News). Niektóre z nich uszkodziły budynki i samochody. W kilku, m.in. na parkingu Petro-Canada w Brampton, odłamki wybiły szyby. Przedstawiciele Air Canada odmówili komentarza na ten temat. Nieoficjalnie podaje się, że do awarii silnika doszło kilkanaście minut po starcie.

Uszkodzony samolot to Boeing 777-333ER, nr rej. C-FITW, nr ser. 35298/638. Napędzany jest silnikami General Electric GE90.

 

Źródło: skrzydlatapolska


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Skoczył z ponad 700 metrów bez spadochronu

sobota, 26 maja 2012 12:53

Skoczył ze śmigłowca, z wysokości ponad 700 metrów i bezpiecznie wylądował nie używając spadochronu.

 

Gary Connery (42) stał się pierwszą osobą na świecie, która wylądowała ubrana w kombinezon skrzydłowy wingsuit bez użycia spadochronu. Lotnik nie odnosząc żadnych urazów wylądował na przestrzeni zbudowanej z 18 tys. kartonów. Ale podobnych śmiałków przybywa z roku na rok, rekordów do pobicia też, a ekstremalne spadochroniarstwo zyskuje coraz więcej zwolenników.

 

 

Źródło: samoloty.pl


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Wing suit team and acrobatic gliders stunt flying - Akte Blanix 3

czwartek, 17 maja 2012 22:05


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Samolot wpadł w poślizg i wypadł z pasa

czwartek, 17 maja 2012 22:02
Samolot wpadł w poślizg i wypadł z pasa
Fot. EPASamolot awaryjnie zawrócił na lotnisko
Co najmniej pięć osób zostało rannych w trakcie awaryjnego lądowania samolotu linii Air Dolomiti w Monachium. Na pokładzie było 58 pasażerów oraz czterech członków załogi.

Dziesięć minut po starcie w kabinie samolotu ATR 72 lecącego z Monachium do Wenecji pojawił się dym. Pilot zgłosił problem z silnikiem i poprosił o możliwość awaryjnego lądowania.

Maszyna zawróciła na monachijskie lotnisko. W trakcie lądowania samolot wpadł w poślizg i wypadł z pasa startowego, który został później zamknięty na kilka godzin, a 20 lotów zostało skierowanych na inne lotniska.

Włoskie regionalne linie lotnicze Air Dolomiti są częścią niemieckich linii lotniczych Lufthansa Regional.

 

Źródło: tvn24.pl

 


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Awaryjne lądowanie polskiego samolotu w Sofii

czwartek, 17 maja 2012 18:29

Airbus A320 linii OLT Express awaryjnie lądował na lotnisku w bułgarskiej Sofii. Samolot leciał z Warszawy do Hurgady. Na pokładzie znajdowało się około 140 pasażerów.

 

Jak relacjonują turyści w samolocie wybuchł pożar. Nikomu nic się nie stało.

"Nikt z pasażerów nie ucierpiał. Na lotnisku są odpowiednie służby, które zapewniają im opiekę." - zapewniła Magdalena Grzybowska, rzecznik OLT Express.

Przyczyny awaryjnego lądowania nie są na razie znane.

 

Źródło: samoloty.pl


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Pierwszy Bombardier w Warszawie

czwartek, 17 maja 2012 18:28

Dzisiaj na warszawskim Okęciu wylądował pierwszy z ośmiu zakupionych przez Eurolot Bombardierów Q400 NextGen. Samoloty tego typu będą zastępowały wysłużone ATR-y.


Bombardier Q400 NextGen Eurolotu, przed wylotem do Polski. W najbliższych dniach jego śladem powinny przylecieć dwie kolejne maszyny tego typu. Pierwsza wyląduje na Okęciu w sobotę lub niedzielę, a druga pod koniec przyszłego tygodnia / Zdjęcie. Eurolot

Samolot wylądował w Warszawie ok. 15:30, przywitany tradycyjnym salutem z armatek wodnych. Maszyna o nr seryjnym SN4406 nosić będzie polskie znaki rejestracyjne SP-EQA. Osiem nowych Bombardierów ma stopniowo zastępować dotychczas wykorzystywane maszyny starszej generacji: 14 turbośmigłowych samolotów krótkiego zasięgu ATR42-500 i ATR72-200 oraz 3 odrzutowe Embraery 175 (dwa z nich są leasingowane MON jako samoloty rządowe). Proces ten może zostać sfinalizowany po wykorzystaniu opcji umowy, dotyczącej dodatkowych 12 Bombardierów.

Umowę o zakupie Q400 NextGen zatwierdziło w marcu bieżącego roku Walne Zgromadzenie Eurolotu, usuwając ostatnią przeszkodę przed dostawami . Samoloty kanadyjskiego producenta obsługiwać będą krajową i zagraniczną siatkę połączeń polskiego przewoźnika. Ich wnętrze skonfigurowano dla maksymalnie 78 pasażerów.

 

Źródło: skrzydlatapolska


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Próby tankowania A400M i Voyagera

sobota, 12 maja 2012 11:17

Airbus Military poinformował o przeprowadzeniu pierwszych symulacji pobierania paliwa z tankowca A330 MRTT Voyager przez samolot transportowy A400M.


 
Jeden z  prototypów A400M podczas suchego kontaktu z Voyagerem / Zdjęcie: Airbus Military

W trakcie prób użyto elastycznego przewodu, rozwijanego z zasobnika (FRU) Cobham 805E umieszczonego w tylnej części kadłuba tankowca. Podczas lotów przeprowadzono ok. 30 kontaktów na sucho, tj. bez przetaczania nafty. Jako tankowca użyto jednego z samolotów przeznaczonych dla brytyjskich Royal Air Force (Królewskich Wojsk Lotniczych). Celem prób było zbadania własności manewrowych A400M podczas pobierania paliwa z A330 MRTT.

Rząd w Londynie zakupił 14 A330-200 MRTT. 7 z nich, które wyposażone są tylko w 2 zasobniki podskrzydłowe Cobham 905E, oznaczono jako Voyager KC2, a pozostałe samoloty, z zabudowanym w kadłubie dodatkowym zasobnikiem Cobham 805E – jako Voyager KC3.

Wszystkie samoloty zostaną przekazane wojsku do 2016 i pozostaną w służbie przez następnych 27 lat. Dwa pierwsze zostały zmodyfikowane przez Airbusa, natomiast przebudową pozostałego tuzina zajmą się zakłady Cobham Aviation Services w Bournemouth.

Voyagery są pozyskane przez RAF na mocy tzw. Private Financing Initiative (PFI), co oznacza, że usługi będą dostarczone państwu przez prywatne przedsiębiorstwo AirTanker Services Ltd., w którym udziały mają EADS (28%), Rolls-Royce, Thales i VT Group (po 22,33%) oraz Cobham (5%).

Samoloty będą stacjonowały w bazie RAF Brize Norton i będą do dyspozycji RAF w pierwszej kolejności, na każde żądanie. Do obowiązków AirTanker Ltd. należeć ma zapewnienie zdolności samolotów do wykonywania stawianych im zadań poprzez pełną obsługę techniczną, zarządzanie flotą i lotami, obsługę naziemną oraz szkolenie załóg na nowoczesnych syntetycznych urządzeniach szkoleniowych.

 

Źródło: skrzydlatapolska


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Superjet rozbity w drobny mak. Ratownicy udostępniają zdjęcia

sobota, 12 maja 2012 11:14

WCIĄŻ TRWAJĄ POSZUKIWANIA OFIAR

Służby ratunkowe od kilku dni poszukujące ciał pasażerów Suchoja Superjeta, który rozbił się w środę na indonezyjskiej wyspie Jawa, udostępniły nagranie z miejsca katastrofy. Do tej pory we wraku znaleziono szczątki 12 z 45 osób. Poszukiwania utrudniają bardzo strome zbocza wulkanicznego masywu górskiego, a także gęsta mgła. W akcji bierze udział ok. 85 osób.

Na zdjęciach pokazanych przez ekipę ratowniczą widać, w jak trudnych warunkach musi ona pracować. Na bardzo dużym obszarze stromego, górskiego zbocza porozrzucane są szczątki Superjeta, a pośród nich widać pozostałości po przedmiotach, które zapewne należały do pasażerów.

 

W akcji poszukiwawczej bierze udział ok. 85 ratowników, którzy poruszają się przy asekuracji lin. Dotąd odnaleziono ciała 12 pasażerów, znajdujących się na pokładzie rozbitego samolotu, które przewieziono śmigłowcem do centrum ratowniczego.

Tragiczny koniec pokazowego lotu

Superjet 100 zniknął z radarów w środę w okolicach stolicy kraju, Dżakarty. Samolot wystartował z lotniska o godzinie 14.21 czasu lokalnego (9.21 czasu polskiego) i miał tam powrócić po 50 minutach.

Kontrola naziemna straciła z nim kontakt 21 minut po starcie, krótko po tym, gdy załoga poprosiła o zezwolenie na obniżenie wysokości lotu z 3 tys. do 1,8 tys. metrów. Maszyna znajdowała się wówczas w rejonie wulkanicznego masywu Salak, którego maksymalne wzniesienie wynosi 2211 metrów nad poziomem morza.

W czwartek nad ranem znaleziono szczątki maszyny spoczywające na zboczu wulkanu, na wysokości prawie 1700 m nad poziomem morza. Według ekspertów, samolot najprawdopodobniej leciał za nisko.

Rosyjska maszyna przyleciała do południowo-wschodniej Azji na promocję. Na lot pokazowy zaproszono 35 potencjalnych nabywców maszyny i dziennikarzy. Na pokładzie oprócz załogi były też osoby, które pracowały przy konstruowaniu nowej maszyny.

 

Źródło: tvn24.pl


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Polski Boeing utknął w Nowym Jorku

poniedziałek, 07 maja 2012 10:15

AWARIA MASZYNY LOT

Polski Boeing utknął w Nowym Jorku

Fot. TVN24Pasażerowie musieli opuścić pokład
240 pasażerów Boeinga 767 LOT-u od kilku godzin nie może się doczekać odlotu z Nowego Jorku do Warszawy. - Załoga wykryła usterkę silnika. Po dwóch godzinach trzymania pasażerów na pokładzie zarządzono opuszczenie maszyny - poinformowała TVN24 jedna z pasażerek.

Maszyna miała odlecieć z Nowego Jorku w niedzielę wieczorem czasu miejscowego. 240 osób zdążyło zająć miejsca na pokładzie, jednak podczas przygotowań do lotu załoga wykryła usterkę jednego z dwóch silników B767.

Po próbach szybkiej naprawy trwających dwie godziny pasażerowie zostali poproszeni o zabranie bagażu osobistego i opuszczenie pokładu. Jak relacjonuje rozmówczyni TVN24, wszystko odbyło się sprawnie, pasażerowie odnieśli się do nieoczekiwanej sytuacji ze zrozumieniem. Rozdano też vouchery na jedzenie.

Po czterech kolejnych godzinach oczekiwania pasażerów poinformowano, że być może zaraz uda się odlecieć do Warszawy.

 

 

Źródło: tvn24.pl


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Cześć, giniemy". Mija 25 lat od katastrofy w Lesie Kabackim

niedziela, 06 maja 2012 14:00

POWTÓRKA DOKUMENTU TVN24 - DZIŚ O GODZ. 17

 

TVN24
- Dobranoc, do widzenia. Cześć, giniemy - to ostatnie słowa kpt. Zygmunta Pawlaczyka, dowódcy załogi samolotu pasażerskiego Ił-62 "Tadeusz Kościuszko", który 9 maja 1987 roku rozbił się w Lesie Kabackim. Próbowali awaryjnie lądować na warszawskim lotnisku. Teraz, 25 lat po katastrofie, opublikowane zostały nagrania audio z feralnego lotu. TVN24 jako pierwsza wyemitowała je w filmie dokumentalnym.

Od czasu katastrofy w oficjalnych archiwach dostępny był tylko zapis tekstowy rozmów załogi lotu 5055. W ćwierć wieku po katastrofie, w nieznanych do końca okolicznościach, opublikowane zostały nagrania audio - rozmów załogi z wieżą kontroli lotów. Dziennikarze TVN24 Agnieszka Czajkowska i Adam Krajewski przygotowali pierwszy telewizyjny dokument, który zawiera te nagrania. 


Radziecka technologia

Samoloty Ił 62 weszły do służby Polskich Linii Lotniczych LOT na początku lat 70. Pozwoliły dołączyć przewoźnikowi do elitarnego grona przewoźników transatlantyckich. - Marzyliśmy o zachodnim sprzęcie, ale uwarunkowania polityczne nie pozwalały nam korzystać z niego. Ił 62 pozwalał otworzyć to okno na świat - wspomina Marian Nowotnik, pilot.

Lot 50-55 miał być rutynowym lotem do Nowego Jorku. Za sterami zasiadł kpt. Zygmunt Pawlaczyk. - Pamiętam ten dzień, pamiętam piękną pogodę. Pamiętam, że odwoziłem tatę na rejs. Taki był ceremoniał, że jak miałem wolny czas, to to robiłem. Potem go przywoziłem. To była taka odrobina luksusu, jaką mogłem dać ojcu - opowiada Jacek Pawlaczyk, syn kapitana. 
Nie ma żadnych podstaw, by mówić o ingerencji sił trzecich w katastrofie... czytaj więcej »



"Dziękujemy, do miłego"

Start przebiega standardowo. Kilka minut później pasażerowie mogą odpiąć pasy. Załogę i pasażerów czeka dziewięć godzin lotu. W bakach jest około 70 ton paliwa lotniczego.


Lot 5055: Okęcie, dzień dobry. lot 5055 na 17-stce. Hotel na pokładzie, pushback prosimy i zapuszczanie silników. 

Wieża: 5055, dzień dobry. Zapuszczajcie :06, :07 jest czas. Hotel się zgadza. Jaki kierunek do startu chcecie? 

Lot: 3-3 

Wieża: 3-3. Zrozumiałem. 

Wieża: 5055, w powietrzu. 18, przejdźcie na zbliżanie 128.8, dziękuję do usłyszenia.

Lot: Dziękujemy, do miłego 5055. 

Lot: Warszawa zbliżanie, dzień dobry. LOT 5055 po starcie z 3-3. 

Kontrola Zbliżania: Czołem! Lot 5055. Widzę po starcie w lewo skręćcie kurs 2-9-0. Wchodząc do poziomu 2-8-0 TMA 180 lub wyżej.

Lot: Warszawa, pe radar, dzień dobry, lot 5055. Przeszliśmy TMN o :27, utrzymujemy poziom 160 i Grudziądz przewidujemy o :40. 

"Dwa silniki oberwało, dwa silniki obcięło"

Do Grudziądza lot przebiega normalnie. Na wysokości miejscowości Warlubie wszystko się zmienia. Jest godzina 10:41. 23 minuta lotu.

Lot: Niebezpieczeństwo! Warszawa radar lot, Warszawa radar. Opuszczamy w niebezpieczeństwie. 

Kontrola Obaszru: podajcie, podajcie swój call-sign. 

Lot: Dwa silniki oberwało, dwa silniki obcięło. 

KO: czy to zderzenie? 

Lot: Nie wiemy co się stało, dwa silniki obcięło. Opuszczamy 


Co się stało? - Zatarło się najpierw łożysko rolkowe, powstała wielka temperatura, ponad tysiąc stopni, ukręcił się wał turbiny. sprężarka ciągle tłoczyła powietrze i wtrysk paliwa powodował wzrost temperatury i stąd awaria tego silnika - tłumaczy przyczynę awarii kpt. Nowotnik.

"Wracamy!"

Po ugaszeniu pożaru załoga decyduje się wracać do Warszawy.

Lot: Warszawa radar, jeszcze taz 55. Pierwszy i drugi silnik wyłączony, mamy awarię. Schodzimy, kręcimy w prawo. 

KO: 55 zrozumiałem, obserwuję skręt. Co dalej zamierzacie robić? 

Lot: Wracamy. 

KO: OK, czy zamierzacie wracać do Warszawy? Jaka wysokość? 

Lot: Będziemy zlewać paliwo, wracamy do Warszawy. Schodzimy 5400 metrów mamy. Schodzimy do 4 tysięcy. 


- Po awarii tych dwóch silników oni nie mogli utrzymać zadanej wysokości. Z resztą musieli schodzić awaryjnie do 4 tys. metrów. Odłamki silników uszkodziły część hermetyczną kabiny - tłumaczy Karol Kłosiewicz, mechanik pokładowy.

Odłamki przebiły kadłub samolotu. Przebiły wiązki aluminiowych popychaczy poprzez które załoga reguluje ustawienie steru wysokości. Rozgrzane do czerwoności fragmenty silnika utkwiły w bagażniku. Będą później przyczyną kolejnego pożaru. W tym momencie załoga jednak nic o tym nie wie.

Tylko trymer

Załodze niezwykle trudno było utrzymać wysokość. Pomagał jedynie trymer - niewielka lotka na na końcu steru wysokości. Pozwala ona zmniejszyć opór głównego steru poprzez odpowiednie wychylenie. Siły aerodynamiczne pomagają wówczas pilotom wypchnąć główny ster wysokości w pożądaną pozycję. - To tak, jak w odbiornikach radiowych, kiedy jest główna gałka i jeszcze takie delikatne dostrojenie - tłumaczy Nowotnik.

KO: lot 5055 

Lot: Słuchamy. 

KO: To były które silniki? 

Lot: Pierwszy i drugi, ale mamy kłopoty ze sterowaniem steru wysokości. 

KO: Rozumiem, na razie utrzymujecie wysokość? 

Lot: Schodzimy niżej, bo tylko trymerem utrzymujemy wysokość. 

Paliwo wciąż w bakach

Przed awaryjnym lądowaniem samolot powinien wypalić lub zrzucić paliwo ze zbiorników do niezbędnego minimum. Problemy z zasilaniem sprawiają jednak, że pompy do zrzucania paliwa nie działają prawidłowo.

Lot: Aktualnie poziom 110. 55 

KO: Zrozumiałem, 110. I możecie utrzymywać wysokość? 

Lot: Nie bardzo, nie bardzo. 

KO: Rozumiem 

Lot: Nie możemy zlewać paliwa. Kran nam się zaciął też. Nie schodzi paliwo. 

KO: Rozumiem 

"No niech pan coś zrobi"

Załoga zdaje sobie sprawę z konieczności jak najszybszego lądowania. Najbliżej jest w tej chwili wojskowe lotnisko w Modlinie. - Dawniej, to były dwa zupełnie różne obszary. Polskie wojsko, wojsko sowieckie - tłumaczy złożoność sytuacji Hypki.

Dodaje, że czasami samoloty pasażerskie były intruzami. - To było doskonale widać przy tej katastrofie. Gdy nie można było, właściwie błyskawicznie, podjąć decyzji o lądowaniu na lotnisku wojskowym, co być może pozwoliłoby przeżyć przynajmniej części pasażerów. Bo nawet gdyby ten samolot się rozbił, to w sposób bardziej kontrolowany, niż w Lesie Kabackim - ocenia ekspert.

Lot: 50. Warszawa radar 55 - czy może nas pan skierować na Modlin? Bo wysokość nam cały czas opada, jest coraz niżej. 

KO: Będę załatwiał, moment 

Formalności związane ze zgodą na lądowanie cywilnego samolotu na wojskowym lotnisku zabierają kolejne minuty. 

Lot: Czy możecie nas skierować na Modlin, czy nie? 

KO: Czekam na decyzję wojska, sekundkę 

Lot: Halo Warszawa. No niech pan coś zrobi, bo przecież jesteśmy w sytuacji naprawdę przymusowej, no. Maksymalnie szybko musimy siadać. 

KO: 5055. Będzie wszystko załatwione i w tej chwili jeszcze tam z wojskiem dogaduję. 

...

KO: 5055 w kierunku na TMN utrzymujcie kurs. 

Lot: Mamy, utrzymujemy. 

KO: No to jest od TMNu z lewej strony. Leciutko na wschód. (TMN, czyli Tango Mike November to punkt nawigacyjny. Nieistniejąca już dziś radiolatarnia w miejscowości Góra, koło Płońska - red.)

Lot: Dziękuję 

Lot: Zbliżanie, dzień dobry, jeszcze raz ponownie 5055. 

Kontrola Zbliżenia: 5055 kłaniam się. Widzę panów 24 kilometry przed TNM-em. Słucham. 

Lot: Aktualnie wysokość jest 85, ciągle opadamy. Nie możemy utrzymać wysokości i na Modlin kierujemy. 

Jednak Warszawa

Jak wynika z rozmów między pilotami załoga ostatecznie decyduje się lecieć na Okęcie. Wie, że lotnisko w Warszawie jest dużo lepiej przygotowane na wypadek awaryjnego lądowania.

Lot: Zbliżanie, 5055. Decyzję podejmujemy, lecimy do Warszawy. W Warszawie będzie lepsza obstawa dla nas. 

KŻ: Zrozumiałem. Kurs proszę na Piaseczno. 

Lot: Kurs na Piaseczno.

Minąć lotnisko, zrobić nawrót

Konieczność lądowania pod wiatr sprawia, że załoga będzie musiała lądować od południa. Oznacza to konieczność minięcia lotniska i wykonanie nawrotu.

KŻ: Mogę podprowadzić na 1-5 i 3-3 zostaje. 

Lot: Jaka siła wiatru i kierunek? 

KŻ: 320 stopni, 22 km/h. 

Lot: 3-3 

KŻ: 3-3, tak? 

Lot: Tak, zgadza się 

KŻ: Będzie 3-3 i kontynuujcie do 650 metrów. 

... 

KŻ: 5055, z wieży mam pytanie o ilość pasażerów i ilość paliwa. 

Lot: Pasażerowie 171 plus infant, a paliwa 32 tony mamy w tej chwili. 

- Pas 1-5 3-3 jest najdłuższą drogą startową w Warszawie. To jest najbezpieczniejsza droga do wykonania operacji ciężkiego samolotu - tłumaczy Piotr Czuban, dyżurny operacyjny lotniska im. Fryderyka Chopina.

"- Palicie się? - Chyba tak"

Po minięciu Okęcia, na wysokości Piaseczna, "Kościuszko" rozpoczyna nawrót do lądowania.

Lot: A u nas pożar jest znów. 

KŻ: Palicie się? 

Lot: Chyba tak. 


Brak czujników dymu sprawił, że załoga "Kościuszki" dopiero teraz dowiedziała się o pożarze w tylnym bagażniku. Jak później ustalono pożar wywołały rozżarzone elementy silnika. - Niektóre elementy turbiny przecięły też wiązki przewodów, tak jak przecięły cięgła od sterowania sterem wysokości. W związku z czym nie wszystkie sygnalizacje działały normalnie. Przy każdym pożarze w silniku, czy w gondoli silnika migają czerwone lampy, dzwonią dzwonki a oni tej świadomości, że tam jest pożar w zasadzie nie mieli - tłumaczy Kłosiewicz.

KŻ: 5055, w lewo kurs 360. 

Lot: Chcemy kręcić, chcemy właśnie. 

KŻ: W tej chwili macie ok 12 km. do pasa. 


Pożar w bagażniku topi aluminiowy bloczek przez który przebiega linka sterująca trymerem. Załoga całkowicie traci kontrolę nad wysokością lotu.

KŻ: Końcowe schodzenie rozpocznijcie, około 11 kilometrów do pasa. 

Lot: Zrobimy wszystko co możemy. 

Lot: Dobranoc, do widzenia. Cześć, giniemy. 

"Za bezcen chyba sprzedane"

- Widziałem, że się palą. A potem tylko ogień i dym. W górę, wysoko i koniec - mówi świadek katastrofy. - Zobaczyłem te wykoszone drzewa, ten zrąb, który stworzył ten samolot, który spadał, te kikuty połamanych drzew i ludzkie szczątki. Masę palących się wszędzie przedmiotów z bagaży, jakieś książki. Jakieś podręczne rzeczy. To zostało w mojej pamięci i myślę, że zostanie - wspomina strażak, który brał udział w akcji gaśniczej.

- Iły 62 zostały nie wiem za ile, za bezcen chyba sprzedane Ukrainie. Tak era Iłów 62 i sprzętu radzieckiego niechlubnie się zakończyła - kończy Kłosiewicz.

W katastrofie w Lesie Kabackim zginęło 172 pasażerów i 11 członków załogi.


POWTÓRKA DOKUMENTU ORAZ ROZMOWA Z AUTORAMI W TVN24 - DZIŚ, O GODZ. 17.

 

Źródło: tvn24.pl


oceń
1
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Rozbiła się awionetka. Zginęły dwie osoby

wtorek, 01 maja 2012 15:49

WYPADEK NA WARSZAWSKIM BEMOWIE


Dwie osoby zginęły w wypadku awionetki na warszawskim Bemowie. Do katastrofy doszło przed godz. 14. - Niewielka awionetka spadła na końcu pasa startowego, po wypadku zapaliła się, całkowicie spłonęła, zginęły dwie osoby - poinformował rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak. Według strażaków pilot chwilę po starcie zgłosił usterkę i chciał zawrócić na lotnisko.

Pierwszą informację o wypadku dostaliśmy na Kontakt 24. Awionetka spadła na koniec pasa startowego. Ofiary to pilot i jego uczeń.

Frątczak zaznaczył, że pożar został ugaszony i straż pożarna zabezpiecza miejsce wypadku. - Dalsze działania będą prowadzić prokuratorzy, policja oraz Państowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych - powiedział.

Nikogo nie było

Jak relacjonowali w TVN24 świadkowie, samolot niedługo przed uderzeniem w ziemię "dziwnie się zachowywał". - Samolot leciał, zaczął się obracać i uderzył w ziemię. Rozpędem przejechał jeszcze parę metrów i nagle wybuchł. Ryk silników było słychać do samego końca - wspominała kobieta, która widziała wypadek.

Zdaniem świadków nie najlepiej została też przeprowadzona akcja ratunkowa. - Zdążyliśmy przejść większość lotniska, a tam nic się nie działo. Samolot płonął, a straż ochrony lotniska podjechała po ok. 7 minutach. Była nieprzygotowana i wróciła. Po jakimś czasie na miejsce wróciły zastępy straży i karetki pogotowia. Ludzie stali, krzyczeli i chcieli nieść pomoc, przeskakiwać przez płot - relacjonował inny świadek wypadku.

Szybka akcja i usterka

Na zarzuty świadków odpowiedział w TVN24 rzecznik PSP Paweł Frątczak. Według niego jednostki Państwowej Straży Pożarnej pojawiły się na miejscu ok. 4 minuty po zgłoszeniu. - Jednostki PSP były pierwszymi, które weszły do akcji. Pierwszą informację na ten temat otrzymaliśmy o 13.49 od świadków tego zdarzenia. Natychmiast wysłanych zostało pięć samochodów - gaśniczych i ratownictwa technicznego - powiedział Frątczak. Po przyjeździe strażacy zastali płonący samolot.

Frątczak dodał, że na każdym lotnisku powinna być miejscowa jednostka ratownicza. Nie chciał jednak odpowiadać na pytanie, dlaczego taka jednostka nie pojawiła się przed Państwową Strażą Pożarną. Poinformował jednak, że pilot chwilę po starcie zgłosił usterkę i chciał zawrócić na lotnisko.

ZOBACZ NAGRANIA Z PIERWSZYCH MINUT PO KATASTROFIE NA KONTAKCIE 24

 

Źródło: tvn24.pl


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 894630
Bloog istnieje od: 3625 dni

Lubię to

Mój status GG: GG: 9159725 jakiś tekst