Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 243 260 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Który dziś?

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Troche o mnie

✈Witam nazywam się Sebastian i chodzę do 1-klasy technikum.Zamieszkuje w Piotrkowie Trybunalskim.Moje zainteresowania to lotnictwo,interesuje się nim od 6-roku życia.Moim celem życiowym jest zostanie pilotem samolotu(bardzo bym chciał latać na samolotach takich jak leta-410,king air 350 lub inne samoloty turbośmigłowe).To tyle o mnie zapraszam na mojego bloga. Pozdrawiam lotniczo ✈

O moim bloogu

Najaktualniejsze wiadomości ze świata lotnictwa oraz filmy, zdjęcia i różne ciekawostki. Zapraszam!

Jak ci się podoba ten blog?






zobacz wyniki

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

jakiś tekst

Zdjęcia w galeriach.


Red Bull Air Race 2008 - Perth

piątek, 31 października 2008 22:10

 

Red Bull Air Race 2008

Finałowe starcie Brytyjczyka Paula Bonhomme i austriackiego pilota Hannesa Archa w Światowych Mistrzostwach Red Bull Air Race odbędzie się w Australii 1 i 2 listopada w Perth. To już finał tegorocznej serii Red Bull Air Race. 1 listopada odbędą się kwalifikacje, a finałowa rozgrywka 2 listopada.

Przewiduje się, że finał mistrzostw obejrzy ponad 300 tysięcy widzów. To już trzeci raz taki wyścig odbywa się w Perth. W parku Langley zostanie zorganizowany pas startowy, gdzie na początku ubiegłego wieku było oficjalne lotnisko Perth. Wspaniały widok na trasę przelotów umożliwia pilotom bliskość rzeki Swan.

Ekspert lotnictwa australijskiej edycji Red Bull Air Race, Australijczyk Drew Seatle przekonuje, że drobne modyfikacje w układzie toru względem zeszłorocznej konstrukcji, przyczynią się do uświetnienia tegorocznych zmagań pilotów i wpłyną na nieprzewidywalność wyników.

W 2007 rooku zaskoczeniem dla wszystkich było pierwsze zwycięstwo Francuza - Nicolas Ivanoff - właśnie w Perth. Całą serię wygrał jednak Mike Mangold, który przewagą dwóch punktów pokonał Paula Bonhomme'a. Po wyścigu w Porto Brytyjczyk stracił swoją dobrą passę, a faworytem stał się Hannes Arch.

Teraz prowadzi on 54 punktami nad Bonhomme'm, który zdobył 45 punktów i Chamblissem z 44 punktami. Austriakowi potrzebny jest zaledwie jeden punkt do zwycięstwa całej tegorocznej serii w Perth. Bonhomme mógłby zdobyć pierwsze miejsce jedynie gdyby wygrał wyścig w Perth a Arch zakończył go bez punktów.

Najlepsi piloci z całego świata podczas Red Bull Air Race World Series, ścigają się na wysokości mniej więcej 20 metrów nad ziemią, mijając 'Powietrzne Bramki' z prędkością około 370 km/h i przeciążeniami sięgającymi 10 g.

Kliknij aby obejrzeć wyniki Światowych Mistrzostw Red Bull Air Race 2008

Źródło: wp.pl
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Plany inwestycyjne Lotniska im. F. Chopina w latach 2008 - 2012

piątek, 31 października 2008 22:09

Jeszcze rok temu niewielu wierzyło, że Terminal 2 zostanie oddany do użytku w terminie. Wszyscy sceptycy przekonali się, że się udało - normy europejskie zostały spełnione i Terminal 2 działa - powiedział Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk 30 października br. podczas konferencji prasowej zorganizowanej na warszawskim lotnisku Okęcie. W konferencji Plany inwestycyjne Lotniska Chopina w latach 2008 - 2012 wzięli również udział Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz i Naczelny Dyrektor Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze" Michał Marzec.

Minister Cezary Grabarczyk podkreślił, że z planami inwestycyjnymi PPL zostali zapoznani UEFA i organizatorzy EURO 2012. Porty Lotnicze Balice w Krakowie i Okęcie w Warszawie nie budzą zastrzeżeń ekspertów oceniających stan zaawansowania przygotowań Polski do organizacji mistrzostw Europy w piłce nożnej. Harmonogram prac został zaprezentowany tak, aby na bieżąco sprawdzać stan zaawansowania inwestycji. Do 2012 roku wszystkie zaplanowane inwestycje zostaną zrealizowane - zapewnił minister.

Branża lotnicza rozwija się mimo kryzysu. Przewidujemy, że w 2008 r. z polskich portów lotniczych skorzysta 22 mln pasażerów, oznacza to wzrost o około 20% w stosunku do ubiegłego roku. Zwiększa się również dynamika wzrostu liczby pasażerów w portach regionalnych. W 2007 r. porty regionalne po raz pierwszy odprawiły więcej pasażerów niż lotnisko Okęcie - dodał Minister C. Grabarczyk.

Minister T. Jarmuziewicz podkreślił, że dzięki wejściu w życie ustawy o gospodarowaniu niektórymi składnikami mienia Skarbu Państwa oraz o Agencji Mienia Wojskowego pojawiła się olbrzymia szansa na rozwój infrastruktury lotniskowej w Polsce, zwłaszcza w portach regionalnych, ze względu na możliwość przekazywania na cele cywilne infrastruktury lotnisk wojskowych. Zapewnił także, że do 2012 roku lotnisko Okęcie będzie doskonale skomunikowane z siecią drogową i kolejową.

Podczas konferencji dyrektor M. Marzec podsumował inwestycje zrealizowane dotychczas oraz przedstawił plan realizacji inwestycji w latach 2008 - 2012. Najważniejsze projekty inwestycyjne, które zostaną w tym czasie zrealizowane, to dokończenie budowy Terminalu 2, modernizacja i rozbudowa nawierzchni lotniskowych i zintegrowanie dwóch istniejących dzisiaj budynków terminali (T2 i T2) w jeden spójny architektonicznie obiekt.
Źródło:dlapilota


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Tempelhof przeszło do historii

piątek, 31 października 2008 22:08
Wczoraj (30.10.2008) odbył się ostatni lot z berlińskiego lotniska Tempelhof. Po 85 latach istnienia, z powodu nierentowności lotnisko zostało zamknięte.

Fot. Tempelhof Ostatni lot rejsowy z Tempelhof odbył się wczoraj po godzinie 22, natomiast tuż przed północą odbyły się loty dwóch zabytkowych samolotów: Junkersa Ju-52 oraz amerykańskiego DC-3.

W latach 1948-49, podczas radzieckiej blokady połączeń lądowych, Tempelhof był jednym z trzech miejsc, w których lądowały alianckie samoloty transportowe, zaopatrujące mostem powietrznym zachodnie sektory Berlina. W czasach komunistycznych wylądowało tu 16 uprowadzonych maszyn PLL LOT.

W latach siedemdziesiątych Tempelhof odprawiał kilka milionów pasażerów rocznie. W 1973 było to prawie 5 milionów, jednak od tego czasu ta liczba systematycznie spadała. Jak pisze Deutsche Welle w poprzednim roku na lotnisku odprawiono zaledwie 350 tysięcy pasażerów. Dla porównania na dwóch innych berlińskich lotniskach odprawiono 19 milionów pasażerów. Tempelhof przez ostatnie lata przynosiło kilkanaście milionów euro strat rocznie.
żródło:lotniczapolska
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Aeroprakt: przeciągnięcie nad jeziorem

piątek, 31 października 2008 22:06
Przeciągnięcie jako skutek gwałtownego zakrętu na wznoszeniu i lot na małej wysokości, uniemożliwiający wyprowadzenie z przeciągnięcia lub użycie systemu ratowniczego - takie były prawdopodbne przyczyny wypadku samolotu Aeroprakt-22L, który 27 września wpadł do jeziora Dworackiego. Śmierć poniosły wówczas dwie osoby.

Fot. KWPSP Olsztyn Do wypadku prywatnego samolotu ultralekkiego ukraińskiej produkcji Aeroprakt-22L (SP-SDIA) doszło 27 września w okolicach Olecka. Samolot wpadł do jeziora Dworackiego. Znaleziony został po dwóch dniach poszukiwań, 29 października wieczorem . W kabinie znajdowały się ciała pilota i pasażera. Jak informowała policja, byli to 47-letni białostoczanin i 53-letni mieszkaniec Bielska Podlaskiego. Wrak znaleziono na głębokości około 6 m. Komisja odtworzyła przebieg lotu od chwili startu do tragicznego zderzenia z powierzchnią jeziora i ustaliła prawdopodobne przyczyny wypadku. Badanie jego okoliczności ciągle trwa i podane przez komisję informacje mogą różnić się od zawartych w raporcie końcowym, opublikowanym po zakończeniu prac.

Pilot samolotu zaplanował wykonanie lotu turystycznego z pasażerem zakończonego lądowaniem na lądowisku w Rostkach w powiecie piskim, z zamiarem powrotu następnego dnia. Według oświadczeń świadków posiadał świadectwo kwalifikacji pilota samolotu ultralekkiego uzyskane na Litwie. Wystartował z Bielska Podlaskiego i na lądowisku w Turośli Kościelnej zabrał pasażera. Pilot zamierzał przelecieć nad jeziorem Dworackim, przy którym znajdowała się działka rekreacyjna pasażera. Samolot przez około 20-30 minut wykonywał loty nad jeziorem na małej wysokości. Jeden ze świadków zdarzenia, znajdujący się na jeziorze w łódce, około godziny 11 zauważył samolot nadlatujący znad nadbrzeżnego lasu. Samolot zniżał się w kierunku powierzchni jeziora i był widoczny na tle porastających brzeg drzew. Następnie wykonał gwałtowny zakręt w lewo o około 120 stopni i przeszedł na strome wznoszenie w kierunku działki. Gdy był na wysokości 30-50 m, pochylił się nagle i w locie nurkowym zderzył się z taflą wody pod kątem około 45 stopni.

Odnaleziony przez płetwonurków wrak wbity był w muliste dno jeziora pod takim samym kątem - około 45 stopni. Stwierdzone uszkodzenia potwierdzają przebieg lotu odtworzony na podstawie relacji świadka. Pilot i pasażer przypięci byli pasami bezpieczeństwa do foteli. Spadochronowy system ratowniczy był odbezpieczony, jednak nie stwierdzono próby jego użycia. Po wydobyciu wraku i jego oględzinach nie stwierdzono również jakichkolwiek niesprawności silnika i układów sterowania, w zbiornikach było paliwo. Klapy samolotu wychylone były w pozycji stosowanej do stratu lub lotu z małą prędkością ("małe"). Żaden ze świadków nie zauważył, by w czasie lotu doszło do przerwania lub nieregularnej pracy silnika.


Na podstawie zebranych materiałów komisja ustaliła prawdopodobne przyczyny wypadku:

1. wykonanie przez pilota gwałtownego zakrętu na wznoszeniu, co doprowadziło do dynamicznego przeciągnięcia samolotu;
2. wykonanie ostatniej fazy lotu poniżej minimalnej bezpiecznej wysokości w lotach VFR (150 m), co uniemożliwiło pilotowi wyprowadzenie samolotu z przeciągnięcia lub użycie pirotechnicznego spadochronowego systemu ratowniczego.



Okolicznościami sprzyjającymi zaistnieniu zdarzenia były:

  • wykonanie lotu na klapach co zwiększyło podatność samolotu na dynamiczne przeciągnięcie
  • cel wykonania manewrów nad jeziorem Dworackim - tj. próba obejrzenia z powietrza działki pasażera
  • nieduże doświadczenie pilota
  • żródło:lotniczapolska

  • oceń
    0
    0

    komentarze (0) | dodaj komentarz

    Kolejne zwolnienia w Cirrusie

    piątek, 31 października 2008 7:15

    Zarząd Cirrus Design zdecydował o zwolnieniu kolejnych 105 pracowników. To drugie posunięcie tego typu. Powodem jest zmniejszenie zamówień i kryzys amerykańskiej gospodarki.


    Kryzys odbija się nie tylko na sprzedaży modeli SR20 i SR22, ale odsuwa w bliżej nieokreśloną przyszłość plany wprowadzenia na rynek amerykański modelu SR Sport (na zdjęciu), licencyjnej odmiany niemieckiego FK Polaris. Cierpią na tym nasze zakłady w Krośnie / Zdjęcie: Cirrus Design

    Po wzroście zamówień w pierwszych miesiącach 2008, na bardzo popularne samoloty SR20 i SR22 (w ubiegłym roku sprzedano 710 egz. tych maszyn,druga część roku charakteryzuje się drastycznym spadkiem zamówień.

    Na taką sytuację składają się dwie podstawowe przyczyny. Długookresowe prognozy zakładają stopniowe zmniejszanie się zapotrzebowania na samoloty tłokowe - na razie, jedyne produkty Cirrus Desing. Po drugie, na trend ten nałożył się najpierw kryzys branży lotniczej, spowodowanej wysokimi cenami paliw, a teraz - załamanie sektora bankowego, który doprowadził do kryzysu gospodarczego: cały amerykański przemysł w październiku zanotował spadek zamówień, średnio aż o 16%

    W takiej sytuacji zarząd spółki zmuszony był przeprowadzić redukcję zatrudnienia. We wrześniu z pracą pożegnały się 102 osoby. Posuniecie to miało jednak charakter strukturalny, wpisywały się w długofalową strategię zmniejszania kosztów, w obliczu spadającego zapotrzebowania na samoloty tłokowe. Obecne zwolnienia 105 osób, są już jednak wyłącznie pochodną obecnego krachu bankowego.

    Październik jest kolejnym miesiącem spadku zamówień. W porównaniu do października 2007, zmniejszyły się one o 10%, co przełożyło się na spadek produkcji. Dane te - przedstawione przez kierownictwo spółki - są jednak wątpliwe. Prawdopodobnie spadek zamówień i produkcji jest o wiele większy. Już od kilku miesięcy w Cirrus Design obowiązywał bowiem 4-dniowy tydzień pracy. Od początku tego tygodnia obowiązuje natomiast 3-dniowy tydzień pracy. Nakłada się na to kolejne masowe zwolnienie, redukujące liczbę pracowników, łącznie do 1110 osób, a więc 82% liczby zatrudnionych w sierpniu.

    Sytuacja w USA będzie miała także konsekwencje dla Polski. Znajdujące się w Krośnie zakłady niemieckiego FK Lightplanes, przygotowujące dla Cirrusa amerykańską odmianę sportowego FK Polaris (czyli Cirrusa SRS), zostały zmuszone do zwolnienia tempa prac. Wprowadzenie nowego modelu na rynek USA, pierwotnie planowane na połowę 2008, a parę tygodni temu na 2009, staje w ogóle pod znakiem zapytania.

    Przedstawiciele Cirrusa zadeklarowali jednocześnie, że prace nad odrzutowcem klasy VLJ, nazwanym niedawno Cirrus Vision , są i będą kontynuowane, zgodnie z przyjętym wcześniej harmonogramem.
    żródło:skrzydlatapolska


    oceń
    0
    0

    komentarze (0) | dodaj komentarz

    Trzydniowy tydzień pracy w Cirrus

    piątek, 31 października 2008 7:14

     

    Cirrus Design

    Cirrus Design redukuje tydzień pracy do trzech dni (z czterech) starając się zbalansować produkcję ze zmniejszonym popytem. Dyrektor generalny firmy, Alan Klapmeier oznajmił, że produkcja sportowego samolotu SRS (cel na 2009 rok) zostanie odsunięta na dalszy plan ze względu na spowolnienie w sektorze LSA (Lighr Sport Aircraft).

    Z kolei dyrekcja firmy zapewnia, że rozwój jeta Vision SJ50 nie ucierpi na wspomnianej redukcji. „Weryfikujemy sytuację stopniowo, tydzień po tygodniu i jeśli popyt nie wzrośnie, trzydniowy tydzień będzie obowiązywał przynajmniej do końca bieżącego roku" zapowiedział Klapmeier.

    Źródło:dlapilota
    oceń
    0
    0

    komentarze (0) | dodaj komentarz

    Problemy z rozbudową w Balicach

    piątek, 31 października 2008 7:13
    Rok temu rozstrzygnięto międzynarodowy konkurs na rozbudowę Balic. Nadal jednak nie wiadomo, kto przygotuje projekt architektoniczny.

    Fot. MPL Kraków - Balice W konkursie wzięło udział 18 pracowni. Do finału zakwalifikowało się pięć grup. Jury pod przewodnictwem architekta prof. Stefana Kuryłowicza najwyżej oceniło hiszpańsko-polskie konsorcjum Estudio Lamela. Uznano, że praca czytelnie łączy planowane obiekty z obecnym budynkiem terminalu.

    Kolejne miejsce przypadło duetowi HOK International Limited z Londynu i krakowskiej Wizji Sp. z o.o. Trzecią nagrodę zdobyli architekci z pracowni Kontrapunkt V-projekt z Krakowa. Ponadto przyznano dwa wyróżnienia.

    Spośród nagrodzonych pierwszych trzech miejsc zarząd miał wyłonić zespół, który zaprojektuje rozbudowę lotniska. W poprzedniej kadencji, prezes MPL Kraków- Balice Kamil Kamiński zapowiedział zakończenie realizacji na rok 2010. Nowy prezes lotniska Jan Pamuła uważa jednak, że żaden z projektów nie odpowiada potrzebom funkcjonalnym portu w Balicach tłumacząc, że dla niego najważniejsze jest bezpieczeństwo i funkcjonalność portu.

    Takiej decyzji sprzeciwiają się w piśmie wystosowanym do prezesa MPL autorzy dwóch nagrodzonych prac, z firm Kontrapunkt V-projekt i Wizji. Domagają się oni realizacji jednego z projektów. Prezes Pamuła nie zamierza jednak zmienić swojego zdania. Do końca roku ma być znana decyzja, na jakich zasadach zostanie wybrany nowy projekt.
    żródło:lotniczapolska
    oceń
    0
    0

    komentarze (0) | dodaj komentarz

    Nowy terminal GPS Garmina

    piątek, 31 października 2008 7:12

    Na kilka dni przed targami lotniczymi AOPA Expo w San Jose, w Kalifornii, Garmin zaprezentował i skierował do sprzedaży dwa nowe terminale GPS: GPSMAP 696 i nieco prostszy model 695.


    Garmin GPSMAP 696 jest jednym z największych doręcznych terminali satelitarnych. Przekątna wyświetlacza to aż 7 cali / Zdjęcie: Garmin

    Nowe urządzenia są pochodnymi modelu 496. W istocie są to przenośne wyświetlacze, z mapami i pomocami nawigacyjnymi; zminiaturyzowane wersje urządzeń, montowanych w kokpitach lekkich samolotów.

    Obok normalnej mapy, z naniesionym położeniem samolotu, można na terminalu zaplanować trasę lotu, również w lotach bez widoczności, uzyskać aktualne informacje pogodowe, a także o ruchu lotniczym, podejściach do lotnisk, utrudnieniach w ruchu, itp.

    W odróżnieniu od większych, zabudowanych urządzeń tego typu, część informacji należy wgrywać co pewien czas ze stron Garmina. Koszt GPSMAP 696, wraz ze wszystkimi urządzeniami pomocniczymi, to ok. 3 300 USD. Model 695, pozbawiony jest anteny, umożliwiającej korzystanie z satelitarnej mapy pogody i kosztuje o 600 USD mniej.
    żródło:skrzydlatapolska


    oceń
    0
    0

    komentarze (0) | dodaj komentarz

    Lufthansa nabywa kolejne udziały BMI

    czwartek, 30 października 2008 16:13
    Niemieckie linie Lufthansa przejmują 50 proc. udziałów brytyjskich linii lotniczych BMI - informuje BBC News.

    Fot. Thomas Becker Niemiecki przewoźnik jest już właścicielem 30 proc. udziałów (minus jedna akcja) BMI, które zakupił w 1999 roku od prezesa BMI Michaela Bishopa. Jak podaje guardian.co.uk, transakcja przejęcia kolejnych 50 proc. udziałów Michaela Bishopa przez Lufthansę może zostać sfinalizowana dopiero w drugiej połowie stycznia 2009 roku, co wynika z wcześniejszych warunków umowy. Właścicielem pozostałych 20 proc. udziałów BMI jest SAS.

    Dzięki kolejnym udziałom Lufthansa będzie miała możliwość szerszego operowania na lotnisku Heathrow pod Londynem, ponieważ przejmie ona także tzw. sloty (przydziały lądowo- startowe). BMI ma 11-12 proc. ogółu slotów na Heathrow. Niemiecki przewoźnik stałby się wówczas drugim po British Airways największym użytkownikiem Heathrow.

    BMI przewiozły w 2007 roku 10,6 mln pasażerów. Posiada flotę 54 samolotów, a główne bazy przewoźnika znajdują się na Heathrow i w Manchesterze.

    Zdjęcie: Lufthansa
    żródł:lotniczapolska
    oceń
    0
    0

    komentarze (0) | dodaj komentarz

    Ostatnie loty „Dziobaka”

    czwartek, 30 października 2008 16:12
    Po 18 latach służby w lotnictwie Marynarki Wojennej, z blisko 3 tysiącami godzin nalotu, śmigłowiec ratowniczy Mi-14PS numer 5137 w tym tygodniu zostaje wycofany z eksploatacji. Na wyposażeniu 29 Darłowskiej Eskadry Lotniczej pozostają jeszcze dwie tego typu maszyny.

    Fot. kpt. Czesław Cichy Z powodu kończącego się resursu załogi Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej 29 Eskadry Lotniczej kończą szkolenie i pełnienie dyżurów na śmigłowcu Mi-14PS z numerem burtowym 5137. Lotnicy z Darłowa nadali temu egzemplarzowi przydomek „Dziobak", ze względu na charakterystycznie umieszczone na wystającej z przodu kadłuba półce reflektory. Śmigłowiec ten został wyprodukowany w 1983 roku. Do Polski trafił siedem lat później, w listopadzie 1990 roku. Na wyposażeniu 29 Eskadry pozostają jeszcze dwie tego typu maszyny. Eksploatacja pierwszej z nich zakończy się w przyszłym roku, ostatniej w 2010 roku. Ich zadania mają przejąć dwa śmigłowce zwalczania okrętów podwodnych Mi-14PŁ przystosowywane w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1 w Łodzi do wykonywania zadań ratowniczych.

    Eksploatację Mi-14 w wersji ratowniczej rozpoczęto w 1984 roku. Do dzisiaj w służbie pozostały dwie z czterech dostarczonych wtedy maszyn o numerach burtowych 1013 i 1016. W 1990 roku dokupiono śmigłowiec nr 5137. Od początku stacjonują one na lotnisku w Darłowie. Mi-14PS jest ciężkim śmigłowcem przeznaczonym do wykonywania zadań poszukiwawczo-ratowniczych nad wodą i lądem, w zróżnicowanych warunkach atmosferycznych w dzień i w nocy. Na pokład może zabrać do 19 rozbitków (w pozycji leżącej 9). Wyposażony jest w środki ratownicze (tratwy ratunkowe, nosze) oraz w dźwig burtowy z wciągarką elektryczną przeznaczoną do podnoszenia lub opuszczania ludzi i ładunków. Podnoszenie rozbitków może się odbywać za pomocą pasów, niezatapialnego kosza lub noszy. Śmigłowiec może wodować i przyjąć rozbitków na pokład bezpośrednio z powierzchni wody. Maszyna ta jest również przystosowana do holowania tratw ratunkowych. W skład załogi wchodzi pięć osób - dowódca załogi, drugi pilot, technik pokładowy, lekarz i ratownik.

    Załogi śmigłowców ratowniczych W-3RM i Mi-14PS z 28 Eskadry Lotniczej w Gdyni Babich Dołach i 29 Eskadry Lotniczej w Darłowie naprzemiennie pełnią całodobowe dyżury w systemie ratownictwa morskiego i lotniczego. Ich obszar odpowiedzialności obejmuje polską strefę SAR (poszukiwania i ratownictwa) na Bałtyku oraz strefę przybrzeżną - pas lądu o szerokości 100 km od linii brzegowej.
    żródło:lotniczapolska
    oceń
    0
    0

    komentarze (0) | dodaj komentarz

    Dziś zamknięcie Portu Lotniczego Tempelhof

    czwartek, 30 października 2008 16:10

     

    Port Lotniczy Tempelhof

    Nie będzie już okazji wylądować na tym lotnisku, bo dziś przejdzie z kart AIP Germany na karty historii.
    Port lotniczy, położony w berlińskiej dzielnicy Tempelhof-Schöneberg został otwarty 8 października 1923 roku. W 1927 roku uruchomiono pod lotniskiem stację kolejową, później nazwaną Platz der Luftbrücke.

    Przyjęło się mówić o tym historycznym lotnisku "The Mother of all Airports" lub po prostu "City Airport". Tempelhof został zbudowany na planie wielkiego koła. Z jego olbrzymimi hangarami lotnisko zostało zakwalifikowane do 30 największych budowli świata.

    Można było tam dolecieć IFR-em i VFR-em. Do lotniska, położonego pomiędzy CTR-ami lotnisk Tegel i Shönefeld, prowadziły dwie ekstremalnie widokowe trasy VFR: Whiskey1, 2, Bravo oraz Echo1 i 2. Lecąc po tych punktach można było niemalże oglądać codzienne życie berlińczyków. Olbrzymia płyta postojowa, częściowo zadaszona i pozostałe z czasów blokady napisy na budynkach od dziś staną się tylko martwą historią, być może zgrabnie przebudowaną, być może pozostawioną jako pomnik.

    Tempelhof w Berlinie funkcjonowało 85 lat. Motywem jego zamknięcia była nierentowność lotniska, które z każdym rokiem traci swoje znaczenie. Nie pomogły protesty mieszkańców. Wszystkie trzy berlińskie lotniska w zeszłym roku odprawiły łącznie 20 milionów pasażerów, przez Tempelhof przewinęło się zaledwie 350 tysięcy. Od kilku lat, corocznie lotnisko miało straty rzędu 15 milionów euro.

    Podczas radzieckiej blokady pod koniec lat 40tych, lotnisko Tempelhof odegrało niezwykle ważną rolę w zaopatrzeniu berlińczyków w niezbędne artykuły, nawet węgiel do ogrzewania mieszkań (operacja „Most").

    Czasy świetności lotniska to lata siedemdziesiąte XX wieku. Maksymalną liczbę pasażerów (prawie 5mln) odprawiono w 1973r. Później pasażerów było systematyczne coraz mniej.

    W Polsce w latach 80., w związku z falą uprowadzeń samolotów Lotu do Berlina Zachodniego, popularnym było rozwijanie nazwy polskiego narodowego przewoźnika LOT, jako skrótu od Landing On Tempelhof (ang. lądowanie na lotnisku Tempelhof), Landet Oft in Tempelhof (niem. ląduje często na Tempelhof) lub Linie Okęcie -Tempelhof. (źródło: pl.wikipedia.org)

    Wieczorem odbędą się oficjalne uroczystości zamknięcia najstarszego lotniska w Berlinie.
    Dwa ostatnie loty z Tempelhof odbędą zabytkowe samoloty pasażerskie: niemiecki Junkers Ju-52 oraz amerykański Douglas DC-3 - mający reprezentować niegdysiejsze "rodzynkowe bombowce", obsługujące berliński most powietrzny w latach 40tych.

    Źródło: dlapilota
    oceń
    0
    0

    komentarze (0) | dodaj komentarz

    Aeroklub Radomski ponownie zorganizuje Mistrzostwa Akrobacji Samolotowej

    czwartek, 30 października 2008 16:10

     

    FAI Aerobatics Comission - CIVA

    W dniach 24-26 października w austriackim Salzburgu odbyła się doroczna konferencja FAI - Międzynarodowej Komisji Akrobacji Lotniczej CIVA, która podsumowała miniony sezon. Delegacja Aeroklubu Polskiego w składzie: Jerzy Makula, Helmut Staś i Stanisław Szczepanowski zdała relację z przeprowadzonych w Radomiu 9 Mistrzostw Europy w Akrobacji Szybowcowej, oraz wystąpiła o organizację Mistrzostw Europy w Akrobacji Samolotowej w klasie Advanced.

    W wyniku głosowania przedstawiona przez naszą delegację propozycja została przyjęta jednogłośnie. Organizacja Mistrzostw zostanie powierzona po raz kolejny Aeroklubowi Radomskiemu który po raz trzeci na przestrzeni ostatnich trzech lat będzie organizatorem zawodów rangi Mistrzostw Świata i Europy.

    Mistrzostwa odbędą się w dniach 6-16.08.2009r. na lotnisku Aeroklubu Radomskiego w Piastowie.
    Już dzisiaj zapraszamy wszystkich miłośników lotnictwa i akrobacji do odwiedzin naszego lotniska w czasie Mistrzostw i nie tylko!

    Rafał Siankowski
    Źródło: Aeroklub Radomski


    oceń
    0
    0

    komentarze (0) | dodaj komentarz

    P&WC zbuduje fabrykę silników na Mirabel

    czwartek, 30 października 2008 7:35

     

    Pratt & Whitney Canada

    Pratt and Whitney Canada ogłosił, że wybuduje zakład montażowy i centrum lotów testowych na lotnisku Mirabel w Montreal'u jako część inwestycji o wartości 575 milionów $ w obiekty w prowincji Quebec.

    Mirabel Aerospace Center przejmie produkcję urządzeń do nowej serii silników PW800 i PW810 firmy P&WC, które Cessna wybrała do międzykontynentalnych biznesjetów Columbus 850. Dodatkowym czynnikiem, przeważającym szalę decyzji P&WC, był wybór przez Bombardier-a Mirabel na miejsce montażu liniowców CSeries, z silnikami PW1524G.
       
    Centrum zostanie wyposażone w sprzęt realizujący najbardziej zaawansowane technologie i nowoczesne procesy produkcyjne. Produkowane tam silniki PW810 z systemem TALONTM o obniżonej emisji w wysokości do 50 procent dla podtlenku azotu i 35 procent dla tlenku ustanowią nowy standard, przewyższający wymogi ICAO.
    żródło:dlapilota

     


    oceń
    0
    0

    komentarze (0) | dodaj komentarz

    Czeski Evektor chce produkować samoloty w Indiach

    czwartek, 30 października 2008 7:34

    Czeska wytwórnia z Kunovic, Evektor Aerotechnik, uruchamia produkcję samolotów w Indiach. W grę wchodzi m.in. 4-miejscowy VUT 100 Cobra i 12-miejscowy EV 55 Outback.

    Nowa wytwórnia powstaje w stanie Andhra Pradesh. W jej budowę są zaangażowani także inwestorzy z Indii. Montaż czeskich samolotów ma zostać uruchomiony w ciągu kilku miesięcy. W pierwszej kolejności mają to być małe, dwumiejscowe Sport Star Plus. W Indiach te samoloty mają być sprzedawane po 5 mln rupii.

    W Czechach wyprodukowano w ub.r. ponad 500 lekkich samolotów. Większość z nich została wyeksportowana, w połowie do USA. Sama Evektor Aerotechnik wyprodukował 190 samolotów.

    Problem w tym, że sprzedaż na amerykańskim rynku spada. Szacunkowo o jedną trzecią. Jednym z powodów jest recesja w USA, drugim umacnianie czeskiej korony.

    W tej sytuacji czescy producenci poszukują nowych rynków zbytu. Poza Indiami ich zainteresowanie budzi Rosja. Od 1 września zostały tam zliberalizowane przepisy dotyczące możliwości latania lekkich samolotów. Czeski Urban Air, producent samolotów Lambada i Samba XXL, uruchomia więc kolejne, po Moskwie, centrum sprzedaży, tym razem w Sankt Petersburgu.

    Z kolei Dova Aircraft podpisała umowę o dostawę samolotów do... Iranu. Także w tym kraju może powstać czeska montownia.
    żródło:skrzydlatapolska


    oceń
    0
    0

    komentarze (0) | dodaj komentarz

    Wypadek Mi-2 w lubelskim

    czwartek, 30 października 2008 7:33
    W powiecie lubartowskim doszło do wypadku śmigłowca Mi-2 z 1 Ośrodka Szkolenia Lotniczego w Dęblinie.


    Fot. Lotnicza Polska Jak poinformował Lotniczą Polskę rzecznik Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak, dziś (29.10.2008) przed godziną 14 w powiecie lubartowskim w pobliżu miejscowości Luszawa w trakcie wykonywania lotu uległ wypadkowi wojskowy śmigłowiec Mi-2. Do wypadku doszło nad terenem niezamieszkałym, śmigłowiec prawdopodobnie przekoziołkował. W wyniku wypadku został uszkodzony m.in. kadłub śmigłowca.

    Dwóch pilotów zostało przetransportowanych do szpitala, jeden z nich śmigłowcem LPR, natomiast drugi karetką pogotowia. Na miejscu zdarzenia znajduje się 6 zastępów straży pożarnej.

    Informacje o wypadku potwierdził zastępca rzecznika prasowego Sił Powietrznych mjr Marcin Rogus. Jak dodał, załogę stanowiło dwóch pilotów w stopniu kapitana. Trwa zabezpieczanie miejsca zdarzenia.

    Rzecznik Sił Powietrznych ppłk Wiesław Grzegorzewski poinformował, że obaj piloci byli doświadczonymi instruktorami, a śmigłowiec Mi-2 (nr boczny 5338) wykonywał lot szkoleniowy. Okoliczności zdarzenia zbada Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego pod przewodnictwem płk. Stanisława Torzyńskiego.
    żródło:lotniczapolska
    oceń
    0
    0

    komentarze (1) | dodaj komentarz

    PKW Irak w powietrzu – krótki bilans

    czwartek, 30 października 2008 7:32
    W środę, 29 października, w Szczecinie uroczyście powitano żołnierzy ostatniej, X zmiany PKW Irak, którzy dzień wcześniej wylądowali na goleniowskim lotnisku. Trwająca pięć lat misja dostarczyła polskim Siłom Zbrojnym wiele doświadczeń w zakresie wykorzystania statków powietrznych do transportu żołnierzy i sprzętu oraz zadań operacyjnych.

    Fot. por. Andrzej Pindor Pierwsi polscy żołnierze pojawili się w Iraku w ramach koalicyjnej operacji "Iracka Wolność" w marcu 2003 r. W tym okresie do udziału w operacji skierowano jednostkę GROM oraz okręt zabezpieczenia logistycznego "Kontradmirał Xawery Czernicki". Na terenie Jordanii w gotowości pozostawał pluton likwidacji skażeń. I zmiana PKW Irak znalazła się w rejonie misji na początku września 2006 r. Przerzutu żołnierzy wszystkich dziesięciu zmian PKW dokonywano drogą powietrzną. Wykorzystywano do tego samoloty pasażerskie czarterowane na rynku przewoźników cywilnych w ramach umów oraz doraźnie samoloty transportowe polskich Sił Zbrojnych - CASA C-295M z 13 eskadry lotnictwa transportowego w Krakowie. Do tego celu użyto 310 samolotów, które startowały z lotnisk w Warszawie, Szczecinie, Krakowie i Wrocławiu.

    W czasie trwania misji drogą powietrzną przemieszczono 18844 osoby oraz 2528 ton cargo, z tego samoloty C-295M przerzuciły 1032 osoby oraz 161 ton cargo. Transport lotniczy realizowano też w oparciu o program SALIS, korzystając z samolotu An-124 Rusłan w ramach zadeklarowanej ilości godzin. Udział w misji wpłynął na dostrzeżenie potrzeby zwiększenia możliwości oraz dywersyfikacji powietrznego transportu strategicznego, co m.in. rzutowało na decyzje o kontynuacji bądź udziale w sojuszniczych programach SALIS (An-124) oraz SAC C-17. Trwają prace nad przystąpieniem do programu NATO i UE ATARES (system bezgotówkowej wymiany usług transportu lotniczego i tankowania w powietrzu). Nasze potrzeby na 2009 r. w ramach programu SALIS określono na 300 godzin, a w programie SAC na 150 godzin. Zwiększają się również narodowe możliwości transportu powietrznego, gwarantującego samodzielne zabezpieczanie kontyngentów wojskowych w odległych rejonach - na wyposażeniu pojawią się kolejne samoloty transportowe C-295M, w listopadzie 14 eskadra lotnictwa transportowego w Powidzu otrzyma pierwszy z pięciu samolotów transportowych C-130E Hercules.

    Przerzut żołnierzy oraz sprzętu do Polski po zakończeniu irackiej misji rozpoczęto 30 września. 600 żołnierzy wróciło transportem lotniczym w czterech turach. Samolot z ostatnią grupą wylądował w Goleniowie 28 października rano. Sprzęt powraca drogą morską. Na pokładach dwóch jednostek pływających ("Virginia" i "Chapman"), które spodziewane są w Szczecinie w połowie listopada, znajduje się 177 jednostek sprzętowych, w tym osiem śmigłowców. Jak w lipcu informował minister obrony narodowej Bogdan Klich, część sprzętu, w tym bezzałogowe środki rozpoznania z powietrza, przemieszczono bezpośrednio do Afganistanu (minister mówił też o powrocie dziewięciu śmigłowców.W Iraku pozostała jeszcze grupa około 20 żołnierzy, którzy zajmować się będą szkoleniem Irackich Sił Bezpieczeństwa w ramach misji NATO.

    Misja iracka oprócz doświadczeń związanych z zabezpieczeniem transportowym stanu osobowego oraz wyposażenia w nieznanym wcześniej wymiarze była też źródłem wielu wniosków, które wpłynęły na rozwój i transformację Sił Zbrojnych. Niezwykle interesujące są wyniesione z operacji doświadczenia wojsk aeromoblinych. W Iraku wykorzystywano śmigłowce Wojsk Lądowych W-3 Sokół, Mi-24 i Mi-8. W efekcie tych doświadczeń w programie szkolenia załóg śmigłowców znalazły się m.in. loty w ugrupowaniach mieszanych (minimum pary) złożonych ze śmigłowców Mi-24 i Mi-8 oraz nocne z wykorzystaniem gogli noktowizyjnych. Wypracowano metody współdziałania pododdziałów ogólnowojskowych z grupą powietrzno-szturmową, desantowania żołnierzy ze śmigłowca za pomocą różnych technik, także w nocy. Zmodyfikowano taktykę działania lotnictwa Wojsk Lądowych (brak schematu w działaniu, loty profilowe, rozluźnienie ugrupowania bojowego), wprowadzono programy strzelań z wykorzystaniem strzelań sytuacyjnych z burt pojazdów oraz śmigłowców. Utrzymanie śmigłowców w sprawności i gotowości wymagało wiele wysiłku personel techniczny - eksploatacja sprzętu i obsługi odbywały się nierzadko w ekstremalnie trudnych i niekorzystnych warunkach, co również brano pod uwagę przy szkoleniu żołnierzy przed udziałem w misji. Iracka operacja potwierdziła zdecydowanie zasadność wykorzystywania bezpilotowych aparatów latających w zakresie rozpoznania, obserwacji i wykonywania uderzeń na wybrane cele. Bezpilotowe statki mogą być też stosowane w celu wykrycia i zwalczania stanowisk ogniowych przeciwnika oraz korygowania ognia wojsk własnych.


    Niestety, doświadczenia z "Irackiej Wolności" kosztowały nas bardzo wiele - 22 żołnierzy zapłaciło najwyższą cenę, 116 zostało rannych. Wśród poległych są st. chor. Paweł Jelonek oraz chor. Karol Szlązak z 25 Brygady Kawalerii Powietrznej, którzy zginęli w katastrofie śmigłowca W-3WA Sokół 15 grudnia 2004 r. Śmigłowiec przewoził personel i sprzęt medyczny z Karbali do Diwaniji. St. chor. Jelonek w składzie III zmiany PKW Irak pełnił obowiązki młodszego pilota W-3WA w Samodzielnej Grupie Powietrzno-Szturmowej, w której chor. Szlązak pełnił służbę jako technik klucza W-3WA. W katastrofie tej zginął także lekarz mjr Jacek Kostecki. 17 lipca 2007 r. w bazie w Diwaniji zmarł w wyniku ataku serca szef sztabu Samodzielnej Grupy Powietrzno-Szturmowej mjr Jarosław Posadzy, również z 25 Brygady Kawalerii Powietrznej.


    Wykorzystano materiały z konferencji prasowej Szefa Sztabu Generalnego WP z udziałem Dowódcy Operacyjnego SZ RP, Dowódcy Wojsk Lądowych oraz Szefa Inspektoratu Wsparcia SZ RP poświęconej wojskowym doświadczeniom z operacji "Iracka Wolność".
    żródlo:lotniczapolska
    oceń
    0
    0

    komentarze (0) | dodaj komentarz

    W hołdzie poległym pod Mirosławcem

    środa, 29 października 2008 13:58
    Z okazji nadchodzącego Święta Zmarłych na grobach żołnierzy poległych w katastrofie samolotu CASA C-295M składane są wiązanki kwiatów i zapalane symboliczne znicze. We wtorek na grobie ppłk. pil. Roberta Maja wiązankę od dowódcy Sił Powietrznych gen. broni pil. Andrzeja Błasika złożyła żona dowódcy Ewa Błasik.

    Fot. Archiwum 12 BLot Dowódca Sił Powietrznych, kierownicza kadra Dowództwa oraz przedstawiciele jednostek wojskowych z okazji nadchodzącego Święta Zmarłych odwiedzają groby lotników poległych w katastrofie samolotu wojskowego CASA C-295M, do której doszło w styczniu pod Mirosławcem - informuje Wydział Prasowy Dowództwa Sił Powietrznych. Wiązanki zostaną złożone także w miejscu katastrofy, gdzie dwa miesiące po tragicznym wydarzeniu odsłonięto pomnik poświęcony poległym 20 żołnierzom Sił Powietrznych.We wtorek, 28 października, uroczystość złożenia wiązanki kwiatów oraz zapalenia zniczy odbyła się m.in. na cmentarzu w Józefowie, gdzie pochowany jest ppłk pil. Robert Maj. Kwiaty złożyli żona dowódcy Sił Powietrznych Ewa Błasik w asyście dowódców 3 Warszawskiej Brygady Rakietowej OP oraz 83 dywizjonu dowodzenia OP.

    Również we wtorek zostały odwiedzone groby ppłk. Mirosława Wilczyńskiego, kpt. pil. Roberta Kuźmy oraz gen. bryg. pil. Jerzego Piłata. Kwiaty złożyli gen. bryg. Jerzy Fryczyński, gen. bryg. Józef Nasiadka oraz gen. broni pil. Andrzej Błasik z małżonką.

    W środę gen. Błasik wraz z małżonką złoży wiązankę kwiatów na grobie mjr. pil. Leszka Ziemskiego. W czwartek i piątek zostaną odwiedzone pozostałe groby lotników poległych w katastrofie: w czwartek (w kolejności odwiedzania) płk. Zbigniewa Książka, ppłk. Piotra Firlingera, gen. dyw. pil. Andrzeja Andrzejewskiego, ppłk. Krzysztofa Smołuchy, gen. bryg. pil. Dariusza Maciąga, płk. pil. Wojciecha Maniewskiego i mjr. Karola Szmigiela, a w piątek płk. Dariusza Pawlaka, mjr. Grzegorza Stepaniuka, ppłk. pil. Grzegorza Jułgi, mjr. pil. Pawła Zdunka, ppłk. Jarosława Haładusa, kpt. pil. Michała Smyczyńskiego, chor. Janusza Adamczyka oraz płk. pil. Zdzisława Cieślika. Tego dnia gen. bryg. pil. Ryszard Hać odwiedzi też miejsce katastrofy, wiązankę na jednym z grobów złoży dowódca 2 Brygady Lotnictwa Taktycznego gen. bryg. pil. Włodzimierz Usarek.
    żródło:lotniczapolska
    oceń
    0
    0

    komentarze (0) | dodaj komentarz

    Celność lądowania rozegrana!

    środa, 29 października 2008 13:56
    W minioną sobotę, 25 października, na lotnisku Aeroklubu Częstochowskiego rozegrano szybowcowe zawody na celność lądowania.

    Fot. Aeroklub Częstochowski Sobotni poranek tonął we mgle. Rozpalone ognisko i wola walki poprawiły widzialność. Około 11.30 wystartował pierwszy zawodnik. Loty odbywały się aż do godziny 15.30. W zawodach sklasyfikowano 38 zawodników w dwóch kategoriach: "PILOT" czyli zawodnicy z odpowiednimi uprawnieniami i "NIE PILOT" czyli instruktorzy z rodzinami naszych członków. W pierwszej z nich zwyciężył Mariusz Klecha, natomiast w drugiej Kamila Sobaszek z wynikiem dnia - 20 cm. Nad bezpieczeństwem zawodów czuwali instruktorzy Jacek Bogatko i Tomasz Gnyp, a pieczę nad całością imprezy sprawował Szef Wyszkolenia Aeroklubu Częstochowskiego Daniel Sosnowski.

    Dziękujemy wszystkim zawodnikom oraz gościom za udział w sobotnich zawodach. Mamy nadzieję, że takie zawody wejdą do kalendarza imprez naszego Aeroklubu. Już dzisiaj serdecznie zapraszamy na start w kolejnej edycji zawodów.

    Aeroklub Częstochowski
    żródł:lotniczapolska
    oceń
    0
    0

    komentarze (0) | dodaj komentarz

    Finalny test VL-Mica

    środa, 29 października 2008 13:55

    MBDA poinformowała, że 23 października przeprowadzono ostatni test pocisku Mica, odpalonego z kontenera CLA. Dzięki temu kontener może zostać skierowany do produkcji seryjnej.


    Pocisk VL-Mica w czasie ostatniej próby testowej kontenera startowego / Zdjęcie: MBDA

    Mica, francuski pocisk klasy powietrze-powietrze, stanowiący uzbrojenie samolotów Rafale i Mirage 2000-5, jest także przeznaczony do wykorzystania w wyrzutniach lądowych i morskich. Pionowe kontenery, nazwane Conteneur Lanceur Autonomie (CLA), mają zostać zainstalowane m.in. na serii fregat, oraz na większych jednostkach, jako dopełnienie systemów Aster. Wykorzystywane w ten sposób pociski, nazwano VL-Mica.

    Ostatnia próba została przeprowadzona na poligonie Centre d'Essais de Lancement de Missiles w Biscarosse, należącym do agencji zamówień wojskowych DGA. Pocisk Mica - w wersji z aktywnym naprowadzaniem radarowym - został wystrzelony w kierunku bezzałogowego celu Meggitt Banshee, niewielkiego samolotu o rozpiętości skrzydeł 2,5 m i poruszającego się z prędkościami do 320 km/h. Cel został trafiony bezpośrednio i całkowicie zniszczony 13 kg materiału wybuchowego, mieszczącego się w głowicy pocisku. Nastąpiło to ponad 12 km od wyrzutni (maksymalny zasięg stacjonarnych pocisków Mica to ok. 20 km).

    Był to 14. test pocisku, odpalonego z wyrzutni CLA. Próba zakończyła proces certyfikacji konstrukcji. Dzięki temu MBDA będzie mogła rozpocząć produkcję seryjną kontenerów.
    żródł:skrzydlatapolska


    oceń
    0
    0

    komentarze (0) | dodaj komentarz

    Amerykański rajd na Sukariję

    środa, 29 października 2008 13:55

    Przedstawiciele Syrii poinformowali wczoraj, że w niedzielę amerykański oddział specjalny zaatakował farmę we wsi Sukarija, położoną 8 km od granicy z Irakiem i zabił 8 cywilów. Amerykanie twierdzą, że zabili członka Al-Kaidy i jego ochroniarzy.


    UH-60L Black Hawk. Śmigłowce tego typu są wykorzystywane przez 160th Special Operations Aviation Regiment. 4 maszyny tego typu zostały prawdopodobnie wykorzystane do niedzielnego rajdu na Sukariję / Zdjęcie: US Army

    Według dostępnych informacji atak przeprowadziły 4 śmigłowce. Amatorskie nagranie pokazuje maszyny wyglądające jak Sikorsky UH-60 Black Hawk (siły specjalne wykorzystują uzbrojone maszyny wersji K i L).

    Pierwsze doniesienia agencyjne, potwierdzone później przez stronę syryjską, informowały, że dwa śmigłowce wylądowały w ciągu dnia we wsi Sukarija, na terenie prywatnej farmy. Wyszło z nich prawdopodobnie 8 żołnierzy. Pozostałe dwa śmigłowce krążyły nad gospodarstwem. Na wspomnianym już amatorskim nagraniu słychać co pewien czas odgłosy, przypominające serie z pokładowych, wielolufowych km systemu Gatlinga, M134D.

    Obie strony - syryjska i amerykańska - zgodnie twierdzą, że żołnierze desantu zaczęli strzelać do ludzi, znajdujących się na farmie. Jednak oficjalne stanowisko Damaszku, wyrażone m.in. przez przedstawiciela tego kraju przy ONZ, mówi, że ofiarami byli cywile, w tym 3 dzieci i jedna kobieta. Wszyscy, w tym zabity właściciel gospodarstwa, tworzyli jedną rodzinę. Pozostałe ofiary to robotnicy budowlani i miejscowy rybak. 3 inne osoby zostały ranne. Miejscowa telewizja pokazał dwoje rannych - żonę jednego z zabitych i mieszkańca wsi, który twierdził, że został trafiony w sporej odległości od gospodarstwa, po ostrzelaniu go ze śmigłowca.

    Władze USA nie zajęły oficjalnego stanowiska w tej sprawie. Według nieoficjalnych wypowiedzi, atak był wymierzony przeciwko Abu Ghadiya, byłemu współpracownikowi Abu Musaby al-Zarqawiego, występującemu jako porucznik sił irackiego podziemia. Od pewnego czasu miał on osiąść w Sukariji i zająć się przerzutem ludzi, broni i pieniędzy z Syrii do Iraku. Według anonimowych przedstawicieli amerykańskich sił zbrojnych i dyplomatów, w ataku zginął Ghadija i kilku jego ochroniarzy. Wykorzystano do tego komandosów, dla zminimalizowania start wśród ludności cywilnej. Operację uznano za sukces - śmierć Ghadiji ma się przyczynić do dezorganizacji systemu nielegalnego przekraczania granicy syryjsko-irackiej.

    Strona syryjska odrzuca jednak taką wersję wydarzeń. Przedstawiciele władz tego kraju poinformowali, że służby specjalne obserwowały działania Ghadiji, nie potwierdzając amerykańskich zarzutów. Co więcej, w ataku mieli zginąć wyłącznie nieuzbrojeni cywile, w tym kobieta i dzieci. Syria uznała atak za czyn terrorystyczny i naruszający suwerenność kraju. Zwróci się do ONZ o potępienie amerykańskiej akcji. Zapowiedzieli również, że kolejna akcja tego typu spotka się z zbrojnym oporem.

    Atak potępił m.in. prezydent Francji, kraju, który tradycyjnie dba o dobre stosunki z państwami arabskimi, w tym Syrią - jako byłym protektoratem - w szczególności. Poważniejsze następstwa incydent może jednak wywołać w stosunkach amerykańsko-irackich: władze w Bagdadzie oficjalnie potępiły rajd. Chcą również renegocjowania gotowej już, ale nieratyfikowanej umowy o przedłużeniu pobytu wojsk amerykańskich nad Tygrysem i Eufratem do 2011. Przedstawiciele USA nie uważają jednak, by było to konieczne.

    Amerykanie stosują podobne działania od kilkudziesięciu lat. W czasie wojny w Indochinach, atakowali m.in. terytorium sąsiedniego Laosu, w którym istniały bazy Vietcongu. W ostatnim czasie poprowadzili kilkanaście ataków, w tym przynajmniej jeden rajd komandosów, na terytorium sojuszniczego Pakistanu. Celem były ośrodki talibów lub wspierających ich górskich plemion. Władze w Islamabadzie twierdziły jednak, że ofiarami byli również cywile.
    żródło:skrzydlatapolska


    oceń
    0
    0

    komentarze (0) | dodaj komentarz

    Zdjęcia w galeriach.


    Wyszukaj

    Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

    Subskrypcja

    Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

    Statystyki

    Odwiedziny: 882332
    Bloog istnieje od: 3594 dni

    Lubię to

    Mój status GG: GG: 9159725 jakiś tekst