Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 340 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Który dziś?

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
232425262728 

Troche o mnie

✈Witam nazywam się Sebastian i chodzę do 1-klasy technikum.Zamieszkuje w Piotrkowie Trybunalskim.Moje zainteresowania to lotnictwo,interesuje się nim od 6-roku życia.Moim celem życiowym jest zostanie pilotem samolotu(bardzo bym chciał latać na samolotach takich jak leta-410,king air 350 lub inne samoloty turbośmigłowe).To tyle o mnie zapraszam na mojego bloga. Pozdrawiam lotniczo ✈

O moim bloogu

Najaktualniejsze wiadomości ze świata lotnictwa oraz filmy, zdjęcia i różne ciekawostki. Zapraszam!

Jak ci się podoba ten blog?






zobacz wyniki

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl

jakiś tekst

Zdjęcia w galeriach.


Czy starczy sił na przetrwanie?

sobota, 28 lutego 2009 5:46
Czy starczy sił na przetrwanie?

Zapiski wojenne mechanika 216 Eskadry Bombowej w kampanii wrześniowej 1939 r. Dywizjonu I/145 w kampanii francuskiej 1940 r. Dywizjonów 302 i 307 w obronie Wielkiej Brytanii w latach 1940-1943.

Choć w polskiej literaturze wojennej nie brakuje pamiętników i wspomnień pilotów (przede wszystkim oficerów), to dziennik Wacława Oyrzanowskiego jest zupełnie wyjątkowym dokumentem, bo pisał go podoficer mechanik. Wacław Oyrzanowski, syn Józefa Kalasantego i Eugenii z domu Wolskiej, urodził się 18 września 1903 roku, w folwarku Zawady, powiat Łaski. Od 1915 roku działał w polskim harcerstwie. W czerwcu 1920 roku jako gimnazjalista zgłosił się do WP i wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Od grudnia 1923 roku służył w 1 Pułku Lotniczym w Warszawie, w personelu technicznym 14 Eskadry Lotniczej, 212 Eskadry Bombowej i 216 Eskadry Bombowej. Będąc jednym z najbardziej doświadczonych podoficerów mechaników 1 Pułku Lotniczego w Warszawie, wziął udział w kampanii 1939 roku jako szef mechaników 16 (216) Eskadry w składzie Brygady Bombowej. W październiku 1939 roku z Rumunii przez Jugosławię przedostał się do Grecji, a stamtąd statkiem „Pułaski" do Francji. Na początku 1940 roku został szefem mechaników I Eskadry I/145 Dywizjonu Myśliwskiego „Warszawskiego" i na tym stanowisku brał udział w Kampanii Francuskiej w maju/czerwcu 1940 roku Po upadku Francji ewakuował się z jednostką do Wielkiej Brytanii. Od lata 1940 roku był szefem mechaników Eskadry A 302 Dyonu Myśliwskiego „Poznańskiego", pełniąc tę funkcję w okresie Bitwy o Anglię. Następnie był w tym dyonie szefem Eskadry Technicznej. W grudniu 1941 roku został przeniesiony do 307 Dyonu Myśliwskiego. Nocnego „Lwowskiego" („Lwowskich Puchaczy") na stanowisko szefa mechaników. 27 czerwca 1943 roku wraz z kpt. pil. Romanem Grzanką wystartował na próbny oblot techniczny samolotu de Havilland Mosquito II nr DD644 EW-Y dostarczonego po remoncie głównym. Wskutek awarii i pożaru silnika, podczas próby lądowania przymusowego, samolot rozbił się pod Penarth koło Swansea (Glamoran). Pilot zginął na miejscu, a mechanik zmarł nazajutrz w szpitalu. Wacław Oyrzanowski został odznaczony pośmiertnie Krzyżem Walecznych. Jest pochowany w kwaterze lotników na cmentarzu w Pembrey, w walijskim hrabstwie Carmarthenshire.

Źródło: dlapilota


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Holandia/ Zidentyfikowano ofiary katastrofy tureckiego samolotu

sobota, 28 lutego 2009 5:43

27.2.Stambuł,Amsterdam (PAP/dpa) - Zwłoki wszystkich dziewięciu osób, które zginęły 25 lutego w katastrofie samolotu Turkish Airlines w Holandii, zostały formalnie zidentyfikowane - poinformował w piątek burmistrz holenderskiego Haarlemmermeer, Theo Weterings. Zwłoki pięciu tureckich ofiar katastrofy zostaną przetransportowane do Turcji, kiedy tylko załatwione zostaną formalności. Konsulat USA nie zdecydował jeszcze, kiedy przetransportowane zostaną do USA ciała czterech Amerykanów. Ze 135 osób, które były na pokładzie tureckiego Boeinga 737, 63 pozostają w szpitalach, w tym jedna w stanie krytycznym - poinformował Weterings. Samolot spadł na pole, nie dolatując do pasa lotniska Schiphol w Amsterdamie, i przełamał się na trzy części. Przyczyny katastrofy jeszcze nie ustalono. Dane z czarnych skrzynek samolotu są analizowane w Paryżu. Pierwsze wyniki tych analiz prawdopodobnie zostaną opublikowane w środę. Turecki związek pilotów (Talpa) przypuszcza, że przyczyną katastrofy, w której zginął także kapitan, drugi pilot oraz pilot odbywający szkolenie, mogły być turbulencje wywołane przez lądującą chwilę wcześniej maszynę. Sekretarz generalny związku Talpa, Savas Sen, oświadczył, że za granicą próbuje się "wyrabiać złą opinię" tureckim pilotom.

Źródło: PAP
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Pilot śmigłowca nie przeżył

sobota, 28 lutego 2009 5:40
Drugi pilot bojowego Mi-24, który rozbił się w okolicach Szadłowic (kujawsko-pomorskie) nie żyje. Pierwszy pilot i technik pokładowy trafili do szpitala. Służby ratownicze odnalazły śmigłowiec w kilkadziesiąt minut po tym, jak zniknął z radarów.

Fot. 49psb.mil.pl Jak podał rzecznik Dowództwa Wojsk Lądowych ppłk Sławomir Lewandowski, na razie nieznane są jeszcze przyczyny wypadku. Rzecznik nie umiał potwierdzić, czy ciało pilota znaleziono we wraku śmigłowca czy poza nim.

Wcześniej Lewandowski informował, że udało się nawiązać kontakt z załogą. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że maszyna, która wykonywała nocne loty szkoleniowe przed misją w Afganistanie, spadła z wysokości około 200 m. Śmigłowiec po upadku nie zapalił się.

Do zdarzenia doszło tuż po godzinie 22 na trasie lotu z Szadłowic do Torunia w województwie kujawsko-pomorskim. Służby ratownicze informację o zdarzeniu otrzymały tuż po godzinie 22:35. Natychmiast na miejsce zdarzenia udały się ekipy ratunkowe. W rejon skierowano także grupy naziemnego poszukiwania i Żandarmerię Wojskową.

- Dostaliśmy informację z wojska o awaryjnym lądowaniu Mi-24. Na pokładzie jest trzyosobowa załoga. W poszukiwaniach zaginionego śmigłowca wojsku pomagało 10 jednostek straży pożarnej, 60 osób - mówił w TVN24 Paweł Frątczak, rzecznik straży pożarnej.

Śmigłowiec należał do 49. Pułku Śmigłowców Bojowych w Pruszczu Gdańskim.

Źródło: tvn24.pl

oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

King Air 350 Flight

piątek, 27 lutego 2009 21:31

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Pomoc dla dr Andrzeja Nabzdyka i rodzin ofiar katastrofy śmigłowca LPR

piątek, 27 lutego 2009 20:18

 

Katastrofa śmigłowca LPR, Fot. Maciej Swierczynski / AG

17 lutego z Wrocławia wystartował do rannych w karambolu na A4, śmigłowiec LPR. Maszyna rozbiła się w okolicach Jarostowa - kilkaset metrów od miejsca karambolu i w pobliżu wiejskich zabudowań.

W wyniku katastrofy zginął pilot - Janusz Cygański i pielęgniarz - Czesław Buśko. Wypadek przeżył w stanie ciężkim Andrzej Nabzdyk, który w Szpitalu Wojskowym we Wrocławiu wraca do zdrowia.


Janusz, jeden z najlepszych pilotów, zostawił dwóch synów (liceum i studia) oraz żonę, która dotąd nie może dojść do siebie.

Czesiu, pielęgniarz i za życia święty człowiek, zostawił żonę i córkę, studentkę II roku. Nadmienię, że pracował na prawie 3 etatach, żeby zapewnić byt Rodzinie.

Andrzej dr walczy o nogę. Jest nadal na oddziale intensywnej terapii, ale już sam oddycha. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie będzie wymagał jeszcze kilku operacji, w tym jednej bardzo kosztownej. Ma żonę i 2 synów (gimnazjum i liceum).

W związku z katastrofą śmigłowca ratowniczego Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, Stowarzyszenie Wspierania Inicjatyw Lokalnych AS organizacja pożytku publicznego KRS 0000007260; z siedzibą w Sobótce, ul. Św. Jakuba 3, z którym dr Andrzej Nabzdyk wielokrotnie współpracował, podjęło działania mające na celu organizację pomocy dla ofiar tej katastrofy i Ich rodzin.

Zarząd Stowarzyszenia podjął uchwalę dotyczącą utworzenia rachunków pomocniczych w Banku Spółdzielczym Kąty Wrocławskie O/Sobótka, na których będą gromadzone środki pozyskane na ten cel. Osoby, które chciałyby przeznaczyć 1% podatku lub przekazać pieniądze na rzecz poszkodowanych, mogą wpłacać środki na poniższe konta:

1. Na leczenie i rehabilitację lekarza Andrzeja Nabzdyka

NRB 93957410152003020008840101

2. Na rzecz rodzin ofiar katastrofy śmigłowca ratowniczego Lotniczego Pogotowia Ratunkowego

NRB 66957410152003020008840102

Przelewy z zagranicy:
Bank Polskiej Spółdzielczości S.A. Oddział Wrocław, ul. Krasińskiego 27, 50-449 Wrocław,
SWIFT POLUPLPR nr konta - j.w.

Nad prawidłowym wykorzystaniem pozyskanych środków czuwać będzie zespół powołany przez Zarząd Stowarzyszenia w porozumieniu z przedstawicielami środowiska medycznego.

Jednocześnie informujemy, że powstaje stowarzyszenie, którego celem będzie szeroka pomoc dla rodzin ratowników, którzy ponieśli śmierć - oby już nigdy! - podczas ratowania ludzkiego życia.

Liczymy na zrozumienie potrzeb ofiar tej katastrofy. Każda złotówka może pomóc - szczęśliwie ocalałemu z katastrofy lekarzowi zapewni odpowiednie możliwości leczenia i rehabilitacji, a rodzinom ofiar pomoże przezwyciężyć najtrudniejsze chwile po tym dramatycznym wydarzeniu.

Jak przekazać 1% podatku?
W zeznaniu podatkowym PIT-28, PIT-36, PIT-36L, PIT-37, PIT-38podajemy pełną nazwę organizacji: Stowarzyszenie Wspierania Inicjatyw Lokalnych ASoraz numer jej wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego: Nr KRS:0000007260

Źródło: Jarosław Sosnowski
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

C-27J bez Boeinga

piątek, 27 lutego 2009 20:17

Przedstawiciele Alenia Aeronautica i Boeinga ostatecznie zerwali rozmowy na temat wspólnej produkcji transportowych C-27J dla US Army i USAF. Włosi będą musieli samodzielnie otworzyć linię montażową w zakładach w Jacksonville.


Boeing i Alenia nie były zdolne uzgodnić szczegółów finansowania powstania linii montażowej C-27J na Florydzie. Wygląda na to, że Włosi będą musieli w całości pokryć koszty jej budowy. Zerwanie rozmów nie powinno jednak wpłynąć negatywnie na pozostałe elementy współpracy lotniczej Alenii i Boeinga / Zdjęcie: Finmeccanica

W ramach programu Joint Cargo Aircraft, amerykańskie wojska lądowe i wojska lotnicze zamówiły w 2007 łącznie 78 średnich samolotów transportowych C-27J. Głównym zleceniodawcą kontraktu jest L-3 Communication. Partnerem przemysłowym miał być Boeing, którego gałąź - Integrated Defense Systems - przystąpiła do spółki joint-venture Global Military Aircraft Systems (GMAS), razem z L-3 i włoską Alenią.

Planowano, że linia montażowa C-27J powstanie w Jacksonville na Florydzie, wspólnymi siłami Alenii i Boeinga. Rozmowy w tej sprawie toczyły się od 2006. Niestety, wczoraj przedstawiciele obu stron poinformowali, że zakończyły się one fiaskiem. Boeing wycofał się przy tym całkowicie z GMAS, uznając całe przedsięwzięcie za nieopłacalne dla swoich udziałowców.

Przedstawiciele Alenii stwierdzili więc, że otworzą linię montażową siłami amerykańskiej filii, Alenia North America. Muszą to zrobić do kwietnia 2010, by zdążyć z terminami dostaw. Jedynie 13 samolotów powstaje we Włoszech, pozostałe muszą być zmontowane w USA.
żródło:skrzydlatapolska


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Jet Republic wspólnie z WOŚP

piątek, 27 lutego 2009 20:16
Jet Republic, pionierska firma oferująca prywatne odrzutowce przewiozła wczoraj (26.02.2009 r.) zwycięzcę aukcji Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na wybranej przez niego trasie. Lot odbył się w dniu, w którym organizacja ogłosiła całkowitą kwotę, którą udało jej się zebrać podczas Wielkiego Finału.

Fot. Jet Republic Nagroda, tj. możliwość korzystania z prywatnego samolotu przez jeden dzień, została ufundowana przez firmę Jet Republic podczas XVII finału WOŚP, który odbył się w niedzielę 11 styczna 2009r. Tematem tegorocznego finału było wczesne wykrywanie nowotworów u dzieci.

Zwycięzcą aukcji został Piotr Mikrut, który odbył wczoraj lot na pokładzie prywatnego odrzutowca Challenger firmy Blue Jet lokalnego partnera operacyjnego. - Bardzo się cieszymy, że możemy świętować wraz z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy i chcielibyśmy serdecznie pogratulować jej zespołowi ogłoszonego sukcesu w zbiórce. Fakt, iż z dumą wspieramy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy to część zobowiązania naszej firmy do pomocy w szczytnych celach we wszystkich obszarach, na jakich prowadzimy działalność - powiedział podczas konferencji prasowej w Warszawie Jonathan Breeze, CEO Jet Republic. - Polska jest dla nas kluczowym rynkiem, ponieważ położona jest w centrum Europy i charakteryzuje ją dynamiczny rozwój gospodarki, do czego przyczynia się coraz więcej przedsiębiorczych, odnoszących sukcesy osób. Ponadto Polska może pochwalić się najszybszym wzrostem ruchu lotniczego na świecie - dodał Breeze.

Jurek Owsiak, założyciel i prezes Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dodał: - Mimo, iż dzieci cierpiące na raka otrzymują już dobrą i profesjonalną pomoc medyczną, jest jeszcze inny problem - późna diagnostyka, która znacznie obniża szanse, jakie chore dziecko ma na wyzdrowienie. Pieniądze, które udało się zebrać dzięki Jet Republic pozwolą na złagodzenie tego problemu i uratowanie życia dzieci.

Firma Jet Republic powstała we wrześniu 2008 r. Wówczas złożyła największe w historii zamówienie na samoloty biznesowe - 110 odrzutowców typu Learjet 60 XR o wartości 1.5 mld USD. Samolot odrzutowy Learjet 60 XR firmy Bombardier, charakteryzujący się niezwykle dużą prędkością lotów, niezrównaną wygodą i funkcjonalnością, opracowano na bazie oryginalnych odrzutowców klasy biznes, przy uwzględnieniu dzisiejszych wymagań prywatnego transportu lotniczego. Siedziba firmy Jet Republic znajduje się w Lizbonie w Portugalii.

Źródło: Jet Republic

oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Ryanair: zapłacimy za toaletę w samolocie ?

piątek, 27 lutego 2009 20:15
Irlandzkie linie lotnicze Ryanair, największy w Europie tani przewoźnik, mogą zacząć pobierać opłaty za korzystanie z toalet w samolotach - poinformował w piątek prezes linii Michael O'Leary.

Fot. Sławomir Szychowski O'Leary powiedział telewizji BBC, że pomysł pobierania opłat był rozważany już w przeszłości, a teraz powrócił. Być może przy drzwiach do toalet zostaną umieszczone automaty umożliwiające skorzystanie po wrzuceniu równowartości funta - wyjaśnił.

Ocenił, że nie będzie to utrudnieniem dla pasażerów podróżujących bez gotówki. - Nie sądzę, by kiedykolwiek w historii ktoś wszedł na pokład samolotu Ryanair nie mając przy sobie funta - zaznaczył O'Leary.

W zeszłym tygodniu linie ogłosiły, że do końca 2009 roku zlikwidują w ramach oszczędności odprawę bagażu przez personel lotniskowy, zastępując ją odprawą online przez samych podróżnych.

O'Leary wyjaśnił, że takie posunięcia mają na celu umożliwienie „dalszego obniżania kosztów podróży".

Źródło: Gazeta.pl

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wypadek szybowca w Nowej Zelandii

piątek, 27 lutego 2009 20:11
27 lutego 2009 r. niedaleko miejscowości Omarama w Nowej Zelandii doszło do wypadku szybowca.

Fot. Omarama Gliding Club Policja oraz służby ratownicze otrzymały zgłoszenie o wypadku ok. godz. 14 lokalnego czasu. Dwuosobowy szybowiec rozbił się na zboczu góry niedaleko miejscowości Omarama. O wypadku poinformowali latający w pobliżu szybownicy. Na miejscu zdarzenia niemal natychmiast pojawił się śmigłowiec z personelem medycznym.

W wypadku śmierć poniosła jedna osoba. Druga została w stanie ciężkim przetransportowana śmigłowcem do szpitala w Dunedin. Trwa ustalenie narodowości poszkodowanych. Sprawą zajmuje się CAA (Civil Aviation Authority).

Szybowiec należał do szkoły szybowcowej - Omarama Gliding Club.
żródło;lotniczapolska

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

W kręgu historii - Aeroklub Śląski i lotnisko Muchowiec

piątek, 27 lutego 2009 20:10
Jak wyglądały początki Aeroklubu Śląskiego i lotniska Muchowiec? Zapraszamy do lektury.

Fot. Aeroklub Śląski Lotnisko Muchowiec w Katowicach powstało z inicjatywy Ligi Obrony Przeciwpowietrznej i Przeciwgazowej oraz Śląskiego Towarzystwa Lotniczego. Budowa trwała od 1926 do 1928 roku. Powstały wówczas nowoczesny stalowy hangar oraz zespół budynków portu lotniczego. Aby zapewnić możliwość eksploatacji lotniska przez cały rok, zbudowano pierwszą w Polsce sztuczną nawierzchnię startową.

Dziewiętnastego października 1927 roku powstał Klub Pilotów Województwa Śląskiego, który nie prowadził jednak działalności lotniczej. Dopiero założony 25 maja 1929 roku Śląski Klub Lotniczy rozpoczął pierwsze szkolenia samolotowe.W 1930 roku na Śląsku działały już dwie organizacje o charakterze sportowym - Śląski Klub Sportowy i Lotnicza Kadra Kolejowa, które połączyły się 12 grudnia 1930 roku przyjmując nazwę Aeroklubu Śląskiego. Rejestracja i zatwierdzenie Statutu nowo utworzonej organizacji nastapiło w 1931 roku wraz z przyłączeniem się do niej Śląskiego Klubu Lotnictwa Żaglowego.

W latach 1931-1939 na katowickim lotnisku prowadzono szkolenie lotnicze samolotowe i szybowcowe (ośrodek lotów szybowcowych nad terenami płaskimi, szkolenie w lotach holowanych, szkoła akrobacji szybowcowej), a także w ramach PW Lotniczego. Warto przypomnieć, iż użytkownikiem lotniska były również Polskie Linie Lotnicze "LOT". W 1934 roku w Goleszowie na górze Chełm otwarto szkołę szybowcową, a w 1936 roku, na nowo wybudowanym lotnisku w Aleksandrowicach (Bielsko), otwarto pierwszą Cywilną Szkołę Pilotów LOPP im. J. Piłsudskiego. Koordynatorem pracy tych trzech śląskich ośrodków lotniczych były LOPP i Aeroklub Śląski.

Po wojnie, 6 grudnia 1945 roku, reaktywowano działalność Aeroklubu Śląskiego, który do 1958 roku użytkował lotnisko Muchowiec wspólnie z PLL LOT. Z Aeroklubu Śląskiego wywodzi się wielu wspaniałych pilotów i sportowców: szybowcowy mistrz świata w klasie otwartej z 1963 roku (Argentyna) i wicemistrz z 1960 roku - Edward Makula, członkowie samolotowej kadry narodowej w akrobacji - Felicjan Kawala, Antoni Kozłowski, Adam Labus, zwycięzca zawodów "Christopher Columbus Rediscover America Ballooning Quest" w 1992 roku w USA oraz największych zawodów balonowych świata we Francji w 1991 roku, zdobywca drugiego miejsca w zawodach "Gordon Bennett" w 1985 roku - Waldemar Ozga, wielokrotny wicemistrz świata w modelarstwie lotniczym - Edward Ciapała.

Lotnisko posiada ośrodek P.W. Lotniczego zorganizowany przez Aeroklub Śląski. Tu odbywaja się szybowcowe loty na holu za samolotami. Z urządzeń wymienic trzeba dwa hangary: komunikacyjny i sportowy, obszerny budynek administracyjny ze stacją meteorologiczną, poczekalnią, restauracją. Pole wzlotów przystosowane jest dla najcięższych samolotów oraz do lotów nocnych (latarnia o sile 5000 świec). Do użytku lotniska służy pobliska radiostacja telegraficzna.
żródło;lotniczapolska


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Z Warszawy do Warny z Norwegian

piątek, 27 lutego 2009 10:32
Norwegian Air Shuttle wprowadził do sprzedaży nowe połączenie z Warszawy do Warny.

Fot. Artur Weber Pierwszy rejs zaplanowany został na 22 czerwca. Nowa trasa obsługiwana będzie samolotem Boeing 737-300 dwa razy w tygodniu: w poniedziałki i piątki.

Połączenie do Warny to kolejna nowość przygotowana na sezon letni przez Norwegian. Pozostałe nowe trasy z Warszawy to Split, Dubrownik oraz Ateny, powracające po zimowej przerwie. Inna nowość Norwegian w sezonie letnim to połączenie Kraków - Kopenhaga, uruchamiane 2 kwietnia.

Bilety na połączenia do Warny, w cenie od 99 PLN można kupować bezpośrednio na stronie internetowej przewoźnika, w polskojęzycznym Centrum Sprzedaży i Rezerwacji, w biurach podróży, a także na lotniskach, w tym na lotnisku w Warszawie.

Źródło: Norwegian

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Spotkanie w sprawie AIR SHOW-2009

piątek, 27 lutego 2009 10:31
26 lutego 2009 roku w Dowództwie Sił Powietrznych w Warszawie odbyło się spotkanie Biura Organizacyjnego AIR SHOW-2009 z przedstawicielami władz miasta Radom. W spotkaniu wzięli udział m.in. Szef Sztabu - Zastępca Dowódcy Sił Powietrznych gen. dyw. Krzysztof Załęski oraz Prezydent Radomia Pan Andrzej Kosztowniak.

Fot. Monika Lewińska Generał Załęski zapoznał Prezydenta Kosztowniaka z aktualną sytuacją organizacyjną AIR SHOW-2009. Wskazane zostały przede wszystkim obszary problemowe, które mogą rzutować na organizację pokazów. Mówiono głównie o cięciach finansowych w budżecie Sił Powietrznych i ich wpływie na możliwość realizacji poszczególnych elementów imprezy, ograniczeniach organizacyjno-etatowych związanych z uzawodowieniem armii oraz ograniczeniach udziału innych organizatorów pokazów (Policja, Żandarmeria Wojskowa).

Prezydent Radomia Andrzej Kosztowniak ze zrozumieniem przyjął szczegółowe informacje i wnikliwie analizował wszystkie wspomniane trudności. Przedstawił jednocześnie wyraźną deklarację, że Radom jest zdecydowanym orędownikiem organizacji AIR SHOW-2009 i podejmie szerokie działania mogące wspomóc realizację pokazów.

Wszyscy uczestnicy spotkania byli zgodni co do tego, że tegoroczne pokazy są bardzo oczekiwanym przez sympatyków lotnictwa w Polsce i w Europie wydarzeniem, ważnym nie tylko dla środowisk lotniczych, ale także dla miasta i regionu Radomia. Ustalono, że już w przyszłym tygodniu odbędzie się, tym razem w Radomiu, spotkanie robocze, na którym wspomniane problemy organizacyjne zostaną poddane szczegółowej analizie pod kątem możliwości ich rozwiązania przy udziale miasta.

Przedstawiciele Dowództwa Sił Powietrznych zdementowali pogłoski mówiące o możliwości zmiany lokalizacji imprezy w 2009 roku z Radomia na Poznań. Taka ewentualność nigdy nie była brana pod uwagę. Zapewniono jednocześnie, że biuro organizacyjne nadal prowadzi swoje działania zgodnie z ustalonym harmonogramem. Spotkanie Dowództwa Sił Powietrznych z Prezydentem Miasta Radom jest pierwszym spotkaniem z cyklu rozmów z różnymi podmiotami mającymi swój udział w organizacji AIR SHOW-2009. Od rezultatów wszystkich tych rozmów zależeć będą losy tegorocznych pokazów. Ostateczna decyzja powinna zapaść najpóźniej do końca miesiąca marca.

mjr Marcin Rogus
Rzecznik Prasowy
Dowództwo Sił Powietrznych
żródło;lotniczapolska

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Warsztat frazeologii lotniczej w języku angielskim

czwartek, 26 lutego 2009 21:41
Warsztat Angielskiej Frazeologii Lotniczej

W dniach 7-8 oraz  21-22 marca  br. na lotnisku Babice odbędzie się kolejna edycja warsztatu z frazeologii lotniczej w języku angielskim.

Nauka języków obcych z wielu powodów staje się konieczną. Zwiększone możliwości podróżowania, rozwój kariery zawodowej i nowoczesne technologie stwarzają nam nieograniczone możliwości komunikacji. Językowa globalizacja stała się faktem, a swoim zasięgiem objęła także środowisko lotnicze.

Powszechnie uznanym na całym świecie w komunikacji lotniczej jest język angielski. W lotnictwie ma on pierwszeństwo przed frazeologią narodową, co w praktyce oznacza, że język narodowy może być używany tylko wtedy, gdy zaakceptują to obie zainteresowane strony. Znajomość języka angielskiego, szczególnie w ruchu międzynarodowym jest rzeczą wręcz niezbędną.

Możliwość komunikowania się to nasze bezpieczeństwo, ale także bezpieczeństwo innych "użytkowników  nieba". Na pewnych etapach lotniczej kariery, brak tej zdolności może stać się wręcz barierą, a zadaniem pilota jest tę barierę pokonać.

Nauka komunikowania się, będąca przedmiotem proponowanego kursu, opiera się na osobliwej frazeologii angielskiej, czyli zbiorze terminów i poleceń charakterystycznych tylko dla społeczności lotniczej. Zbiór ten  wypracowany został po to, by można latać dalej łatwiej i bezpieczniej.

Wychodząc na przeciw tym potrzebom, przygotowaliśmy dla Państwa warsztaty frazeologii lotniczej w języku angielskim. Warsztaty obejmują dwa zjazdy weekendowe sobota-niedziela.

Pierwszy zjazd to wykłady z frazeologii lotniczej i objaśnienie procedur komunikacji pilot - kontroler ruchu lotniczego. Kolejny zjazd składa się TYLKO z praktycznych ćwiczeń w symulowanych warunkach lotniczych.

Ćwiczenia praktyczne będą skonstruowane w takich sposób, aby zmobilizować wszystkich uczestników warsztatu do mówienia, jednocześnie przygotowując na przeróżne sytuacje, które mogą zdarzyć się podczas lotu.

Warsztat obejmować będzie 8 godz. wykładów i 12 godz. ćwiczeń. Kursanci otrzymają komplet materiałów pomocowych przygotowany przez wykładowców

Wszystkie zainteresowane osoby serdecznie zapraszamy!

Źródło: dlapilota


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Czaplinek Air Days - Lotnicze Dni Czaplinka

czwartek, 26 lutego 2009 21:40
Czaplinek-Flying

Byliście kiedyś na fajnych pokazach lotniczych na Pomorzu? Nie? Musieliście jechać do Góraszki albo Radomia żeby nacieszyć się lotnictwem? W tym roku możesz także przyjechać do Czaplinka! Na lotnisku w Broczynie będzie miała miejsce pierwsza edycja międzynarodowego Festynu Lotniczego "Czaplinek Air Days 2009" - Lotnicze Dni Czaplinka.

"Czaplinek Air Days 2009" Lotnicze Dni Czaplinka!
17-19 Lipca 2009
Lotnisko Broczyno
http://www.czaplinek-flying.pl/

Organizatorzy: Stowarzyszenie Lotnicze w Czaplinku, Urząd Miasta i Gminy Czaplinek.

"Czaplinek Air Days 2009" - 17-19 lipca 2009! Zapamiętajcie tą datę! Zapraszamy do Czaplinka na wspólne świętowanie Dni Miejskich oraz inaugurację lotniczej działalności na lotnisku w Broczynie.


Obiekt w Broczynie to dawne lotnisko wojskowe, wykorzystywane do początku lat 90-tych przez samoloty bojowe. Dzięki staraniom naszego Stowarzyszenia udało się zachować je w doskonałym stanie, szczególne powierzchnie pasa idróg kołowania. Pas daje duże możliwości dla działalności lotniczej, dzięki swoim rozmiarom może przyjąć każdy niemal samolot. Z uwagi na formułę "inne miejsce do wykonywania startów i lądowań" maksymalna masa do startu wynosi do 5700 kg. W praktyce możliwości są oczywiście znacznie większe.

W planach na rok 2009 Stowarzyszenie Lotnicze w Czaplinku ujęło starania o zwiększenie możliwości operacyjnych tego lotniska. Stąd starania o zmianę formuły z innego miejsca na lądowisko. Pozwoli to na uchronienie lotniska przed przeznaczeniem go na inne cele niż lotnicze.

Szczegółowe dane lotniska:

Zarządzający:Stowarzyszenie Lotnicze w Czaplinku, 78-550 Czaplinek, ul. Drahimska 47
Powierzchnie lotniskowe:
- pas startowy: 2300 m x 30 m - nawierzchnia asfaltowa, stan bardzo dobry
- drogi kołowania - długość ok. 2700 m - nawierzchnia asfaltowa, stan dobry
- centralna płaszczyzna postoju samolotów (CPPS) - nawierzchnia betonowa, stan dobry

Dodatkowa infrastruktura:
- powierzchnia trawiasta, nieutwardzona, pomiędzy pasem startowym a drogami kołowania;
- stojanki dla samolotów - osłonięte indywidualnymi wałami ziemnymi

Charakterystyka podejścia:
Podejście do pasa wolne od przeszkód lotniczych w rozumieniu defeinicji. W rejonie przyległym do lotniska znajduje się masz pomiarowy o wykoskości ok. 80 m. Maszt w kolorze biało czerwonym, nie stanowi przeszkody w operowaniu z lotniska w Broczynie. UWAGA: brak nocnego oświetlenia masztu.

Dane GPS:N 53 31.11 E 16 17.00

Źródło: Czaplinek-Flying
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Eclipse – to już koniec...

czwartek, 26 lutego 2009 21:39

We wtorek grupa dłużników zdecydowała o postawieniu w stan likwidacji Eclipse Aviation. Oznacza to definitywny koniec produkcji Eclipse 500. Wszyscy pracownicy otrzymali natychmiastowe wypowiedzenia.


Wraz z upadkiem Eclipse Aviaton, kończy się pewna era rozwoju lotnictwa. Co prawda bardzo lekkie odrzutowce - o maksymalnej masie startowej do 4,5 t - nadal będą produkowane, jednak w praktyce już tylko przez dużych lub doświadczonych producentów (Cessna, Embraer być może także Piper, Honda, Diamond i Cirrus). Cały ożywczy ruch, zainicjowany kilka lat temu przez NASA, utknął w starciu z realiami technicznymi, brakiem doświadczenia i załamał się na kryzysie gospodarczym. Większość małych wytwórni, które porwały się na budowę lekkich i bardzo lekkich odrzutowców (Grob, Adam Aircraft, Eclipse), już nie istnieje. Kilka innych projektów nie wyszło poza fazę rozwojową... / Zdjęcie: Eclipse Aviation

Eclipse Aviation znalazła się w poważnych tarapatach finansowych na długo przed rozpoczęciem się obecnego kryzysu. Z powodu zbyt małej produkcji, cena jednostkowa była o kilkaset tys. USD większa, niż planowano i na ile opiewały podpisane umowy na 2600 egz.. Ostatecznie do każdego z ok. 300 wyprodukowanych samolotów, właściciele musieli dopłacić po kilkaset tys. USD.

W takiej sytuacji latem 2008 zwolniono prezesa , a jego następca, Roel Piper pożegnał trzecią część pracowników i ograniczył wielkość produkcji , zapowiadając, że doprowadzi to do sanacji finansowej spółki.

Wkrótce rozpoczął się jednak kryzys bankowy w USA. Zabrakło 200-300 mln USD do finansowania bieżącej produkcji. Chcąc uciec przed wierzycielami (zadłużenie wzrosło do 1 mld USD) i przejąć całkowitą kontrolę nad przedsiębiorstwem, Roel Piper, reprezentujący jednocześnie europejska spółkę Etric, postawił Eclipse Aviation w stan upadłości. Ostatecznie udało się mu doprowadzić do sądowego wykupienia masy upadłościowej i stworzenia EclipseJet Aviation International.

O ile był w stanie zebrać 28 mln USD na zrealizowanie umowy, zabrakło środków na opłacenie bieżącej działalności. Według informacji, przekazanych przez grupę współwłaścicieli-wierzycieli (Kings Road Investments, HBK Services i Citadel Investment Group), Roelowi Piperowi nie udała się misja ostatniej szansy - poleciał po dofinansowanie do Rosji, gdzie miała być otworzona montowania Eclipse 500, jednak bez rezultatu.

W związku z tym inwestorzy zwrócili się do sądu o rozpoczęcie procedury likwidacyjnej, by przynajmniej częściowo odzyskać zainwestowane środki. Dwóch przedstawicieli grupy inwestorów poinformowało pracowników o rozwiązaniu stosunku pracy od 19 lutego i terminach otwarcia biur, dla załatwienia administracyjnych formalności, związanych ze zwolnieniem. Sprawa zaległości finansowych, względem pracowników, ma zostać rozwiązana sądownie, w drodze udziału w zyskach ze sprzedaży masy upadłościowej.

Likwidacja Eclipse Aviation oznacza nie tylko koniec nadziei na stosunkowo tanie, odrzutowe awionetki. Wszyscy użytkownicy tych samolotów znajdują się w tragicznej sytuacji. O ile po postawieniu zakładu w stan upadłości stracili prawa, wynikające z okresu gwarancyjnego, teraz stracili dostęp do jakichkolwiek części zamiennych i centrum serwisowego. W praktyce oznacza to stopniowe uziemienie wszystkich maszyn tego typu.
żródło:skrzydlatapolska


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Certyfikat EASA dla Cornvalisa TT

czwartek, 26 lutego 2009 16:52

Europejskie władze lotnicze certyfikat, dopuszczający do lotów dla Cessny 400 Cornvalis TT, jednego z najszybszych samolotów tłokowych na świecie. Maszyny - jeszcze jako Columbia 400 - produkowane są w USA od 2004.


Cessna 400 Cornvalis TT jest najszybszym, jednosilnikowym samolotem świata ze stałym podwoziem. W swojej klasie, prędkością przewyższa go jedynie Mooney Acclaim, który dzięki chowanemu podwoziu osiąga 448 km/h / Zdjęcie: Cessna Aircraft

Cessna wykupiła swojego konkurenta pod koniec 2007  by zyskać dwa modele szybkich, małych samolotów tłokowych. Przed przejęciem, Cessna miała w swojej ofercie 7 modeli górnopłatów, z których najszybszy mógł rozwijać prędkość do 325 km/h. Columbia dostarczyła zaś dwa dolnopłaty, wykonane całkowicie z kompozytów i z mocnymi silnikami.

Najszybsza w ofercie Cessna 400 Cornvalis TT zabiera na pokład 4 osoby. Długość samolotu to 7,67 m, rozpiętość skrzydeł 11 m, masa - 1168 kg, maksymalna masa startowa - ponad 1,6 t. Silnik Teledyne Continental TSIO-550-C z podwójnym doładowaniem, o mocy 310 KM, zapewnia prędkość maksymalną 435 km/h na wysokości 8330 m i wznoszenie 7,6 m/s. Zasięg przy prędkości ekonomicznej i dwóch pasażerach to 2315 km. Wyposażenie stanowi nowoczesna awionika Garmin 1000 i system kontroli lotu GFC700. A wszystko za ok. 600 tys. USD.

Uzyskanie certyfikatu EASA otworzy dla tego samoloty rynek europejski. Przedstawiciele producenta wiążą z tym wydarzeniem spore nadzieje. Odmówili jednak podania jakichkolwiek szacunków, dotyczących ewentualnych zamówień.
żródło:skrzydlatapolska


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Lotniska od AMW – dlaczego jest tak źle

czwartek, 26 lutego 2009 16:51
Lotnisko pozyskane z Agencji Mienia Wojskowego to bardzo często dla samorządów lokalnych ogromny problem, miejsca te przeważnie są oddalone od większych miejscowości, co ogranicza możliwości inwestowania.

Fot. Mikołaj Mazurkiewicz W efekcie tego, płaszczyzny lotniskowe szybko zarastają, niszczeją lub stają się miejscem testowania samochodów przez miłośników szybkiej jazdy.

Największym jednak dramatem jest jednak czynnik ludzki. Najczęściej w miejscowościach tych prędzej czy później pojawia się ktoś, kto chciałby wykorzystywać je zgodnie z przeznaczeniem - do operacji lotniczych, choćby na bardzo małą skalę. Niestety, przebicie się przez świadomość urzędników samorządowych jest przeważnie bardzo trudną i wręcz niemożliwą do wygrania batalią.

Wynikające z nieznajomości lotnictwa oraz najzwyklejszej prowincjonalnej mentalności podejście lokalnych władz studzi zapał nawet bardzo zdeterminowanych entuzjastów. W efekcie Polska jest chyba jedynym krajem na świecie, gdzie prywatnemu inwestorowi bardziej opłaca się zbudować lotnisko od podstaw niż wykorzystać już istniejące obiekty, bardzo często dysponujące imponującymi pasami startowymi i inną infrastrukturą. To smutne, ponieważ np. w Czechach nigdy nawet nie pomyślano o takim marnotrawstwie. Tam właśnie lokalne stowarzyszenia, szkoły lotnicze i aerokluby stały się beneficjentami zmian ustrojowych, w wyniku których wojsko przekazało do gospodarki narodowej wiele lotnisk i lądowisk.

Są oczywiście pozytywne przykłady i w Polsce, jak samorząd Olsztyna, który dla własnego „okna na świat" zrobił bardzo wiele. Do pozytywnych przykładów należy zaliczyć współpracę Stowarzyszenia Lotniczego w Czaplinku z miejscowymi władzami gminy, które zdecydowały się udzielić kilkuletniego kredytu zaufania dla miejscowych działaczy lotniczych. Naszymi mentorami i inspiracją są przyjaciele ze Stowarzyszenia Lotniczego w Bornem Sulinowie, którzy gównie za sprawą Prezesa - Wiesława Filoska już od ponad 10 lat niezmordowanie walczą z przeciwnościami o utrzymanie lądowiska w tej przepięknej miejscowości.

Mikołaj Mazurkiewicz
żródło;lotniczapolska

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Linie lotnicze chcą pomocy z Unii

czwartek, 26 lutego 2009 16:49
Stowarzyszenie Europejskich Linii Lotniczych (AEA), do których należy także PLL LOT, domaga się od Unii Europejskiej natychmiastowych działań w walce z kryzysem w branży lotniczej.

Fot. Paweł Krupa - Europejska branża lotnicza stoi obecnie w obliczu wyjątkowo ciężkich wstrząsów finansowych i recesji gospodarczej. W obecnej sytuacji istnieje pilna potrzeba opracowania programu pomocy Unii Europejskiej dla europejskich przewoźników - powiedział na konferencji prasowej w Warszawie dyrektor generalny AEA Urlich Schulte-Strathaus.

Jednym z najpilniejszych działań, jakie instytucje europejskie powinny podjąć w czasie kryzysu jest - zdaniem szefa AEA - zamrożenie kosztów usług lotniczych. Chodzi m.in. o utrzymanie na dotychczasowym poziomie opłat lotniskowych, opłat za usługi kontroli lotów oraz za środki bezpieczeństwa na lotniskach. Poinformował, że w przyszłym tygodniu przedstawiciele stowarzyszenia mają się spotkać z Komisją Europejską, aby rozmawiać na temat działań zaradczych w czasie kryzysu.

- Chcemy jednym głosem przedstawić KE nasze stanowisko, stąd moje spotkanie z prezesem PLL LOT Dariuszem Nowakiem. Jest to jedno z wielu spotkań, jakie odbywam na ten temat z władzami linii lotniczych - podkreślił.

Z szacunków AEA wynika, że straty, jakie poniosą linie lotnicze w br., mogą wynosić od 1,5 do 2,5 mld euro. Kryzys spowodował, że większość linii już zrezygnowała z wielu połączeń lotniczych, zamieniła na niektórych trasach większe samoloty na mniejsze, a wiele maszyn stoi w hangarach - mówił Schulte-Strathaus.

- Trudno jest przygotować prognozy na 2009 rok czy też na 2010 rok. W tej chwili szacujemy zerowy wzrost - dodał.

AEA powstała w 1952 r. W jej skład wchodzi 34 dużych linii lotniczych, m.in. British Airways, Lufthansa, KLM, SAS, Swiss, Air France. Polski przewoźnik należy do AEA od 2002 r.

Źródło: PAP - PB

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Piknik Motolotniowy w Golędzinowie

czwartek, 26 lutego 2009 16:48
Już po raz kolejny w historii Golędzinów koło Obornik Śląskich będzie gościł motolotniarzy z całej Polski na Pikniku Lotniczym.

Fot. Lotnicza Polska Impreza, która w zeszłym roku odbyła się w dniach 13-14 września, ściągnęła na Śląsk kilkudziesięciu motolotniarzy, nie zabrakło także spadochroniarzy, entuzjastów modelarstwa. Przyleciało także kilka samolotów.

W tym roku piknik odbędzie się w dniu 27 czerwca. Organizator zlotu, Pan Marek Roman serdecznie zaprasza wszystkich latających i nie tylko, do wybrania się w ten dzień, właśnie do Golędzinowa.

Spodziewane jest około 50 różnych statków powietrznych, oprócz motolotni i samolotów również co najmniej jeden balon. Wśród gości, spotkanie ma zasilić grono uczestników organizowanego w sierpniu, również przez Marka Romana Motolotniowego Rajdu Dookoła Polski. Więcej informacji o tym wydarzeniu można spodziewać się już w przyszłym tygodniu na łamach portalu.

Portal lotniczapolska.pl będzie na bieżąco informował o szczegółach przygotowań do tego zlotu. Więcej informacji można uzyskać bezpośrednio u Marka Romana tel nr. 791-763-251

Golędzinów k/Oborników Śląskich (woj .dolnośląskie)
Dane lądowiska: N 51°15'43,8'' - E 016°55'19,3''
Pas: dł. 350m, szer. 30m
Nawierzchnia: trawa
żródło:lotniczapolska

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

90 lat Aero Vodochody

czwartek, 26 lutego 2009 16:47
Aero Vodochody - największy czeski producent sprzętu lotniczego - wczoraj obchodził 90 rocznicę rozpoczęcia działalności. Firma została zarejestrowana dokładnie 25 lutego 1919 roku i jest jednym z najstarszych producentów działających w branży lotniczej na świecie.

Fot. aero.cz - Tegoroczny jubileusz jest niezwykle istotny dla naszej firmy. Jesteśmy aktywni w sektorze lotniczym od 90 lat, co zapewnia Aero Vodochodom pozycję jednego z najstarszych producentów lotniczych nie tylko w regionie, ale na całym świecie. Od samego początku nastawieni byliśmy na intensywny rozwój i posiadanie opinii renomowanego dostawcy. Tak też jest do dzisiaj - staramy się wdrażać najnowsze trendy pojawiające się w przemyśle lotniczym i oferować naszym klientom najwyższej jakości usługi serwisowe - powiedział Igor Hulak, prezes Aero Vodochody.

Od początku firma Aero Vodochody była skoncentrowana na rozwoju i produkcji cywilnego i wojskowego sprzętu lotniczego. Już w roku rozpoczęcia działalności firmy skonstruowano i przeprowadzono lot pierwszego samolotu - Aero A-1. Wkrótce, dzięki realizowanym zamówieniom dla ministerstwa obrony, został on wprowadzony do seryjnej produkcji. Aero Vodochody dostarczało także wyspecjalizowany sprzęt narodowym Czeskim Liniom Lotniczym.

Od momentu rozpoczęcia działalności w Aero Vodochody wyprodukowano dla odbiorców z całego świata ponad 11.000 samolotów i śmigłowców. Był to sprzęt zarówno wojskowy, jak i cywilny, poddźwiękowy i ponaddźwiękowy, projektowany w firmie oraz produkowany na bazie licencji.

Aero z sukcesem wykorzystuje doświadczenie w projektowaniu, produkcji i serwisowaniu sprzętu wojskowego, a także lotniczego. Obecnie, obok udziału w długoterminowym programie militarnego wsparcia Czeskich Sił Powietrznych, Aero koncentruje się na współpracy z wiodącymi światowymi firmami branży lotniczej i realizacji międzynarodowych projektów lotniczych (m.in. Sikorsky Aircraft Corporation - śmigłowiec S-76C; Alenia Aeronautica - centralna pokrywa skrzydła dla Spartan C-27J; Latecoere - części dla Embraer 170/190; Saab - słup trakcyjny Gripen JAS-39; Spirit Aerosystems - zestawy stałej krawędzi natarcia do B767; EADS - podzespoły A320/340).

- Głównym założeniem naszej strategii jest utworzenie silnego, konkurencyjnego, europejskiego holdingu lotniczego, który będzie równorzędnym partnerem dla światowych graczy naszej branży. Jesteśmy przekonani, że uda nam się to osiągnąć. Doświadczenie zdobyte przez nas przez 90 lat obecności na rynku lotniczym, silne zaangażowanie i plany rozwoju to nasze atuty - dodał Igor Hulak.

W lutym 2009 Aero Vodochody została wybrana przez Agencję Rozwoju Przemysłu do kolejnego etapu rozmów w sprawie sprzedaży akcji Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego PZL-Świdnik S.A. Decyzja o wyborze oferty czeskiej spółki została podjęta przez ARP między innymi na podstawie oceny zaproponowanych warunków finansowych i przedstawionych planów inwestycyjnych.

Aero Vodochody to jeden z najstarszych producentów technologii lotniczej na świecie. Obecnie jest także największym na świecie producentem wojskowych szkoleniowych samolotów odrzutowych.

Źródło: aero.cz

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 906637
Bloog istnieje od: 3678 dni

Lubię to

Mój status GG: GG: 9159725 jakiś tekst