Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 235 000 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Który dziś?

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Troche o mnie

✈Witam nazywam się Sebastian i chodzę do 1-klasy technikum.Zamieszkuje w Piotrkowie Trybunalskim.Moje zainteresowania to lotnictwo,interesuje się nim od 6-roku życia.Moim celem życiowym jest zostanie pilotem samolotu(bardzo bym chciał latać na samolotach takich jak leta-410,king air 350 lub inne samoloty turbośmigłowe).To tyle o mnie zapraszam na mojego bloga. Pozdrawiam lotniczo ✈

O moim bloogu

Najaktualniejsze wiadomości ze świata lotnictwa oraz filmy, zdjęcia i różne ciekawostki. Zapraszam!

Jak ci się podoba ten blog?






zobacz wyniki

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

jakiś tekst

Zdjęcia w galeriach.


Skrytki bagażowe dla pasażerów na Lotnisku Chopina

niedziela, 28 października 2012 17:34

Na Lotnisku Chopina pasażerowie mogą już korzystać z samoobsługowych skrytek do przechowywania bagażu.

 

Bateria 27 skrytek różnych rozmiarów znajduje się na poziomie przylotów przed Terminalem A – na chodniku za przystankiem komunikacji miejskiej. Można w nich przechowywać bagaże różnej wielkości - od niewielkich toreb po wielkie walizki, a nawet narty.

Dzięki zastosowaniu nowoczesnej technologii i patentowego zamknięcia skrytki są bezpieczne i łatwe w obsłudze. Bagaż można pozostawić na maksymalnie 72 godziny. Opłata pobierana jest za każdą dobę. Oczywiście pasażer może zostawić bagaż na kilka godzin lub nawet kilkanaście minut, z tym, że wtedy opłaca skrytkę na jedną dobę.

Opłata pobierana jest w złotówkach i należy ją uiścić z góry. W zależności od rozmiaru skrytki przechowywanie bagażu kosztuje od 12 zł do 15 zł za dobę. Automat przyjmuje tylko monety (1, 2, 5 złotych) i nie wydaje reszty.

W skrytkach nie można przechowywać m.in. przedmiotów wartościowych, sprzętu elektronicznego czy też przedmiotów niebezpiecznych i łatwopalnych. Szczegółowy regulamin korzystania i instrukcja obsługi znajduje się na skrytkach bagażowych.

 

Źródło: samoloty.pl


oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

787 LOT-u w powietrzu

piątek, 19 października 2012 21:30
Pod koniec września wyjechał z lakierni. Wczoraj po raz pierwszy wzbił się w powietrze. Przedstawiamy zdjęcia z pierwszego lotu testowego Boeinga 787 Polskich Linii Lotniczych LOT, który już w przyszłym miesiącu przyleci do Warszawy.


Fot. PLL LOT
 

Wczoraj (18 października) około godziny 22:00 czasu polskiego odbył się pierwszy lot testowy Boeinga 787 Polskich Linii Lotniczych LOT.

Dreamliner z numerami rejestracyjnymi SP-LRA wystartował z przyfabrycznego lotniska Paine Field i krążył około trzech godzin nad Seattle. Około godziny 1:00 naszego czasu wylądował w Everett.

Maszyna z oznaczeniem fabrycznym LN61 / ZA270 pod koniec września wyjechała z lakierni, gdzie otrzymała pełne malowanie LOT-u.

"Polski" Dreamliner przeszedł też etap poprawek technicznych, obejmujących zmiany konstrukcyjne i techniczno - elektryczne, by odpowiadały one bieżącej konfiguracji produkcyjnej maszyn 787.

W fabryce w Everett wprowadzaniem zmian do już wyprodukowanych maszyn zajmuje się specjalnie utworzony w tym celu dział inżynieryjny.





Pierwszy Boeing 787 przyleci do Polski w połowie listopada, PLL LOT będzie pierwszą w Europie linią lotniczą, która otrzyma ten model samolotu. Pięć załóg już ukończyło kursy i zdało egzaminy na symulatorze, co oznacza, że PLL LOT jest już gotowy na przyjęcie nowych maszyn.



Po przylocie do Warszawy pierwszy samolot odbędzie kilka lotów po kraju, by piloci mogli odbyć wymaganą przed lotami komercyjnymi praktykę liniową. Pierwszy lot z pasażerami zaplanowano na 14 grudnia, kiedy to Dreamliner poleci do Pragi i tym samym zainauguruje krótką serię lotów europejskich, która potrwa do połowy stycznia 2013 roku. Pierwszy lot transatlantycki nowy Dreamliner odbędzie 16 stycznia.

 

 

 

Źródło: lotniczapolska


oceń
1
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Zima lotnisku nie straszna

piątek, 19 października 2012 21:26

Służby techniczne Lotniska Chopina zakończyły przygotowania do zimowego utrzymania lotniska. Warszawski port dysponuje najnowocześniejszym w Polsce sprzętem do odśnieżania i jest w stanie zapewnić utrzymanie ciągłości ruchu samolotów nawet przy obfitych opadach.

 

Do Akcji Zima w sezonie 2012/13 Służba Utrzymania Lotniska przystępuje z dziesięcioma nowymi zestawami odśnieżającymi MB2041/Øveraasen (każdy zestaw składa się z pługa lemieszowego o szerokości roboczej 6,8 m zawieszonego na holowniku Mercedes Benz Actros, oczyszczarki holowanej wyposażonej w szczotkę czyszczącą o szerokości 5,5 m i silną dmuchawę) oraz dużą zraszarką Damman do aplikacji płynnych środków chemicznych odladzających nawierzchnie lotniskowe o znacznie lepszych parametrach technicznych od wcześniej używanego sprzętu. Pozwala to na oczyszczanie dróg startowych w jednym przejeździe w ciągu zaledwie 25-30 min. Płyty postojowe i drogi kołowania odśnieżane będą dedykowanymi do pracy na PPS-ach 5 oczyszczarkami kompaktowymi oraz sześcioma zestawami starszego typu.. Ponadto do dyspozycji Służby Utrzymania Lotniska jest jeszcze 41 innych maszyn i urządzeń.

- Do obsługi tego sprzętu mamy przygotowaną grupę wszechstronnie wyszkolonych, przygotowanych i co ważne, jak pokazały poprzednie sezony zimowe, zaangażowanych pracowników. Zarówno operatorzy sprzętu do utrzymania lotniska, jak i mechanicy zajmujący się jego serwisowaniem i naprawami zostali wdrożeni do pracy w specyficznych warunkach zimowych. Do kolejnej zimy jesteśmy przygotowani i zapewniam, że podejmiemy wszystkie możliwe i zależne od nas działania aby pasażerowie i towary przewożeni samolotami docierali i odlatywali z Warszawy na czas i bez zakłóceń – mówi Jan Michalak, Szef Służby Utrzymania Lotniska.

W przewidywaniu warunków atmosferycznych na lotnisku pomaga jeden z najnowocześniejszych w Europie systemów typu Ice Alert. Składa się na niego sześć stacji pomiarowych rozmieszczonych na obydwu drogach startowych. Każda z nich jest wyposażona w unikalne w skali światowej i opatentowane aktywne zespoły czujników stanu nawierzchni (BOSO i ARCTIS) oraz analizatory gromadzonych danych. Prognozują one z dużym prawdopodobieństwem termin wystąpienia oblodzenie nawierzchni. Jest to możliwe dzięki komputerowej (automatycznej) analizie wielu parametrów m.in. temperatury powietrza, nawierzchni, wilgotności nawierzchni, wilgotności względnej powietrza, opadów atmosferycznych oraz danych historycznych.

- Dzięki prowadzeniu przez bardzo zaawansowane technologicznie urządzenia skomplikowanej analizy zbieranych danych możliwe jest określenie na bieżąco aktualnej temperatury zamarzania przy której może powstać oblodzenie. Jest to bardzo cenne narzędzie, wspierające Służbę Utrzymania Lotniska oraz Dyżurnych Portu. Dzięki połączeniu doświadczenia ludzi z nowoczesną technologią możemy naprawdę skutecznie zapobiegać powstawaniu takich zjawisk jak gołoledź, przez co jesteśmy w stanie zapewnić najwyższy poziom bezpieczeństwa operacji lotniczych – wyjaśnia Marcin Szczerbiński ze Służby Inżynierii Obiektowej, odpowiedzialny za prawidłowe funkcjonowanie systemu.

Oddzielny system, będący uzupełnieniem Ice Alertu jest zainstalowany na części estakad dojazdowych do Terminalu A. Pomiarowe stacje meteorologiczne zostały uzupełnione w tym przypadku o automatyczny system zraszający drogi specjalnym środkiem uniemożliwiającym zamarzanie nawierzchni. W ten sposób wszystkie drogi dojazdowe przed halę odlotów Terminala A (prowadzące „pod górkę”) są zawsze czarne i szorstkie.

 

Chopin Airport

Źródło: samoloty.pl


oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Transmisja Live Red Bull Statos

niedziela, 14 października 2012 16:05

Dlaczego należy zapinać pasy w samolocie?

piątek, 05 października 2012 16:25

Lotnictwo bez wątpienia jest najbezpieczniejszym środków transportów. Świadczą o tym twarde dane.

 

Statystycznie rzecz biorąc praktykowana przez większość z nas praktycznie codziennie jazda samochodem powoduje wielokrotnie większe niebezpieczeństwo dla naszego życia i zdrowia niż podróż lotnicza.

 

O wysokim poziomie bezpieczeństwa w branży lotniczej decydują ściśle przestrzegane i ciągle udoskonalane procedury i przepisy. Dotyczą one zarówno linii lotniczych, lotnisk jak i kontroli ruchu lotniczego.

Jednym z przepisów jest obowiązek zapinania pasów przez pasażerów i ścisłe przestrzeganie zaleceń załogi w tym zakresie, komunikowanych za pomocą sygnalizacji zapięcia pasów, znajdującej się nad każdym fotelem.

Niestety z przykrością trzeba stwierdzić, że pasażerowie nie zawsze stosują się do tych komunikatów. Standardowo kontrolka „zapnij pasy” zapal się już na ziemi, jeszcze przed rozpoczęciem kołowania samolotu ze stanowiska do progu pasa drogi startowej. Po starcie świeci się nieustannie, aż do osiągnięcia przez samolot odpowiedniej wysokości. Następnie załoga wyłącza sygnalizację. Nie oznacza to jednak, że pasy należy rozpiąć. Jest to komunikat, który mówi, że możemy np. wstać z naszego miejsca rozprostować nogi, pójść do toalety, czy po to żeby wyciągnąć coś z bagażu podręcznego znajdującego się w schowkach pod sufitem kabiny pasażerskiej.

Wyłączenie sygnalizacji zapiać pasy jest źle interpretowane przez znaczną część pasażerów, słychać to po szczęku rozpinanych klamer pasów tuż po jej zgaśnięciu. Dzieje się tak pomimo podkreślania przez załogę kabinową w trakcie safety demo prezentowanego przed każdym startem, że zaleca się, aby pasy były zapięte przez cały lot. Nie jest to żadna złośliwość ze strony załogi, mająca na celu np. zapewnienie jej spokój i uniknięcia nadmiernego przemieszczania się podróżnych po samolocie. Wynika tylko i wyłącznie z troski o bezpieczeństwo klientów linii znajdujących się na pokładzie.

Można zadać pytanie, co może wydarzyć się na wysokości przelotowej, gdy statek powietrzny gładko sunie przez powietrze? Otóż zdarzyć mogą się turbulencje. O znacznej większości z nich załoga wie, że mogą wystąpić. Wiedzę tą czerpie z radaru pogodowego, od kontroli ruchu lotniczego, czy od pilotów samolotów lecących tą samą trasę i mijających wcześniej strefy turbulencji. Uzbrojeni w tą wiedzę piloci, jeszcze przed znalezieniem się samolotu w strefie turbulencji, włączają sygnalizację zapiąć pasy.

To jedno z najbardziej nielubianych przez podróżujących samolotami zjawisk powstaje, gdy samolot przechodzi z jednego prądu powietrznego w drugi. W miejscu gdzie pędzące z różną prędkością i kierunkiem prądy powietrzne stykają się powstają turbulencje. Można ich doświadczyć m.in. gdy w pochmurny dzień samolot wspina się na wysokość przelotową lub zniża do lądowania i przechodzi przez chmury. Występujące wtedy drgania samolotu spowodowane są poruszającymi się w chmurze prądami pionowymi powietrza, które związane z procesem jej formowania.

 

cały artykuł znajdziesz  tutaj

 

 

Tekst: Piotr Adamczyk, Dział Komunikacji i Promocji Katowice Airport

Źródło: samoloty.pl


oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 874138
Bloog istnieje od: 3532 dni

Lubię to

Mój status GG: GG: 9159725 jakiś tekst