Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 381 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Który dziś?

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Troche o mnie

✈Witam nazywam się Sebastian i chodzę do 1-klasy technikum.Zamieszkuje w Piotrkowie Trybunalskim.Moje zainteresowania to lotnictwo,interesuje się nim od 6-roku życia.Moim celem życiowym jest zostanie pilotem samolotu(bardzo bym chciał latać na samolotach takich jak leta-410,king air 350 lub inne samoloty turbośmigłowe).To tyle o mnie zapraszam na mojego bloga. Pozdrawiam lotniczo ✈

O moim bloogu

Najaktualniejsze wiadomości ze świata lotnictwa oraz filmy, zdjęcia i różne ciekawostki. Zapraszam!

Jak ci się podoba ten blog?






zobacz wyniki

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl

jakiś tekst

Zdjęcia w galeriach.


Boeing uruchamia serwis GoldCare

piątek, 30 kwietnia 2010 23:14

Boeing uruchamia serwis GoldCare

Boeing ogłosił, że TUI Travel PLC, największa na świecie firma turystyczna, jest pierwszym klientem serwisu GoldCare. Umowa dotyczy 13 Boeingów 787 Dreamliner zamówionych przez TUI. Dreamlinery będą latały w barwach Thomson Airways, Tuifly Nordic, Jetairfly i Arkefly. Kontrakt został zawarty na 12 lat, liczone od momentu dostawy każdego z samolotów.

Boeing obejmie TUI Travel programem GoldCare Enterprise, czyli najwyższym możliwym programem. GoldCare jest kompleksowym programem ochronnym Boeinga, który obejmuje min. konserwację i inżynierię. Wszystko to jest możliwe dzięki zaawansowanym e-narzędziom stworzonym przez Boeinga.

„Jesteśmy podekscytowani, że możemy być pierwszym klientem korzystającym z tego serwisu” – stwierdził Fraser Ellacott, dyrektor Inżynierii, TUI Travel PLC. „Rozwijaliśmy ten program wspólnie z Boeingiem i jesteśmy przekonani, że zoptymalizuje on efektywność naszych linii lotniczych, uprości procedury i sprawi, że komfort naszych pasażerów będzie jeszcze większy ” – dodał Ellacott.

Opieka, która obejmie linie GoldCare Enterprise pozwoli skupić się na pasażerach, ze świadomością, że zalety floty są w pełni wykorzystywane, a o jej utrzymanie dbają profesjonaliści.

“Jako pierwszy klient GoldCare, TUI Travel wskazuje na zasadność tego programu i płynące z niego korzyści.” – powiedział Bob Avery, wiceprezydent Boeing Commercial Airplanes. „GoldCare zwiększy solidność, obniży koszta i poprawi efektywność naszych samolotów. TUI Travel jest ważnym partnerem. Biorąc pod uwagę rozwój programu, mamy nadzieję na długą kontynuację współpracy” – dodał Avery.

By program GoldCare stał się możliwy, Boeing stworzył międzynarodową grupę, która zapewnia kompleksowy serwis, w stawkach opartych na faktycznie odbytych godzinach lotu. Dzięki najnowszym technologiom, GoldCare zapewnia objętym programem liniom całodobowy serwis, siedem dni w tygodniu.

Do grupy GoldCare należą również GE Aviation, Hamilton Sundstrand, Honeywell, Moog Inc., Panasonic i Rockwell Collins. Ci producenci będą dbali o dostarczanie i naprawę oryginalnych części zainstalowanych w Dreamlinerze.

Żródło:dlapilota


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dreamliner na testach pogodowych

piątek, 30 kwietnia 2010 23:08

W bazie lotniczej Eglin, posiadającej największy na świecie hangar do badań pogodowych, odbywają się próby działania instalacji pokładowych B787 w skrajnych temperaturach.


Dreamliner w czasie zmrażania do -43°C / Zdjęcie: Boeing

McKinley Climatic Lab jest ośrodkiem wojskowym, podległym 46th Test Wing, jednak użycza swojej hali również podmiotom cywilnym . Dzień prób kosztuje od 20 do 40 tys. USD. Obiekt istnieje od 1947 i jest największym na świecie.

Dzięki możliwości imitowania różnych warunków pogodowych, w tym deszczu, zamarzającej mżawki, opadów śniegu oraz wysokich i niskich temperatur, możliwym jest testowanie silników, systemów pokładowych czy ruchomych elementów kadłuba w warunkach skrajnych, bez podejmowania ryzyka. Obecnie jest to standardowa procedura dla niemal wszystkich statków latających, które przechodzą proces certyfikacji.

Trzeci prototyp B787 (ZA003) trafił do bazy Eglin 18 kwietnia. Próby zimowych warunków zakończyły się 25 kwietnia. Obecnie trwające testy dotyczą zachowania elementów samolotu w temperaturze 46°C. Cały cykl badań potrwa do pierwszych dni maja.

Żródło:skrzydlatapolska


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Książe Harry już może sobie polatać

piątek, 30 kwietnia 2010 23:04

PRETENDENT DO TRONU POJEDZIE DO AFGANISTANU

Książe Harry już może sobie polatać
Fot. PAP/EPAPo lewej książe William, po prawej książe Harry
Książe Harry, poza arystokratycznym tytułem, ma odznakę pilota. Na początku tygodnia pretendent do brytyjskiego tronu, zdał egzaminy końcowe i tym samym ukończył kurs pilotażu śmigłowców wojskowych.
Książę, który kurs rozpoczął się w styczniu 2009 roku, ma nadzieję, że dzięki zdobytym uprawnieniom wróci na afgański front, na którym służył już trzy miesiące.

Jednak, jak poinformowała rzeczniczka brytyjskiego ministerstwa obrony, Harry do Afganistanu pojedzie nie wcześniej niż w 2011 roku. Decyzję podejmie dowództwo podległego siłom lądowym lotnictwa armijnego (Army Air Corps) Wielkiej Brytanii. 




Latająca rodzina królewska

W następnym tygodniu Harry dowie się, jaką maszynę będzie pilotował. Może to być używany w Afganistanie do atakowania naziemnych celów wroga śmigłowiec bojowy Apache lub śmigłowiec wielozadaniowy Lynx. Po ogłoszeniu tej decyzji Harry przejdzie szkolenie na odpowiedniej maszynie.

5 maja książę Karol wręczy synowi odznakę pilota. Sam następca tronu swoją odznakę pilota śmigłowca zdobył w 1974 roku. Jego brat książę Andrzej latał helikopterem Królewskiej Marynarki Wojennej podczas wojny falklandzkiej. Z kolei brat Harry'ego, William, obecnie szkoli się na pilota śmigłowca ratownictwa morskiego.
Żródło:tvn24.pl

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Tajemnica czarnych skrzynek "splot okoliczności"

piątek, 30 kwietnia 2010 13:33
 - Czasami to trwa i pół roku, jak badają to Amerykanie - mówił o odczytywaniu czarnych skrzynek w programie "Kontrwywiad" w radiu RMF FM major Michał Fiszer. Jak zaznaczył Fiszer, są tam dziesiątki, a nawet setki zapisów przedstawionych w formie elektrogramu. - Trzeba to przełożyć na animacje lotu i spróbować odtworzyć, co się wtedy działo - dodał.

- Nagrania głosowe (z 
czarnej skrzynki-red.) mogą powiedzieć bardzo dużo, ale nieraz mogą nie powiedzieć nic - mówił mjr Fiszer, zaznaczając, iż załoga "mogła nie mieć świadomości, co się dzieje".
Zapytany, dlaczego kilometr przed pasem lotniska samolot znajdował się na tak niskim pułapie, 
Fiszer wymienił kilka możliwych powodów: błąd załogi, awaria wysokościomierza lub złe jego ustawienia, samolot mógł nie być w pełni sterowny.

- Ja widziałem wiele katastrof i zawsze jest tak, że jest to niemożliwy do wyreżyserowania splot okoliczności - 
mówił Fiszer przekonując jednak, że choć są wskazówki, jak należy postąpić w danej sytuacji, to gdy dochodzi do takiego zdarzenia, wskazówki te zawodzą.
Żródło:samoloty.pl/onet.pl

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Embraery w czarterze tańsze. Godzina Tu-154 to 50 tys. zł

piątek, 30 kwietnia 2010 13:27

POLSKA I ŚWIAT

Po katastrofie prezydenckiego Tupolewa pod Smoleńskiem polscy politycy nie mają czym latać. MON postanowiło więc na stałe wyczarterować dwa samoloty Embraer-175 od PLL LOT, wraz z cywilnymi pilotami. LOT się cieszy, cieszy się także ministerstwo finansów: eksploatacja Embraerów jest znacznie mniej kosztowna niż używanie Tupolewów. Godzina Tu-154 to "50-parę tysięcy złotych".
- Godzina lotu Tupolewa to jest około pięćdziesięciu paru tysięcy złotych - mówi wiceminister obrony narodowej Marcin Idzik i dodaje, że nowe samoloty muszą być tańsze.

- Ta kwota powinna być niższa. Ta kwota na pewno będzie niższa o 25 proc. - mówi reporterowi programu "Polska i Świat". 


Złoty interes LOT-u

Zdaniem przedstawicieli LOT-u trudno dokładnie wyliczyć, jakie będą oszczędności. Koszt każdego lotu jest zależny od liczby pasażerów, ilości zatankowanego paliwa, siły wiatru i jego kierunku. - Z wiatrem leci się bardziej ekonomicznie, a pod wiatr mniej - zaznacza Jacke Balcer, rzecznik LOT.

Jedno jest jednak pewne - z takiego rozwoju spraw cieszy się polski przewoźnik. Będący ostatnio w kiepskiej sytuacji finansowej LOT pozbędzie się mocno obiążających kosztów związanych z maszynami. LOT płaci za leasing Embraerów kilka milionów złotych rocznie. Dzięki umowie z rządem, przynajmniej część tych wydatków zostanie pokryta przez Skarb Państwa.

Do tego rząd chce zatrudnić cywilnych pilotów, dobrze znających te maszyny. - Nie wystarczą dwie czy trzy załogi, potrzeba tych załóg co najmniej pięć czy sześć na każdy samolot - podkreśla Leszek Chorzewski, ekspert ds. lotnictwa.

Pilotów sprawdzi BOR

Resort obrony narodowej, który koordynuje rozmowy z LOT-em, zapewnia, że w pełni ufa umiejętnościom pilotów LOT-owskich. Jednak ich wyszkolenie to nie wszystko. - Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której te załogi będą powoływane ad hoc. To my musimy zaakceptować skład danej załogi, muszą przejść odpowiednie procedury sprawdzające - wymienia wiceszef MON. Według nieoficjalnych informacji programu "Polska i Świat" załogi będą także sprawdzane przez Biuro Ochrony Rządu.
Żródło:tvn24.pl

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Eclipse z europejskim certyfikatem

piątek, 30 kwietnia 2010 11:28

Zarząd Eclipse Aerospace poinformował, że uzyskał cetryfikat EASA dla bardzo lekkiego odrzutowca Eclipse 500. Zostanie on wystawiony na genewskich targach EBACE.


Prace certyfikacyjne prowadzone były przy udziale hiszpańskiej JetReady, która użyczyła do tego celu własnego Eclipse 500 / Zdjęcie: JetReady

Eclipse 500, jeszcze w czasie istnienia Eclipse Aviation, uzyskała certyfikaty amerykańskich władz lotniczych. Prowadzono również prace nad uzyskaniem pozwolenia władz europejskich, EASA. Działań tych jednak nie dokończono, z powodu bankructwa zakładów (zobacz:http://sebalot2010.bloog.pl/id,4282048,index.html).

Nowi właściciele – byli klienci Eclipse Aviation, którzy nie odebrali swoich samolotów – zdecydowali się na wznowienie produkcji części zamiennych, jak również na kontynuowanie procesu certyfikacji modelu 500 na obiecującym rynku europejskim.

O ile bowiem możliwość wznowienia produkcji tych samolotów jest nadal niewielka, możliwym jest dopuszczenie do lotów komercyjnych maszyn już dostarczonych na Stary Kontynent oraz sprzedania samolotów używanych wcześniej w USA. Zapewnia to spora flota Eclipse 500. Przed upadkiem wytwórni, wyprodukowano ich 259 egz.

Prace nad uzyskaniem europejskiego certyfikatu wznowiono pół roku temu, a więc wkrótce po przejęciu masy upadłościowej przez nowych właścicieli (zobacz:http://sebalot2010.bloog.pl/id,4898977,index.html). Realizowane były w Hiszpanii, przy pomocy samolotu miejscowej JetReady. Został on doposażony zgodnie z kontynentalnymi przepisami lotniczymi. Zarząd Eclipse poinformował, że europejski model zostanie wystawiony na przyszłotygodniowych targach lotnictwa biznesowego EBACE w Genewie.

Żródło:skrzydlatapolska


oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

UE: zakaz wnoszenia płynów do samolotu do kwietnia 2013

czwartek, 29 kwietnia 2010 22:54
29.04. Bruksela (PAP) - Uciążliwy dla pasażerów zakaz wnoszenia płynów na pokład samolotu, obowiązujący w UE od czterech lat, pozostanie w mocy do kwietnia 2013 r. - ogłosiła w czwartek Komisja Europejska. Na razie nie ma alternatywy dla tego środka bezpieczeństwa.W czwartek weszły w życie znowelizowane przepisy UE o bezpieczeństwie cywilnym wprowadzone po zamachach 11 września 2001 r. Zgodnie z nimi, do kwietnia 2013 r. lotniska w UE mają być wyposażone w nowoczesne urządzenia, które potrafią wykryć niebezpieczny płyn w butelce."W odniesieniu do pasażerów celem rozporządzenia jest uproszczenie, gdzie tylko to możliwe, koniecznych procedur bezpieczeństwa. Pakiet przepisów jest znaczącym krokiem naprzód, gdyż oznacza początek końca obecnych restrykcji co do płynów na pokładzie samolotu, wyznaczając jasną datę wygaśnięcia ograniczeń w kwietniu 2013 r."- oświadczył unijny komisarz ds. transportu Siim Kallas.Powołując się na opinię ekspertów, KE tłumaczy, że wciąż realne jest zagrożenie ciekłymi materiałami wybuchowymi. Z tego powodu zniesienie restrykcji, bez zastąpienia ich odpowiednią technologią prześwietlenia płynów w bagażu podręcznym, jest niemożliwe. Dlatego zakaz przewożenia w bagażu podręcznym płynów, w tym części kosmetyków i żywności, pozostanie, by dać czas na wyposażenie lotnisk w odpowiednie skanery. Jeszcze jesienią ub. roku KE zapowiadała, że da na to lotniskom dwa dodatkowe lata. Przedstawiciele branży zaprotestowali jednak, proponując termin 2014-15. Rok 2013 to kompromisowe rozwiązanie.Na brak wystarczająco zaawansowanej technologii wykrywania ciekłych substancji wybuchowych wskazują doświadczenia Stanów Zjednoczonych, gdzie na 78 lotniskach zainstalowano 875 skanerów nowej generacji zdolnych do analizy prześwietlanych płynów. Okazało się jednak, że zbyt często alarmują one obsługę w przypadku nieszkodliwych substancji. Eksperci oceniają, że trzeba jeszcze roku-półtora na opracowanie lepszego oprogramowania, a kilku lat, by możliwa była szybka, niezawodna i tania analiza zawartości butelek bez ich wyjmowania z toreb.Unijny zakaz wnoszenia płynów na pokład samolotu wprowadzono w listopadzie 2006 roku w reakcji na udaremnione w Wielkiej Brytanii plany zamachów bombowych na samoloty pasażerskie obsługujące trasy transatlantyckie. Miały w nich być użyte ciekłe substancje chemiczne wniesione w butelkach. Dlatego zgodnie z przepisami ilość płynów i substancji podobnych (np. wody do picia, zup, serów typu camembert, pasty do zębów, dezodorantów, tuszu do rzęs) w pojedynczym pojemniku nie może przekroczyć 100 mililitrów.Obowiązujące od czwartku przepisy mają ponadto prowadzić do wyeliminowania podwójnych kontroli bezpieczeństwa podczas podróży oraz uproszczenia i ujednolicenia procedur dostępu do różnych stref na lotniskach, a także szkolenia pracowników odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Aby wyjść naprzeciw oczekiwaniom pasażerów, od kwietnia 2011 r. ma być za to dopuszczone - pod warunkiem odpowiedniego opakowania - wnoszenie na pokład perfum czy alkoholu kupionego w sklepach wolnocłowych na lotniskach poza UE w przypadku przesiadki na lotnisku unijnym; obecnie takie zakupy mogą być konfiskowane.Michał Kot(PAP)kot/ icz/ kar/

Żródło:dlapilota

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

PŁOCK: PIKNIK CORAZ BLIŻEJ

czwartek, 29 kwietnia 2010 22:53

Wielkimi krokami zbliża się Piknik Lotniczy w Płocku, lecz póki co mało jest informacji w sieci, na temat tego niewątpliwie wielkiego wydarzenia na płockiej ziemi. Będzie bardzo dużo atrakcji, których nie powstydziłyby się nawet największe pikniki w kraju.

Współpraca Izby Gospodarczej Regionu Płockiego oraz Aeroklubu Ziemi Mazowieckiej, wraz z Urzędem Miasta Płocka zaowocuje bardzo dobrą imprezą z naprawdę wieloma atrakcjami. Impreza jak co roku będzie całkowicie darmowa dla publiczności. Ewolucje wykonywane nad rzeką Wisłą, oglądane z płockiej plaży oraz ze Wzgórza Tumskiego będą zapierały dech w piersiach. Pewne jest to, że wszyscy, i pasjonaci lotnictwa, zwolennicy mocnych wrażeń, i rodziny z dziećmi - znajdą coś dla siebie.

Z oficjalnych informacji wynika, iż załoga śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wykona pozorowaną akcję ratowniczą. Podziwiać będzie można także samolot JN-4, czyli popularny Curtiss Jenny. Jest to samolot z okresu I Wojny Światowej. Maszyn tego typu wyprodukowano ponad 6 tysięcy sztuk, a kilkaset z nich było używanych aż do 1930 roku.

Prawdopodobnie pojawi się także samolot odrzutowy typu PZL TS-11 Iskra. Być może zostanie także zaprezentowany najnowszy nabytek Marka Szufy - Christen Eagle. Marek Szufa wraz ze swoim zespołem będzie gościł w Płocku przez dwa dni Pikniku.

24 kwietnia na lotnisku Aeroklubu Ziemi Mazowieckiej w Płocku zaprezentowano pylon polskiej produkcji, przeznaczony do pokazów lotniczych, a konkretnie do niskiej akrobacji nawodnej. Była to jego pierwsza prezentacja w Polsce. Wzorowany jest on na pylonach, które wykorzystywane są w zawodach Red Bull Air Race. Aktualnie pylon przechodzi wstępne testy. Czy to jakiś związek z czerwcowym IV Płockim Piknikiem Lotniczym? Zobaczymy.

Żródło:sky-watcher.pl


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Nieudany start kosmicznego balonu

czwartek, 29 kwietnia 2010 22:50
Podczas próby startu w Australii rozbił się balon, który miał wynieść na kilkadziesiąt tysięcy metrów niezwykle czuły sprzęt fotograficzny. Balon wzniosł się zaledwie na kilka metrów nad ziemią po czym czasza zaczęła ciągnąć "kosz balonu" po ziemi, zawadził on potem o samochód i rozbił na kawałki.

Sprzęt wart był miliony dolarów. Balon miał wznieść go na wysokość czterdziestu kilometrów. W kilka sekund sprzęt zostal zniszczony. Przyczyną wypadku balonu był najprawdopodobniej porywisty wiatr.
JW na podst. TVN24
Żródło: samoloty.pl

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Piloci VIP-ów

czwartek, 29 kwietnia 2010 22:48

Piloci w kokpicie

Ten zawód budzi respekt, zazdrość, lęk. Po katastrofie, jak teraz, piloci spotykają się ze współczuciem. I z podejrzeniami.

W Polsce jest kilka ścieżek zostania pilotem: najpierw aerokluby, w których zdobywa się licencję pilota turystycznego. Są komercyjne szkoły pilotażu, coraz ich więcej. Politechnika Rzeszowska, która jako jedyna kształci pilotów lotnictwa cywilnego, daje dyplom magistra inżyniera. Szkoli do licencji pilota zawodowego II klasy, ale licencję pilota liniowego transportowego trzeba zdobyć samemu, zwykle już po studiach. Można studiować pilotaż w Wyższej Oficerskiej Szkole Wojsk Powietrznych w Dęblinie i zostać pilotem wojskowym. Piloci wojskowi nie potrzebują licencji, żeby latać. Wystarczy legitymacja pilota i wojskowy etat.

W 36 Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego – tym, który przewozi ważne osoby – latają absolwenci szkół wojskowych. Choć niektórzy uzyskali licencję z myślą o przyszłości w cywilu.

Płk Tomasz Pietrzak, były dowódca 36 Pułku, mówi, że chciał u siebie wprowadzenia licencji, standardów, jakie muszą spełniać cywilni piloci komunikacyjni. W oparciu o nie zamierzał budować przepisy. Bo są to standardy wyższe niż w wojsku. Przypomina, że występował w tej sprawie do MON, ale w resorcie uznano, że nie ma takiej potrzeby. Choć procedury powinny być wszędzie jednakowe.

Czytaj całość artykułu na stronie POLITYKI.

Żródło:dlapilota

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Eurolot: awaryjne lądowanie na Okęciu

czwartek, 29 kwietnia 2010 22:44
Dziś w godzinach popołudniowych na Okęciu lądował awaryjnie samolot ATR 72-200 linii Eurolot.

Fot. Paweł Kacprzak
Samolot wykonywał lot z Krakowa do Warszawy. Na jego pokładzie znajdowało się 23 pasażerów. W trakcie lotu pilot zakomunikował o problemach z urządzeniami pokładowymi. - Awaria nie miała wpływu na bezpieczeństwo – poinformował nas rzecznik LOT-u, Jacek Balcer. 

Pilot samolotu zgłosił prośbę o asystę w lądowaniu. Wszczęto procedury lądowania awaryjnego – dodaje Balcer. Samolot wylądował bez problemów w asyście straży pożarnej. 

Rzecznik zdementował doniesienia o tym aby w samolocie doszło do rozhermetyzowana się kabiny.

Żródło:lotniczapolska

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

W Sejmie informacja rządu ws. katastrofy pod Smoleńskiem

czwartek, 29 kwietnia 2010 14:08
29.04. Warszawa (PAP) - W czwartek Sejm zapoznaje się z informacją rządu w sprawie działań podjętych po katastrofie samolotowej pod Smoleńskiem i postępowań zmierzających do wyjaśnienia przyczyn tragedii. Informację przedstawia premier Donald Tusk.O przedstawienie informacji wystąpił klub PO. Przedstawiciel wnioskodawców Grzegorz Karpiński ocenił, że polskie władze w należyty sposób zareagowały na osobiste tragedie członków ofiar katastrofy. Jak dodał, od pierwszych godzin od tragedii smoleńskiej opinia publiczna uzyskiwała informacje o działaniach rządu zmierzających do objęcia pomocą rodzin ofiar katastrofy.Na sali sejmowej jest m.in. szef MON Bogdan Klich.W środę szef rządu o dotychczasowych działaniach wyjaśniających okoliczności w sprawie katastrofy prezydenckiego samolotu mówił na specjalnej konferencji prasowej. Tusk powiedział m.in., że przerwanie pracy niektórych urządzeń w samolocie, który rozbił się pod Smoleńskiem, może wskazywać, iż katastrofa nastąpiła o godz. 8.41 (a nie jak podawano o godz. 8:56). Zastrzegł jednak, że nie zostało to definitywnie stwierdzone. Szef rządu dodał też, że jest wśród tych osób, które otrzymały informacje, że dotychczasowy etap odsłuchiwania tzw. czarnych skrzynek nie wnosi żadnych istotnych, sensacyjnych rozstrzygnięć. Jak mówił, przyczyną katastrofy nie było była awaria czy eksplozja w samolocie.Szef rządu poinformował, że minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller od środy stoi na czele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Premier przyjął rezygnację dotychczasowego szefa tej komisji Edmunda Klicha, który uznał, że nie jest w stanie łączyć funkcji akredytowanego przy komisji rosyjskiej i odpowiadać za raport polskich biegłych.(PAP)mrr/ ura/ mow/

Żródło:dlapilota

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Bomba w samolocie" zmusiła pilota do lądowania

czwartek, 29 kwietnia 2010 14:02
Pasażerowie linii Delta z Paryża do Atlanty przeżyli chwile grozy, gdy Amerykanin zmusił pilota samolotu do lądowania w Bangor, w stanie Main (północny-wschód USA). Jak twierdził "w bagażu ma ładunek wybuchowy".

Ładunku nie odnaleziono. Na pokładzie samolotu było 235 pasażerów i 13 osób załogi. Po przymusowym lądowaniiu "zamachowca" przesłuchały siły bezpieczeństwa. Potwierdzono autentyczność jego amerykańskiego paszportu. Wcześniej jednak mężczyzna twierdził, że jego paszport jest sfałszowany. Pasażerski Airbus A330 został zatrzymany i przeszukany na lotnisku w Bangor. Reszcie pasażerów pozwolono na kontynuowanie lotu innymi połączeniami do Atlanty.
JW na podst. PAP
Żródło:samoloty.pl

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Nowy samolot w Olsztynie

czwartek, 29 kwietnia 2010 13:59
Aeroklub Warmińsko-Mazurski w Olsztynie z dumą informuje, że od dwóch tygodni dysponuje nowym samolotem przeznaczonym do szkolenia.

Fot. aeroklub.olsztyn.pl
Diamond DA-20C1 Katana - samolot ten, napędzany 125 konnym silnikiem Continental IO-240, jest przedstawicielem rodziny współczesnych konstrukcji, których własności pilotażowe, konstrukcja i parametry odpowiadają aktualnemu zapotrzebowaniu i spełniają najściślejsze współczesne normy dotyczące bezpieczeństwa, osiągów i ochrony środowiska.

Jest to nowoczesna konstrukcja wykonana z kompozytów włókien szklanych oraz węglowych. Katana jest dolnopłatem, cechuje się doskonałą widocznością z kabiny oraz wspaniałymi własnościami pilotażowymi, jest idealnym samolotem szkolnym. 

Samoloty DA-20 zostały wybrane przez Siły Powietrzne USA jako samolot do wstępnego szkolenia lotniczego pilotów, którzy potem przesiądą się na najnowocześniejsze myśliwce. 

Podstawowe parametry:

• długość 7,2 m
• rozpiętość 10,8 m
• maksymalna masa do startu 750 kg
• moc silnika 125 KM
• prędkość przelotowa 138 kt – 255 km/h
• zasięg 1013 km
• ilość osób 2

W sposób ciągły Aeroklub w Olsztynie prowadzi nabór na szkolenia lotnicze, które realizowane będą na tym samolocie. Organizatorzy szkolenia zapraszają do skontaktowania się z instruktorem samolotowym, Bogdanem Kozłowskim, aby umówić się na lot próbny, który znacząco ułatwi podjęcie decyzji o rozpoczęciu szkolenia do uzyskania licencji PPL (A).
Żródło:lotniczapolska

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wielki sukces Polaków

czwartek, 29 kwietnia 2010 13:56

S. Kawa w szybowcu / fot. GSS Żar

Dużym sukcesem polskich pilotów zakończyły się zawody FCC Gliding w Prievidzy.

Przez cały okres zawodów powodów do dumy i wiele miłych emocji dostarczał nam zwłaszcza Sebastian Kawa, który niezmiennie prowadził w nich od pierwszego dnia konkursu ,wytrzymując dzielnie ogromną presję oczekiwań i ciężar liderowania. Ostateczne zwycięstwo utracił dosłownie na dwudziestym kilometrze przed metą i parę minut przed ukończeniem całego turnieju.

Niemniej jego drugie miejsce, trzecie Zbyszka Nieradki , czwarte Piotrka Jarysza i szóste Leszka Staryszaka, ósme Leszka Dudy , dziewiąty Herbredera i dziesiąte Adamskiego to duży sukces polskich pilotów w tych bardzo trudnych zawodach.

Czytaj całość relacji Tomasza Kawy na stronie GSS AP Żar.
 
Żródło:dlapilota


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Otwarcie lotniska w Krośnie

czwartek, 29 kwietnia 2010 13:54
Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego Grzegorz Kruszyński wydał decyzję dzięki której możliwe jest ponowne otwarcie dla ruchu lotniczego lotniska w Krośnie. W listopadzie 2009 r. Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego postawił zamknąć lotnisko Krosno z powodu niespełnienia wymagań eksploatacyjnych mających negatywny wpływ na bezpieczeństwo wykonywania operacji lotniczych.

Należały do nich m.in.:
* stnienie dwóch dróg publicznych, przebiegających przez teren lotniska;
* usytuowanie budynku własnościowego w granicach lotniska;
* usytuowanie boiska z barakiem w granicach lotniska.

Wskazane obiekty nie miały związku z przeznaczeniem i wykorzystaniem terenów na cele lotnicze. W marcu br., na wniosek prezydenta Krosna, inspektorzy ULC dokonali kontroli lotniska, której celem było sprawdzenie spełnienia wymagań oraz potwierdzenie usunięcia nieprawidłowości.

W trakcie kontroli inspektorzy potwierdzili wprowadzenie przez zarządzającego lotniskiem stosownych procedur oraz czynności eliminujących wskazane nieprawidłowości, które zagrażały bezpieczeństwu operacji lotniczych. Inspekcja wykazała również, że ograniczono wykorzystywanie przez osoby trzecie istniejących dróg przebiegających przez teren lotniska, których skrajnie nie przekraczają powierzchni ograniczających, poprzez:

* wprowadzanie przez zarządzającego dla wyznaczonych podmiotów przepustek dla pojazdów korzystających z przejazdu przez teren lotniska;
* stosowanie ciągłej kontroli wchodzących i wjeżdżających na teren lotniska prze służby straży miejskiej w Krośnie;
* ustawienie znaków drogowych lub ostrzegawczych;
* umieszczenie zapisu Instrukcji Operacyjnej Lotniska Krosno o koordynacji ruchu pojazdów naziemnych z operacjami lotniczymi, ze szczególnym podkreśleniem podporządkowania ruchu pojazdów naziemnych ruchowi statków powietrznych.

Prezes ULC zatwierdził również, na wniosek Prezydenta Krosna oraz po uzgodnieniu z Polską Agencją Żeglugi Powietrznej, Instrukcję Operacyjną Lotniska.

Tym samym uznano, iż wszystkie nieprawidłowości powodujące zagrożenie w ruchu lotniczym zostały usunięte. Za podjęciem takiej decyzji przemawiał również interes strony jak również interes społeczny związany z potrzebą eksploatacji lotniska przez Aeroklub Podkarpacki oraz zakłady lotnicze.
ULC
Żródło:samoloty.pl

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Gdańsk: nowy pojazd ratowniczo-gaśniczy

środa, 28 kwietnia 2010 23:19
Dziś dokonano oficjalnego przyjęcia do służby nowego pojazdu ratowniczo – gaśniczego Zakładowej Lotniskowej Straży Pożarnej w Porcie Lotniczym Gdańsk im. Lecha Wałęsy. Po oficjalnym złożeniu na ręce Prezesa Włodzimierza Machczyńskiego meldunku oraz aktu przekazania, dokonano poświęcenia pojazdu.

Fot. Port Lotniczy Gdańsk
Zakup tego samochodu był jednym z elementów naszego programu inwestycyjnego. W odróżnieniu jednak od pozostałych inwestycji takich jak np. nowy terminal pasażerski, czy droga kołowania, w przypadku zakupu wozu, bezpośrednio w grę wchodzi bezpieczeństwo pasażerów dlatego wybraliśmy najnowocześniejszy sprzęt najwyższej klasy. Mam nadzieję, że będzie on służył tylko do ćwiczeń i nigdy nie wystąpi sytuacja zagrożenia zdrowia i życia pasażerów w której będzie musiał być użyty - powiedział w swoim przemówieniu prezes Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy, Włodzimierz Machczyński.

Nowy wóź zastąpił pełniącego służbę od 35 lat Pathfindera, który również w trakcie dzisiejszej uroczystości został oficjalnie przekazany wójtowi gminy Przodkowo.

Po poświęceniu pojazdu przez kapelana gdańskiego lotniska, nastąpiło zaprezentowanie możliwości operacyjnych samochodu. - 
Jest to największy i pierwszy w Polsce lotniskowy pojazd ratowniczo – gaśniczy z napędem 8x8. Posiada dwa silniki. Pojemność zbiorników to 12.000 litrów wody, 1.500 litrów środka gaśniczego oraz pół tony proszku gaśniczego. Wysięgnik z przebijakiem i głowicą gaśniczą umożliwiają przebicie poszycia samolotu i gaszenie go od środka. Pojazd wyposażony jest również w dwie linie szybkiego natarcia.. – wyliczano w trakcie trwania pokazu.

Zigler Z-8 to samochód solidnie wykonany przy wykorzystaniu najnowszych światowych rozwiązań technicznych, stosowanych w produkcji tego typu pojazdów. Po kilku tygodniach testów i nauki obsługi nowego pojazdu jestem przekonany, że zakupiony Z-8 przez długie lata będzie służył strażakom lotniskowym. Nowy wóz przyczyni się do wzrostu bezpieczeństwa nie tylko na naszym lotnisku. W razie potrzeby, w sytuacjach nadzwyczajnych, jako specjalistyczne narzędzie ratowniczo-gaśnicze będzie mógł nieść pomoc również poza lotniskiem – powiedział komendant Zakładowej Lotniskowej Straży Pożarnej, Piotr Rudo.

Zakup wartego 1.198.600 euro pojazdu ratowniczo-gaśniczego współfinansowany jest ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2007 - 2013. Wartość dofinansowania UE to 85 proc. kosztów zakupu pojazdu.
Żródło:lotniczapolska

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Rosja/Komisja kończy prace zw. z identyfikacją głosów załogi Tu-154

środa, 28 kwietnia 2010 23:06

Komisja Techniczna Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) przystąpiła do końcowych prac związanych z identyfikacją głosów załogi samolotu prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego, który rozbił się pod Smoleńskiem - poinformował w środę przedstawiciel MAK.

Powiedział, że po powrocie 26 kwietnia do Moskwy polskich specjalistów, uczestniczących w odczytywaniu czarnych skrzynek, Komisja Techniczna przystąpiła do końcowego etapu prac związanych z identyfikacją głosów w kabinie pilotów i protokołowania rozmów.

Agencja ITAR-TASS, która zamieszcza tę informację, pisze, że trwa też opracowywanie informacji zdobytej w czasie oblotu naziemnych środków radiotechnicznych zabezpieczenia lotu.

W Biurze Doświadczalno-Konstrukcyjnym "Tupolew" badana jest dokumentacja eksploatacji samolotu, który się rozbił. Wszystkie prace, jak zaznacza agencja ITAR-TASS, są prowadzone w ścisłej współpracy z polskimi specjalistami.10 kwietnia w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem zginęło 96 osób, wśród nich: prezydent Lech Kaczyński i jego żona Maria, przedstawiciele rządu, instytucji państwowych, parlamentarzyści, duchowni, dowódcy różnych rodzajów sił zbrojnych, przedstawiciele Rodzin Katyńskich.

Źródło:dlapilota


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dziś pożegnaliśmy gen. Andrzeja Błasika

środa, 28 kwietnia 2010 23:04
Od godziny 10.00 można było dziś oddać ostatni hołd tragicznie zmarłemu w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem Dowódcy Sił Powietrznych śp. generałowi pil. Andrzejowi Błasikowi. Ceremonia pożegnania odbyła się dziś, 28 kwietnia w Warszawie. To ostatnia uroczystość pogrzebowa ofiar katastrofy spod Smoleńska.

Wczoraj o godz. 16.00 trumna z ciałem śp. generała 
pil. Andrzeja Błasika wystawiona została w Sali Tradycji Dowództwa Sił Powietrznych. Tam także odbyło się całonocne czuwanie kadry i pracowników Sił Powietrznych. O godz. 12.00 w Katedrze Polowej Wojska Polskiego odprawiona została Msza św. pogrzebowa i oficjalna ceremonia pożegnania. W nabożeństwie udział wzięli m.in. przedstawiciele wszystkich rodzajów wojsk, attaches wojskowi, cywilni, lotnicy, minister obrony Bogdan Klich oraz nowy szef BBN Stanisław Koziej. - Uchodził za świetnego pilota, był ambitny, koleżeński, oddany przyjaciołom, kochał lotniczą "gapę" i szachownicę - powiedział w homilii ks. płk Józef Srogosz. Główne uroczystości pogrzebowe, zorganizowane z ceremoniałem wojskowym i tradycją lotniczą, odbyły się na cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie, gdzie spoczęła trumna z ciałem Dowódcy Sił Powietrznych. Uroczystości na cemntrzu rozpoczęły się o godzinie 15.00.

W ostatniej drodze śp. generałowi 
pil. Andrzejowi Błasikowi towarzyszyli wraz z Jego Najbliższymi - przyjaciele, żołnierze i pracownicy wojska Sił Powietrznych.
JW na podst. sp.mil.pl
Źródło: samoloty.pl 

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Tragiczny wypadek balonu

środa, 28 kwietnia 2010 12:15

W niedzielę, w czasie podchodzenia do lądowania po locie wycieczkowym nad ZEA, nagły powiew wiatru doprowadził do upadku balon z 14 osobami na pokładzie. 2 z nich zginęły.


Balon, należący do Balloon Adventures Emirates (BAE), po przymusowym lądowaniu / Zdjęcie: WEM

BAE, którego prezesem jest Peter Kollar, oferuje codzienne wycieczkowe loty nad terenami pustynnymi Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Świadczy swoje usługi od 5 lat. Do ostatniej niedzieli bez żadnych poważnych wypadków.

Tego dnia do kosza wsiadło 13 turystów. Według oświadczenia Kollara, start odbył się przy lekkim wietrze. Warunki zmieniły się jednak w czasie podchodzenia do lądowania. Zerwał się porywisty wiatr, który zmusił pilota do awaryjnego lądowania. Niestety, przyziemienie był twarde i spowodowało śmierć dwóch turystów: z Indii i Francji. Ciężko ranny został obywatel Tanzanii, który pracował w obsłudze naziemnej. Wraz z innymi, lżej poszkodowanymi został on przewieziony do pobliskiego szpitala w Al Ain.

Przyczyny wypadku bada komisja władz lotniczych ZEA. Do tej pory śledczy nie podważyli tezy o nieprzewidzianej zmianie siły wiatru, jako głównej przyczynie katastrofy.

Żródło:skrzydlatapolska


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 894627
Bloog istnieje od: 3625 dni

Lubię to

Mój status GG: GG: 9159725 jakiś tekst