Bloog Wirtualna Polska
Są 1 268 053 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Który dziś?

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Troche o mnie

✈Witam nazywam się Sebastian i chodzę do 1-klasy technikum.Zamieszkuje w Piotrkowie Trybunalskim.Moje zainteresowania to lotnictwo,interesuje się nim od 6-roku życia.Moim celem życiowym jest zostanie pilotem samolotu(bardzo bym chciał latać na samolotach takich jak leta-410,king air 350 lub inne samoloty turbośmigłowe).To tyle o mnie zapraszam na mojego bloga. Pozdrawiam lotniczo ✈

O moim bloogu

Najaktualniejsze wiadomości ze świata lotnictwa oraz filmy, zdjęcia i różne ciekawostki. Zapraszam!

Jak ci się podoba ten blog?






zobacz wyniki

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

jakiś tekst

Zdjęcia w galeriach.


Wypadek Goshawka

czwartek, 30 grudnia 2010 21:32

Samolot szkolno-treningowy T-45 Goshawk z bazy Pensacola rozbił się wczoraj w Jefferson County. Obu pilotom udało się katapultować.

Samolot MDD T-45 Goshawk z Training Squadron 86 Sabrehawks z Naval Air Station Pensacola wykonywał rutynowy lot treningowy. Rozbił się około 10:15. Samolot spadł na bagnisty, zalesiony teren na północnej Florydzie, ok. 30 km od Tallahassee Regional Airport.

Obu pilotów z miejsca wypadku zabrał śmigłowiec. Przewiózł ich do Tallahassee Memorial Hospital. Żaden z pilotów nie odniósł poważniejszych obrażeń.

Goshawki są eksploatowane w Naval Air Station Pensacola od niedawna. Pierwsze samoloty tego typu pojawiły się tam w 2008. Zastąpiły przestarzałe T-2 Buckeye.

 

Żródło: skrzydlatapolska


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Samoloty dla VIP-ów

czwartek, 30 grudnia 2010 21:19

W najbliższych dniach odbędzie się ostateczne spotkanie dotyczące wyboru samolotów do przewozu osób pełniących najwyższe funkcje w państwie - powiedział w środę wiceminister obrony Marcin Idzik.

 

"Oprócz kwestii dotyczących nowych samolotów musimy rozważyć kwestię zabezpieczenia lotów wiążących się z prezydencją Polski w UE. Możemy tę usługę pozyskać na zewnątrz lub włączyć ją do postępowania przetargowego, analiza rynku wykaże, która opcja jest korzystniejsza" - powiedział wiceminister.
Jako samoloty dyspozycyjne dla osób pełniących najwyższe funkcje w państwie służą obecnie dwa wyczarterowane od PLL Lot samoloty Embraer 175.  Na wyposażeniu 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego pozostał jeden Tu-154, który po remoncie nie wznowił jeszcze lotów z VIP-ami, a także cztery samoloty Jak-40,trzy M-28 Bryza - które jednak nie mogą przewozić np. prezydenta czy premiera - oraz śmigłowce Mi-8, Sokół i Bell 412.

 

Żródło: samoloty.pl


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Sylwestrowe loty Aeroklubu Poznańskiego

czwartek, 30 grudnia 2010 14:14
Aeroklub Poznański

W piątek 31 grudnia 2010r. o godz. 10.00 na lotnisku Kobylnica odbędzie się tradycyjne spotkanie sylwestrowe członków Aeroklubu Poznańskiego.

Spotkanie poprzedzi poranna msza św., która odbędzie się o godz. 9.00 w kościele św. Krzyża w Kobylnicy. Po spotkaniu planowane są loty sylwestrowe.

 

Żródło: dlapilota


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

II kategoria urządzenia ILS na lotnisku w Krakowie

czwartek, 30 grudnia 2010 13:48
Kraków Airport będzie pierwszym regionalnym portem w kraju, na którym zostanie wprowadzona tzw. II kategoria urządzenia ILS. Umożliwi to lądowanie samolotów w gorszych warunkach atmosferycznych.

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej potwierdziła właśnie, że działający w krakowskim porcie system wspomagania lądowania przy ograniczonej widzialności ILS (Instrument Landing System) spełnia wymogi II kategorii. Zarząd Kraków Airport zlecił wcześniej PAŻP sprawdzenie przydatności wysyłanego przez ILS sygnału w przestrzeni pod kątem wspomnianej kategorii II. Obloty i pomiary wykonane przez samolot laboratorium Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej potwierdziły pełną zdolność tego systemu do pracy w trudniejszych warunkach pogodowych. Tym samym krakowski port jest jedynym portem regionalnym w kraju, na którym urządzenia ILS mogą już działać w II kategorii.

„Obecne wyposażenie lotniska, w trudnych warunkach widoczności umożliwia pilotowi podjęcie decyzji o lądowaniu na wysokości nie mniejszej niż 60 m, przy widzialności na drodze startowej nie gorszej niż 550 m. Podwyższenie kategorii obniży te progi o połowę, co będzie miało istotne znaczenie w dniach gdy na otoczonym wzniesieniami balickimi lotnisku utrzymuje się denerwująca pasażerów i przewoźników mgła. Chcemy także w ten sposób uzyskać argumenty w staraniach o pozyskanie przewoźnika bazującego na stałe w Krakowie, co niewątpliwie wpłynęłoby korzystnie na dalszy rozwój siatki połączeń” – podkreśla Jan Pamuła, Prezes Zarządu Międzynarodowego Portu Lotniczego im. Jana Pawła II Kraków - Balice Sp. z o.o.

Obecnie trwają prace nad opracowaniem i publikacją odpowiednich procedur operacyjnych, weryfikacją warunków bezpieczeństwa w strefach podejścia i wznoszenia oraz kontynuowane są prace inwestycyjne. Docelowo, nawierzchnie lotniskowe będą wyposażone miedzy innymi w system świetlny, prowadzący bezpiecznie samolot do wyznaczonego miejsca postoju. Zarząd Kraków Airport liczy, że Urząd Lotnictwa Cywilnego wyda decyzję o podwyższeniu kategorii operacyjnej lotniska w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

PAŻP
Żródło: samoloty.pl

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Samolot nie wyhamował, wypadł z pasa

czwartek, 30 grudnia 2010 13:26

WYPADEK SAMOLOTU, WINNY ŚNIEG

Samolot nie wyhamował, wypadł z pasa
Fot. Brent Atkins/kidk.comZagrzebany w śniegu samolot AA
Samolot linii lotniczych American Airlines wypadł z pasa startowego na lotnisku w Jackson w stanie Wyoming (środkowy zachód USA). Pilotowi nie udało się wyhamować maszyny, która dopiero po przejechaniu 200 metrów zatrzymała się w zaspie śniegu na nieodśnieżonej części lotniska.

Na pokładzie Boeinga 757 lecącego z Chicago znajdowało się 175 pasażerów i sześciu członków załogi.

Śnieg i krótki pas

Jak poinformował dyrektor portu lotniczego Jackson Hole w Wyoming, Ray Bishop, żadna z osób znajdujących się na pokładzie nie została ranna. Dodał, że samolot nie został zniszczony, bo maszyna, mimo iż wypadła z pasa, w dalszym ciągu jechała po twardej nawierzchni.

Podczas lądowania panowały względnie dobre warunki. W środę padał drobny śnieg, ale w ciągu ostatniej doby w Wyoming spadło go prawie 18 cm.

Lotnisko Jackson Hole znane jest z trudnych warunków do lądowania ze względu na krótki pas startowy. Do podobnego wypadku doszło tam w ubiegłym miesiącu.

 

Żródło: tvn24.pl


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Przymusowe lądowanie Herculesa

czwartek, 30 grudnia 2010 1:29
Lecący do stolicy Kirgistanu amerykański samolot transportowy Hercules C-130 z 300 żołnierzami na pokładzie musiał w środę awaryjnie lądować w Kazachstanie z powodu problemów z silnikiem.

Jak podała agencja Interfax, powołując się na kazachstańskie Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, nikomu nic się nie stało.Na razie nie wiadomo, czy awaria będzie usuwana na miejscu, czy też inny samolot przyleci po żołnierzy.
W Manas pod Biszkekiem znajduje się wojskowe centrum tranzytowe USA, wykorzystywane przez amerykańskie samoloty transportowe, które przewożą żołnierzy i zaopatrzenie dla sił międzynarodowej koalicji w Afganistanie.

 

Żródło: samoloty.pl


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Trzy Mi-17 dotarły do Wrocławia

środa, 29 grudnia 2010 13:36
Trzy z pięciu zakupionych śmigłowców Mi-17 zostały dziś w nocy dostarczone na lotnisko Wrocław-Strachowice. Śmigłowce przyleciały na pokładzie samolotu An-124. Po doposażeniu do wersji afgańskiej w WZL nr 1 Mi-17 trafią do żołnierzy polskiego kontyngentu.

Fot. st. chor. Adam Roik - DO SZ

Dziś w nocy na lotnisku Wrocław-Strachowice wylądował z Kazania samolot transportowy An-124 Rusłan, który przywiózł na pokładzie trzy nowe śmigłowce Mi-17 – poinformował rzecznik prasowy MON Janusz Sejmej. Są to trzy z pięciu śmigłowców zakupionych przez MON z przeznaczeniem na misję w Afganistanie. Do żołnierzy PKW śmigłowce trafią w pierwszym w kwartale przyszłego roku.

Mi-17 po dokonaniu oblotów technicznych zostaną przebazowane do Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 w Łodzi, gdzie zostaną doposażone do wersji afgańskiej.

Dwa ostatnie śmigłowce producent dostarczy w pierwszych miesiącach 2011 roku.

Wykonująca zadania w Afganistanie Samodzielna Grupa Powietrzna posiada obecnie cztery śmigłowce Mi-17 i osiem Mi-24. Według oficjalnej informacji ministra obrony Bogdana Klicha, przedstawionej na niedawnym posiedzeniu sejmowej Komisji Obrony Narodowej, poziom ich sprawności waha się w granicach 50-75 proc. Licząca około 200 osób SGP stacjonuje w bazie Polskich Sił Zadaniowych w Ghazni.

MON: Zakup pięciu śmigłowców Mi-17 jest realizowany w ramach wartego łącznie 1 mld 350 mln zł pakietu afgańskiego. Zakupy w ramach tego pakietu zostały zakończone w bieżącym roku – w 2011 będą realizowane jedynie pewne płatności i dostawy, natomiast nie będą zawierane już żadne nowe umowy.

Polskie wojsko dysponuje w Afganistanie czterema śmigłowcami Mi-17, ośmioma szturmowymi Mi-24, do użycia przygotowywane są nowo zakupione bezzałogowe rozpoznawcze aparaty latające Aerostar; polski kontyngent wykorzystuje tam także od wiosny zestawy Scan Eagle, nadal ma też dostęp do udostępnionych przez Amerykanów aparatów Predator.

"Pięć Mi-17 to sprzęt dedykowany dla naszego kontyngentu w Afganistanie oraz do szkolenia w kraju żołnierzy wyjeżdżających na misję. Warto wskazać, że będą to maszyny znacznie zmodernizowane i doposażone np. w obronę bierną Terma" - powiedział wiceminister ds. uzbrojenia i modernizacji Marcin Idzik.

 

Żródło: lotniczapolska


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Katastrofa transportowca. 12 osób nie żyje

środa, 29 grudnia 2010 13:31

ANTONOW ROZBIŁ SIĘ 200 KM OD MOSKWY

Katastrofa transportowca. <br>12 osób nie żyje
Fot. wikipedia.org/airliners.net/Sergey KrivchikovAntonow An-22 na lotnisku w Twerze

Nikt nie ocalał z katastrofy wojskowego samolotu transportowego An-22, który rozbił się ok. 200 km na południe od Moskwy. Zginęło w sumie 12 osób. Wcześniej wspominano o 11 ofiarach.

Do wypadku doszło na granicy między obwodami tułskim i orłowskim ok. 200 km na południe od Moskwy. Katastrofa wydarzyła się około godziny 21.30 czasu lokalnego (godz. 19.30 czasu polskiego). Szczątki samolotu odnaleziono w pobliżu wioski Krasnyj Oktiabr (Czerwony Październik) w obwodzie tulskim, około 100 kilometrów na południe od Tuły.
Samolot leciał z Woroneżu do Tweru na zachodzie Rosji, kiedy zniknął z radarów - podało źródło z departamentu informacji w rosyjskim resorcie obrony.

Nikt nie przeżył

Antonow An-22 jest dużym samolotem transportowym. Na jego pokładzie może zmieścić się 29 pasażerów, sześciu członków załogi i 80 ton ładunku.

W momencie oblatania w 1965 roku czterosilnikowy turbośmigłowy An-22 był największym samolotem w świecie. Jego produkcję seryjną zakończono w 1976 roku, po zbudowaniu 67 egzemplarzy, z których w służbie znajduje się obecnie mniej niż jedna trzecia.

 

Żródło: tvn24.pl


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Prawa pasażerów pod lupą ULC

środa, 29 grudnia 2010 1:31

Air Italy Polska z satysfakcją obserwuje, że kwestia przestrzegania praw pasażerów przez linie lotnicze działające na polskim rynku stała się przedmiotem wnikliwej analizy ze strony Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

 

W ostatnim czasie ULC sprawdził, czy przewoźnicy spełniają wymogi Unii Europejskiej (rozp. EU 261/2004) w zakresie opieki nad pasażerami w przypadku opóźnienia lub odwołania rejsu bądź odmowy przyjęcia na pokład.

 

Szczegółowej kontroli w zakresie posiadania odpowiednich procedur, zgodnych z wymogami unijnymi, na wypadek opóźnienia czy odwołania lotu została poddana Air Italy Polska. Inspektorzy ULC skoncentrowali się na następujących obszarach: posiadaniu udokumentowanych procedur dotyczących przekazywania pasażerom informacji na temat odwołań i opóźnień rejsów, informacji o prawach przysługujących w takich przypadkach pasażerom, organizacji posiłków i hoteli oraz udostępnianiu środków łączności.

 

Pozytywny wynik kontroli potwierdza, że przewoźnik spełnia wymogi unijne określające zobowiązania wobec pasażerów w przypadku nieregularności rejsów. Troska i dbałość o standardy przekładają się na komfort klientów  AIP i poczucie bezpieczeństwa na każdym etapie podróży.

 

W Air Italy Polska kwestią priorytetową jest punktualność. Celem wypełnienia wymogów unijnych oraz jak najlepszego przygotowania na wypadek sytuacji nieprzewidywalnych, które mogłyby negatywnie wpłynąć na komfort podróży, Spółka opracowała i wdrożyła szczegółowe procedury  określające sposób opieki nad pasażerami opóźnionych lub odwołanych rejsów, do których przestrzegania zobowiązany jest każdy pracownik firmy. Zbiór standardów obsługi pasażerów, niejednokrotnie znacznie wykraczający poza same wymogi unijne, zawiera m.in. wzory komunikatów na wypadek nieregularności rejsów przekazywanych przez koordynatorów bądź agentów AIP. Określa także precyzyjnie wymogi odnośnie oferowania posiłków i miejsc hotelowych, transferów, jak również dostępu do telefonu, faksu czy poczty e-mail.

 

Pełne informacje na temat przyznawanych świadczeń znajdują się w Karcie Praw Pasażera dostępnej na stronie internetowej Air Italy Polska www.airitalypolska.com.pl oraz u agentów obsługi naziemnej.

 

AIP nie tylko spełnia wymogi UE dotyczące zapewnienia pomocy pasażerom opóźnionych lub odwołanych rejsów. My staramy się wyprzedzać zalecenia i oczekiwani Regulatora, np. zwiększając liczbę koordynatorów AIP do regularnej obsługi pasażerów przy odprawach, aby byli otoczeni jak najlepszą opieką. Jednym z naszych priorytetów jest troska o klienta – zapewnienie mu poczucia bezpieczeństwa i komfortu, nawet w tych najmniej przewidzianych sytuacjach, na każdym etapie podróży. Pasażer jest w stanie wybaczyć linii lotniczej opóźnienie czy odwołanie rejsu, nigdy natomiast nie zrozumie obojętności i braku zaangażowania. AIP działa w oparciu o bardzo przejrzyste zasady. Ogromną wagę przywiązujemy do transparentności relacji z pasażerami i biurami podróży. Dbałość o te elementy jest dla nas kluczowa - powiedział Mariusz Szpikowski,  prezes Air Italy Polska.

 

Żródło: samoloty.pl


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Odszkodowanie dla rodziny ofiar katastrofy Airbusa 330

wtorek, 28 grudnia 2010 23:48

Brazylijski sąd nakazał Air France wypłacenie ponad 540 tys. euro odszkodowania rodzinie czterech brazylijskich ofiar katastrofy Airbusa 330, który półtora roku temu spadł do Atlantyku. W tej najtragiczniejszej w historii Air France katastrofie zginęło 228 osób.

W tej najtragiczniejszej w historii Air France katastrofie zginęło 228 osób.

Brazylijskie biuro Air France nie skomentowało decyzji. Wyrok nie jest prawomocny.

Sąd w Niteroi pod Rio de Janeiro w poniedziałek wieczorem lokalnego czasu nakazał francuskim liniom lotniczym wypłacenie ponad 540 tys. euro rodzicom i babciom 31-letniej Luciany Clarkson Seby. Znajdowała się ona na pokładzie samolotu wraz ze swoim 33-letnim mężem i teściami.

Matka i ojciec kobiety dostaną po 229 tys. euro, a jej dwie babcie po 45 tys. euro. Air France ma również wypłacać 2,2 tys. euro miesięcznie matce Luciany od dnia katastrofu do momentu, w którym córka skończyłaby 70 lat.

W uzasadnieniu wyroku sędzia wymienił "straty moralne" spowodowane utratą ukochanej osoby.

W marcu brazylijski sąd nakazał francuskim liniom wypłacenie ponad 900 tys. euro rodzinie brazylijskiego prokuratora, który zginął w wyniku katastrofy Airbusa 330.

1 czerwca 2009 roku samolot Air France runął do Atlantyku w odległości ok. 1,5 tys. km od północno- wschodnich wybrzeży Brazylii. Zginęło 228 osób.

Nadal nie wiadomo co spowodowało katastrofę. Trzykrotnie podejmowano bezskuteczne próby odnalezienia czarnych skrzynek. Według francuskiego Biura Śledztw i Analiz (BEA) "elementem, lecz nie przyczyną" katastrofy mogły być problemy z prędkościomierzami, tzw. rurkami Pitota.

W listopadzie francuski rząd ogłosił, że w lutym podjęta zostanie czwarta próba odnalezienia czarnych skrzynek, które mogą znajdować się nawet na głębokości 4 tys. metrów.(PAP)

 

Żródło: dlapilota


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

GM building BASE jump Dan Pushies Film

wtorek, 28 grudnia 2010 13:24


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Nowy szybowiec pod choinkę

wtorek, 28 grudnia 2010 2:00
Sekcja szybowcowa Aeroklubu Szczecińskiego, sprawiła sobie pod choinkę prezent w postaci szybowca Grob 102 Astir CS Jeans.

Fot. aeroklub-szczecinski.pl

Szybowiec został kupiony w Niemczech wraz z przyczepą. Jest w pełni wyposażony, sprawny i gotowy do lotu.

Szkolenie szybowcowe w Aeroklubie Szczecińskim

Szkolenie podstawowe w aeroklubie odbywa się za samolotem holującym (PZL 104 Wilga lub inny) na szybowcach typu Bocian lub Puchacz. Obejmuje około 50 lotów z instruktorem i samodzielnie w zależności od przyswajania wiedzy przez ucznia-pilota. Koszt szkolenia wg cennika. W toku szkolenia pilot-uczeń uczy się latać po prostej, prawidłowych zakrętów, startu,lotu za holówką, lądowań oraz zestawu ćwiczeń przygotowujących do samodzielnego wylotu, np. nauka esowania, lądowanie z tylnym wiatrem i wybór pola.

Wymagania stawiane kandydatom:
- ukończone 16 lat (w dniu pierwszego wylotu samodzielnego, jeżeli kandydat jest niepełnoletni - zgoda rodziców lub prawnych opiekunów)
- ważne orzeczenie lotniczo-lekarskie (zgodne z przepisami JAR-FCL 3)
- wykształcenie co najmniej gimnazjalne
- niekaralność

Szkolenie dzieli się na część teoretyczną zakończoną Kontrolą Wiadomości Teoretycznych i praktyczną (po której dostajemy wpis do Książki Szkolenia Szybowcowego o pozytywnym ukończeniu szkolenia). Szkolenie teoretyczne obejmuje wiedzę potrzebną do zdania egzaminu przed Lotniczą Komisją Egzaminacyjną, do licencji pilota szybowcowego PL(G). Kandydat, który chce uzyskać licencję, musi wylatać co najmniej 35 godz. na szybowcach, w tym 15 godz. ogólnego nalotu samodzielnego (40 lotów) i przelot 50km (na dwusterze lub samodzielnie).

 

Żródło: lotniczapolska


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Ograniczenie autopilota

wtorek, 28 grudnia 2010 1:55

Europejska agencja bezpieczeństwa lotniczego EASA, nakazała niewielkie zmniejszenie zakresu wykorzystania autopilotów Airbusów 330 i 340.


A330-300 Turkish Airlines. W samolotach tego typu wielokrotnie odnotowano wadliwe wskazania prędkościomierzy i wynikające stąd złe działanie autopilota. Właśnie pod kątem tego zagrożenia ogłoszono nowe rekomendacje EASA / Zdjęcie: Airbus

Autopilot – oprócz lotu po zapisanej trasie – realizuje również działania w trybie awaryjnym, co teoretycznie pozwala na optymalny manewr. Władze lotnicze zalecają jednak, by w części przypadków rezygnować z automatyki, która nie jest w stanie dostosować się do zmieniających się szybko okoliczności.

Przykładem takiej sytuacji było podejście do lądowania w amerykańskim Buffalo Bombardiera DHC-8-400, w lutym ubiegłego roku. Ze względu na duże oblodzenie, samolot utracił prędkość. Po wychyleniu klap pojawiły się również znaczne przechyły wzdłużne i boczne. Autopilot przeszedł do łagodnego nurkowania, w celu nabrania prędkości. Niestety, wysokość była zbyt mała dla bezpiecznego przeprowadzenia takiego manewru. Piloci zareagowali zbyt późno. Zginęło 50 osób.

W ubiegłym tygodniu europejska EASA ponownie zwróciła uwagę na ten problem. Zaleciła również – dla załóg Airbusów 330 i 340 – by nie restartować natychmiast autopilota, po zdalnym odłączeniu systemu. Sytuacja taka występuje w przypadku wadliwych wskazań czujników lotu.

Dotyczy to szczególnie złej pracy prędkościomierzy. W przypadku nienaturalnych wskazań 2 z 3 urządzeń tego typu, autopilot i urządzenie sterowania ciągiem silników odłącza się i załoga natychmiast je restartuje. W kilku zarejestrowanych przypadkach systemy te wznowiły pracę z takimi samymi, wadliwymi wskazaniami i realizowały w trybie automatycznym niewłaściwe manewry, co doprowadziło do zagrożenia bezpieczeństwa lotu.

Agencja zaleciła więc pilotom odczekanie 30 sekund i upewnienie się, że czujniki prędkości wskazują prawidłowe lub przynajmniej prawdopodobne wartości.

Zarówno lotnicze władze w USA i Europie, w ostatnim czasie zwracają uwagę na problem wyważenia relacji między pilotem i maszyną. Producenci twierdzą, że komputery są w stanie reagować lepiej niż człowiek w jasno określonych, krytycznych sytuacjach i ich wprowadzenia znacznie zmniejszyło liczbę katastrof lotniczych.

Przedstawiciele EASA i FAA obawiają się jednak, że doprowadzi to do zaniedbywania części szkolenia pilotów i w konsekwencji, do utraty przez nich zdolności do działania w warunkach uszkodzenia automatyki. Ponadto odnotowuje się coraz więcej przypadków wadliwych działań czujników.

Złe wskazania prędkościomierzy zapoczątkowały m.in. sekwencję wydarzeń, które doprowadziły do katastrofy A330 Air France nad Atlantykiem. Do tej pory nie udało się jednak określić przyczyn wypadku.

 

Żródło: skrzydlatapolska


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Samoloty Finnair będą latały na biopaliwie

wtorek, 28 grudnia 2010 1:04
Finnair będzie pierwszą linią lotniczą na świecie, która będzie wykorzystywała paliwo produkowane z surowców odnawialnych w regularnych lotach. Przewoźnik będzie tankował biopaliwo do swoich samolotów na wiosnę przyszłego roku.
Samoloty Finnair mogą być tymczasowo zasilane tłuszczem zwierzęcym lub odpadami z przemysłu drzewnego. Docelowo fińskie samoloty będą latały na mieszance paliwa kopalnego i biopaliwa produkowanego z odnawialnych surowców. Paliwo powinno przejść certyfikację wiosną przyszłego roku.

Paliwo produkować będzie koncern Neste Oi, który rozpocznie produkcję paliwa z bionaftą w swojej rafinerii w Porvoo, jak również w nowych zakładach w Singapurze i Rotterdamie (otwarcie 2011r.). Według dyrektora generalnego Neste Oil Matti Leivonena, to jest moment, kiedy można wykorzystać nowatorską technologię na rynku komercyjnym.

Żródło: samoloty.pl

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Atak zimy na wschodnie stany USA

wtorek, 28 grudnia 2010 0:30

Zamknięte lotniska, odwołane pociągi i wielomilionowe straty to efekt śnieżcy, która nawiedziła w niedzielę Nowy Jork. Według meteorologów jest ona jedną z 10 największych w historii o tej porze roku.

W związku ze śnieżycą krajowe służby meteorologiczne wydały ostrzeżenie obowiązujące w Nowym Jorku do godziny 18 w poniedziałek. Władze sąsiedniego New Jersey ogłosiły stan klęski żywiołowej.

W metropolii nowojorskiej spaść ma 40 centymetrów śniegu, choć w niektórych miejscach przewidywano nawet około 60 cm. Opadom towarzyszą wiatry dochodzące do 80 kilometrów na godzinę. Widoczność w niektórych przypadkach spada niemal do zera. Na Manhattanie w niedzielę wieczorem uderzyły niezwykle rzadkie o tej porze roku pioruny.

Ze względu na pogodę w niedzielę wieczorem zamknięto aż do rana następnego dnia porty lotnicze im. Kennedyego oraz Newark. La Guardia przyjmowała po kilka samolotów na godzinę. Na Wschodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych odwołano blisko 2700 lotów krajowych i zagranicznych, w tym ok.1440 w Nowym Jorku.

Sfrustrowani pasażerowie musieli czekać nieraz po kilkanaście godzin. Nie wystartował m.in. samolot LOT-u z lotniska im. Kennedy'ego do Warszawy. Jak dowiedziała się PAP, maszyna ma odlecieć w poniedziałek o godzinie 18. Bez zmian, czyli o godz. 22.50 ma wylecieć do Warszawy samolot LOT-u z Newark.

Śnieżyca przyszła w najgorszym momencie. W okresie Bożego Narodzenia wielu Amerykanów udaje się w podróż do rodziny lub przyjaciół. Zgodnie z szacunkami Stowarzyszenia Transportu Lotniczego (ATA), między 16 grudnia a 5 stycznia samoloty miały przewieźć blisko 44.3 miliona osób.

Ci którzy odeszli z kwitkiem z lotnisk nie zawsze znaleźli pocieszenie na dworcach autobusowych i kolejowych. Magabus, a także inne firmy, z powodu ciężkich warunków atmosferycznych anulowały wiele połączeń autobusowych między Waszyngtonem, Filadelfią, Nowym Jorkiem i Bostonem. Nie jest jasne czy wszystkie autobusy wyruszą na trasę w poniedziałek. Tylko na autostradach w New Jersey odnotowano w niedzielę wieczorem ok. 100 wypadków, na szczęście niezbyt groźnych. Firma New Jersey Transit, która obsługuje codziennie ok. 170 tysięcy pasażerów z i do Nowego Jorku zawiesiła komunikację autobusową.

Pociągi Amtrak z Nowego Jorku do Bostonu przestały kursować w niedzielę po godz. 17. New Jersey Transit zapowiedział na większości tras kolejowych w poniedziałek świąteczny rozkład zredukowany o 40 proc.

Z powodu śnieżyc na Wschodnim Wybrzeżu odnotowano przerwy w dostawach prądu. Konsorcjum National Grid, dostarczające elektryczność do stanów Nowy Jork i Massachusetts powiadomił w niedzielę wieczorem, że energii pozbawionych było siedem różnych miejsc. Do najbardziej dotkniętych należy Gloucester w Massachusetts. 817 rodzin zostało tam bez prądu.

Władze Nowego Jorku rzuciły do walki z żywiołem 1700 śnieżnych pługów i 365 samochodów sypiących 180 tysięcy ton soli. Do pracy wezwano w niedzielę wieczorem ponad 2400 pracowników, którzy mieli zastąpić swych kolegów na nocnej zmianie.

Pojedynek z zimą nie jest łatwy. Na odśnieżenie czekają autostrady, trasy autobusowe oraz 9600 kilometrów ulic. Burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg, którego zdaniem każdy cal opadów śniegu będzie kosztował kiesę miasta milion dolarów, wystąpił do nowojorczyków z apelem o pomoc.

Podczas gdy w niedzielę wieczorem większość dzielnic Nowego Jorku a także miast metropolii, się niemal wyludniła, na Manhattanie pogoda niestraszna była wielu mieszkańcom, a zwłaszcza turystom. Nie odwołały występów teatry Broadwayu. Korzystając z poświątecznych wyprzedaży (w Ameryce na Boże Narodzenie jest tylko jeden dzień świąteczny) ludzie rzucili się na zakupy. Popularny dom towarowy Macy's był w niedzielne popołudnie i wieczorem zatłoczony. Przeważali turyści.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

 

Żródło: dlapilota


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Katastrofa Commandera

poniedziałek, 27 grudnia 2010 22:53

3-osobowa rodzina zginęła w katastrofie jednomiejscowego samolotu Commander w Christmas Eve w stanie Wyoming.


[podpis]Do katastrofy doszło 24 grudnia. Samolot Commander rozbił się na wysokości 3,5 km w górach Wind River, niedaleko miejscowości Lander.

Poszukiwania wraku trwały kilkadziesiąt godzin. Brały w nich udział trzy zespoły zorganizowane przez Fairmount County Sheriff Department. Przed katastrofą pilot zdołał uruchomić ELT (emergency locator transmiter).

W katastrofie zginęły 3 osoby. Pilotem był 56-letni Ralph Day z Jasper w Teksasie, członek Experimental Aircraft Association Chapter #1219 w Lufkin. Zginęła też jego żona, 53-letnia Doris, i 12-letni syn Connor.

Day z rodziną wylecieli z Jasper 21 grudnia. W Kolorado zrobili pierwszą przerwę w podróży. Ich celem były wyścigi psów Iditarod na Alasce.

 

Żródło: skrzydlatapolska


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

LOTOS zbuduje bazę na Lotnisku Chopina

poniedziałek, 27 grudnia 2010 1:27

Spółka LOTOS Tank oraz P.P. Porty Lotnicze zawarły porozumienie dotyczące dzierżawy terenu, na którym ma powstać baza przeładunkowa paliw lotniczych.

 

Podpisane porozumienie jest bezpośrednim wynikiem zawartego w styczniu tego roku listu intencyjnego, w którym zarówno LOTOS, jak i Porty Lotnicze wyraziły wolę współpracy w zakresie dostarczania paliw lotniczych przez LOTOS na Lotnisko Chopina w Warszawie.

Cieszymy się z tego porozumienia, bo oznacza ono kolejny krok w kierunku dywersyfikacji dostawców paliwa na Lotnisku Chopina i obniżenia cen. Jestem przekonany, że decyzja LOTOS Tank przyśpieszy rozwój naszego portu – mówi Michał Marzec, dyrektor Lotniska Chopina w Warszawie.

Lotnisko Chopina to największy port lotniczy w Polsce. To naturalne, że jako producent najwyżej jakości paliw lotniczych, blisko współpracujący z europejskim liderem na rynku ich dostaw - firmą Statoil Aviation - pragniemy budować tu silną pozycję – komentuje Maciej Szozda, wiceprezes i dyrektor ds. handlu Grupy LOTOS S.A. – Obecność LOTOSU w Warszawie, którą potwierdziliśmy na piśmie, ma szansę pozytywnie wpłynąć na konkurencyjność stołecznego lotniska zarówno pod kątem obsługujących go przewoźników, jak i pasażerów.

Dzierżawiony teren to działka o powierzchni ok. 5 tys. m2, zlokalizowana w bliskim sąsiedztwie płyty lotniska  z dostępem do bocznicy kolejowej. Po realizacji inwestycji LOTOS Tank będzie miał możliwość zaopatrywania linii lotniczych operujących na warszawskim lotnisku.

Zakładamy, że w pierwszym kwartale 2011 roku uda nam się uzyskać pozytywną decyzję środowiskową dla tej inwestycji i będziemy mogli wystąpić o pozwolenie na budowę – mówi Dariusz Falkiewicz, prezes LOTOS Tank. – Po uruchomieniu bazy na Lotnisku Chopina planujemy sprzedaż paliw na poziomie około 100 tys. m3 rocznie.

Od 2009 r. LOTOS zarządza terminalem paliwowym na lotnisku im. Lecha Wałęsy w Gdańsku. Koncern dostarcza również paliwo bezpośrednio na lotnisko we Wrocławiu, a od 1 stycznia 2011 r. uruchomi bezpośrednie dostawy dla portu lotniczego w Rzeszowie. Ok. 80 proc. paliw lotniczych z LOTOSU eksportowanych jest m.in. do Szwecji, Danii, Norwegii, Finlandii oraz Czech.

 

Żródło: samoloty.pl


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Kraków: film o początkach górskiego lotnictwa ratowniczego

poniedziałek, 27 grudnia 2010 1:25

O początkach lotniczego pogotowia w polskich górach opowiada film "Ratunek nadchodzi z nieba" w reż. Jerzego Porębskiego. Jest to historia Tadeusza Augustyniaka, który w latach 60. zainicjował ratownicze loty śmigłowcem w górach.

Film stanowi opowieść o pasji latania i pasji gór, a także o przyjaźni z ratownikiem TOPR Maciejem Gąsienicą. Atutem filmu są nie tylko osobiste wspomnienia ratowników z czasów, kiedy tworzyła się historia lotniczego pogotowia w Tatrach, ale także materiały filmowe, przechowane w archiwach Tadeusza Augustyniaka.

Jak powiedział PAP reżyser, to właśnie te materiały przesądziły, że powstał film. "Robiłem w zeszłym roku film na 100-lecie TOPR i jedną z osób, z którą rozmawiałem, był wtedy Tadeusz Augustyniak. Uznałem, że jest to ciekawy temat na odrębny film, ale o tym, że ten właśnie teraz powstał, zadecydował przypadek" - powiedział PAP reżyser Jerzy Porębski.

Podczas przegrywania materiałów filmowych z archiwum pilota stwierdził, że należy je wykorzystać w filmie. Podstawą produkcji stała się rozmowa z Tadeuszem Augustyniakiem i ratownikami Maciejem Gąsienicą oraz Robertem Augustyniakiem. Uzupełniają ją archiwalne nagrania z akcji w górach.

"Powstał film o początkach lotniczego ratownictwa górskiego, ale ukazanych w relacji bezpośrednich uczestników. Chodziło mi o to, by była to historia opowiedziana przez pilota i ratownika, ukazana ich oczami" - powiedział Porębski.

"Tadeusz Augustyniak, twórca Ratownictwa Śmigłowcowego TOPR, członek honorowy TOPR, pilot i ratownik TOPR. Bóg ci zapłać, Tadku" - tak w filmie przedstawiany jest pilot. On sam opowiada o kolejnych doświadczeniach w pilotowaniu śmigłowca w górskich akcjach ratowniczych, które wyznaczały potem standardy ratownictwa górskiego. Przytacza też anegdoty. (PAP)

 

Żródło: dlapilota


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Lotnisko bez prądu. Latają, nie latają?

niedziela, 26 grudnia 2010 15:46

PROBLEMY PASAŻERÓW W ROSYJSKIEJ STOLICY

Sprzeczne informacje na temat pracy moskiewskiego lotniska Domodiedowo: według przedstawiciela centraknej instyticji odpowiedzialnej za pracę rosyjskich lotnisk port już działa, choć w ograniczonym zakresie. Natomiast agencja Interfax powołując się na przedstawiciela samego lotniska twierdzi, że przerwa w ruchu trwa nadal. Samoloty nie lądują i nie startują z lotniska Domodiedowo w Moskwie. Z powodu zerwania linii energetycznej przestał tam dopływać prąd. Przerwa w działaniu lotniska wynikła z powodu awarii zasilania w energię elektryczną.

Jak podaje radio Echo Moskwy, przedstawiciel instytucji Rossawiacja Siergiej Izwolski podał, że z powodu awarii energetycznej zmieniono rozkład 70 lotów, co dotknęło ponad 6 tysięcy pasażerów. Według jego słów Domodidowo podjęło już działanie i obsługuje loty krajowe, choć odprawa pasażerów i bagażu odbywa się w systemie ręcznym. Odprawionych miało zostać już 10 samolotów.

Jednak Echo Moskwy cytuje też agencję Interfax, która z kolei podaje wypowiedź służb prasowych samego lotniska. Według nich przerwa w obsłudze lotów wciąz trwa.

Bez zagrożenia

Tysiące podróżnych z całej Europy Boże Narodzenie zamiast przy Temperatura w Moskwie w sobotę i w niedzielę rano wynosiła ok. 0 stopni Celsjusza. Pogoda na najbliższe dni również nie zapowiada się najlepiej. Śnieg ma padać do wtorku, temperatura w tym czasie będzie wahać się pomiędzy 0 a minus 6 st. Celsjusza.


Wcześniej podawano, że wszystkie samoloty, które miały lądować w Domodiedowie, kierowane są na inne moskiewskie lotnisko - Szeremietiewo. Normalnie działa również port lotniczy Wnukowo.

Nie doszło do żadnego zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lotniczego, bowiem urządzenia nawigacyjne i łączność radiowa Domodiedowa działają nadal dzięki zasilaniu awaryjnemu. Nie działa natomiast system rejestrowania pasażerów, co uniemożliwia ich odprawianie zarówno przy odlotach, jak i przylotach. - Prace lotniska zostały zawieszone – powiedziała rzeczniczka Domodiedowa Elena Galanowa. Dodała, że nie wiadomo, kiedy sytuacja wróci do normy.

Bez prądu

Problemy mają nie tylko lotniska. Spowodowana zimowymi kaprysami pogody awaria energetyczna pozbawiła prądu około 100 tys. mieszkańców obwodu moskiewskiego.

 

Żródło: tvn24.pl


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Ograniczone loty Boeingów 787

sobota, 25 grudnia 2010 17:39

Po 6-tygodniowej przerwie, spowodowanej pożarem jednego z prototypów, przedwczoraj Boeing częściowo wznowił testy samolotów pasażerskich Dreamliner. Na razie poinformowano o jednym locie.

Czwarty prototyp Boeinga 787 wystartował w deszczu w czwartek po południu, o 14:02 z Paine Field w Everett. Po 95 minutach wylądował w Boeing Field w Seattle (zdjęcie: Seattle Times). Inżynierowie koncernu twierdzą, że usunięto wszystkie niesprawności samolotu, w tym systemu dystrybucji energii. Poprawiono też oprogramowanie. W czasie czwartkowego lotu miała zostać przetestowana rezerwowa turbina (RAM). To bardzo ważny system, ponieważ Dreamliner zużywa 5 razy więcej energii elektrycznej niż inne samoloty pasażerskie podobnej wielkości. Wyeliminowano w nim wiele instalacji hydraulicznych, zastępując je urządzeniami elektrycznymi.

Wcześniej, jednorazowo FAA (Federal Aviation Administration) zezwoliła na przelot z Laredo do Seattle samolotu, w którym 9 listopada zapalił się jeden z paneli elektrycznych . Mechanicy Boeinga naprawili feralny panel, usunęli uszkodzenia wnętrza kabiny pasażerskiej oraz ulepszyli izolację. Lot prototypu nr 2 do Seattle odbył się 30 listopada.

Nowy, pełny program testów zostanie opracowany dopiero w styczniu. Nie wcześniej niż 4 stycznia, gdy skończy się przerwa świąteczna w zakładach Boeinga. Program będzie musiał być zatwierdzony przez FAA. Szczególny nacisk będzie w nim położony na testy instalacji elektrycznych. Od ich niezawodności szczególnie zależeć będzie bowiem bezpieczeństwo dalekodystansowych lotów nad oceanami, dla których przeznaczony jest przede wszystkim Dreamliner.

Nie wiadomo, jak zmieni się plan dostaw Dreamlinerów. Jest oczywiste, że kolejny, po raz szósty zmieniony termin dostawy pierwszego 787 dla japońskich ANA , czyli połowa lutego 2011, jest nieaktualny. Sięgające 3 lat opóźnienia budzą coraz większe emocje wśród zamawiających.

 

Żródło: skrzydlatapolska


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 914528
Bloog istnieje od: 3716 dni

Lubię to

Mój status GG: GG: 9159725 jakiś tekst